Władimir Putin odwołał ministra obrony Rosji Siergieja Szojgu, na jego miejsce wysunął kandydaturę ekonomisty wicepremiera Andrieja Biełousowa. Szojgu ma zostać przewodniczącym Rady Bezpieczeństwa. Stanowisko traci dotychczasowy przewodniczący Nikołaj Patruszew
Szef Sztabu Generalnego Sił Obronnych Izraela Herci Halewi dziękował w poniedziałek Stanom Zjednoczonym, Wielkiej Brytanii, Francji i innym partnerom za ich współpracę w obronie Izraela przed atakiem Iranu.
„Operacja Żelazna Tarcza udowodniła siłę naszej żelaznej współpracy” – mówił. „Atak Iranu stworzył nowe możliwości współpracy na Bliskim Wschodzie. Oceniamy sytuację i pozostajemy na najwyższym poziomie gotowości”.
Halewi dodał, że „Iran poniesie konsekwencje swoich działań” i że Izrael „wybierze odpowiednią reakcję”.
W poniedziałek miało też miejsce kolejne spotkanie gabinetu wojennego premiera Binjamina Netanjahu – już czwarte od czasu ostrzałów ze strony Iranu. W niedzielę „New York Times” donosił, że politycy uczestniczący w posiedzeniu wzywali do „miażdżącego ataku” w odpowiedzi. Od dwóch dni z szeregu państwa wspierających Izrael płyną jednak wezwania, by nie eskalować konfliktu. W poniedziałek do USA, Niemiec, Wielkiej Brytanii dołączyła także Francja.
Haaretz powołuje się na źródła mające wiedzę na temat rozmów w gabinecie i donosi, że politycy i wojskowi wciąż nawołują do militarnej odpowiedzi wymierzonej w Iran, a premier Binjamin Netanjahu skłania się do jej poparcia. Na ostateczną decyzję będzie miała jednak wpływ presja międzynarodowa. Źródło Haaretz twierdzi, że presja dyplomatyczna będzie w najbliższych dniach tylko się zwiększać:
„Jeśli istnieje szansa na atak na Iran, to w ciągu kilku dni będzie już zamknięta ze względu na nacisk ze strony USA”.
Przeczytaj także: