Władimir Putin odwołał ministra obrony Rosji Siergieja Szojgu, na jego miejsce wysunął kandydaturę ekonomisty wicepremiera Andrieja Biełousowa. Szojgu ma zostać przewodniczącym Rady Bezpieczeństwa. Stanowisko traci dotychczasowy przewodniczący Nikołaj Patruszew
Lewica ogłosiła, że szefową kampani europarlamentarnej zostaje ministra równości Katarzyna Kotula
„Zarząd wybrał dzisiaj szefa sztabu, jeżeli chodzi o wybory do europarlamentu. Szefową sztabu została posłanka Katarzyna Kotula, ministra naszego rządu” – ogłosił dziś na konferencji prasowej Lewicy europoseł Robert Biedroń.
Katarzyna Kotula pełni dziś funkcję ministry do spraw równośći w rządzie Donalda Tuska. W Sejmie zasiada drugą kadencję z rzędu.
„Lewica dzisiaj miała posiedzenie zarządu i przede wszystkim rozmawialiśmy o wyborach samorządowych, ale jesteśmy także gotowi do wyborów do PE. Podjęliśmy ważna decyzję dotyczącą szefowania sztabu. Wchodzimy z nową energią, Lewica zawsze o zmianie, o przyszłości, żeby ludziom żyło się lepiej, żeby te sprawy, którymi się zajmujemy, dotyczyły konkretnych ludzi, Polek i Polaków i o tym będą te wybory do Parlamentu Europejskiego” – mówił na konferencji prasowej Robert Biedroń.
Ogłoszono też, że kampanię komunikacyjną Lewicy ma prowadzić posłanka Joanna Scheuring-Wielgus. Konwencja wyborcza z kandydatkami i kandydatami do Parlamentu Europejskiego odbędzie się za dwa tygodnie, w sobotę 27 kwietnia. Do wyborów pozostało niecałe dwa miesiące, głosować będziemy 9 czerwca.
W poprzednich wyborach Nowa Lewica, jeszcze jako Sojusz Lewicy Demokratycznej, startowała z list Koalicji Europejskiej razem z PO, PSL, Nowoczesną i Zielonymi. W ten sposób do PE dostało się pięć osób: Marek Balt, Leszek Miller, Marek Belka, Włodzimierz Cimoszewicz i Bogusław Liberadzki.
Osobno do wyborów startowała Wiosna Roberta Biedronia. Zdobyła niewiele ponad 6 proc. głosów, co dało trzy mandaty: dla Roberta Biedronia, Łukasza Kohuta i Sylwii Spurek.
Lewicowa lista partii Razem z Unią Pracy i Ruchem Sprawiedliwości Społecznej poniosła porażkę i ledwie przekroczyła 0,5 proc. głosów.
Dziś te trzy siły znajdą się na jednej liście. A przekroczenie ośmiu osób w PE będzie bardzo trudnym zadaniem. W wyborach do PE liczba mandatów nie jest przypisana do okręgu – liczbę mandatów dla komitetu wylicza się na podstawie wyniku w całym kraju, a dopiero później rozdziela mandaty w okręgach. Wynik z wyborów do sejmików wojewódzkich z 7 października dałby Lewicy zaledwie trzy spośród 53 dostępnych mandatów. Wynik z wyborów parlamentarnych to zaledwie jeden mandat więcej.