Władimir Putin odwołał ministra obrony Rosji Siergieja Szojgu, na jego miejsce wysunął kandydaturę ekonomisty wicepremiera Andrieja Biełousowa. Szojgu ma zostać przewodniczącym Rady Bezpieczeństwa. Stanowisko traci dotychczasowy przewodniczący Nikołaj Patruszew
Jarosław Kaczyński wyjaśniał, dlaczego PiS angażuje się w protesty rolników. „Zielony Ład ma służyć temu, by takie kraje jak Polska, które goniły dotąd zachodnie kraje UE, przestały gonić, zaczęły się cofać" – mówił.
„Myśmy wyciągnęli Polskę z Trzeciego Świata, bo kraj z głodnymi dziećmi to jest kraj Trzeciego Świata. Polska w tym okresie [rządów PIS] ogromnie zyskała. Teraz ma się cofać” – mówił Jarosław Kaczyński na konferencji, podczas której tłumaczył, dlaczego PiS bierze udział w proteście rolników w Warszawie przeciw Zielonemu Ładowi.
„To, co wyprawia w tej chwili Donald Tusk to stosowanie starej metody: uciekający złodziej krzyczy »łap złodzieja«. Zielony Ład to jest m.in. dziełem Platformy Obywatelskiej, która całkowicie się w to włączyła po to, aby realizować różne interesy, różne ideologie. Te interesy nie są polskie. Te ideologie nie mają polskiego pochodzenia. Są z zewnątrz, są szaleństwem indukowanym z innych państw Europy do naszego kraju. Chodzi o to szaleństwo klimatyczne” – mówił prezes PiS. Nie wspomniał jednak, że unijnym komisarzem ds. rolnictwa jest polityk PiS, Janusz Wojciechowski, który zachwalał Zielony Ład.
Dlaczego PiS jest przeciwko Zielonemu Ładowi i bierze udział w proteście rolników?
„Hasło »Precz z Zielonym Ładem« to jest nasze hasło... Zielony Ład rozumiany wąsko jest przede wszystkim skierowany przeciwko rolnictwu. Szerzej — jest skierowany przeciwko wszystkim, może poza najbogatszą częścią społeczeństwa. Zielony Ład ma służyć temu, by takie kraje jak Polska, które goniły dotąd zachodnie kraje UE, przestały gonić, zaczęły się cofać. Aby ta wielka szansa na to, by Polska stała się krajem naprawdę równoprawnym, jeśli chodzi o poziom życia, została zmarnowana?” – wyjaśniał Kaczyński.
Posłowie PiS, razem z Kaczyńskim, pojawili się dziś na proteście rolników, który przechodzi ulicami Warszawy.
„Bierzemy w tym udział bez naszych sztandarów, bez naszych przemówień po prostu jako obywatele” – podkreślał prezes PiS.