Władimir Putin odwołał ministra obrony Rosji Siergieja Szojgu, na jego miejsce wysunął kandydaturę ekonomisty wicepremiera Andrieja Biełousowa. Szojgu ma zostać przewodniczącym Rady Bezpieczeństwa. Stanowisko traci dotychczasowy przewodniczący Nikołaj Patruszew
„Lewica nie poprze mieszkania na start, jeśli nie znajdą się pieniądze na program mieszkań na wynajem” – zastrzega Krzysztof Kukucki, wiceminister rozwoju i technologii z Nowej Lewicy.
W ubiegłym tygodniu Ministerstwo Rozwoju i Technologii skierowało do konsultacji projekt ustawy „Mieszkanie na start”, czyli program dopłat do kredytów.
Krzysztof Kukucki, wiceminister rozwoju w rozmowie z RMF FM pytany był o to, dlaczego Nowa Lewica zamierza poprzeć program, który wcześniej sama krytykowała.
„To nie jest program z naszej bajki, mówię o lewicowej wrażliwości. Natomiast ponad 9 mln Polaków, nie licząc elektoratu PiS-u, zagłosowało na partie, które w swoich programach miały programy dopłaty do kredytów. Mówię o PO i Trzeciej Drodze. 9 milionów Polaków nie może się mylić” – odpowiedział.
Wiceminister zastrzegł jednak, że „Lewica nie poprze mieszkania na start, jeśli nie znajdą się pieniądze na program mieszkań na wynajem”.
Z zapowiedzi Krzysztof Kukuckiego wynika, że program mieszkaniowy ma zostać poddany pod głosowanie w pakiecie, na który składać się będzie „Mieszkanie na start” oraz program dopłat dla samorządów, które będą budować mieszkania komunalne.
„Do 2030 roku to w sumie 50 miliardów, na ten rok zakładamy 5 miliardów. I to nie jest kwota brana z księżyca, tylko realne potrzeby zgłaszane przez samorządy na podstawie wniosków do Funduszu Dopłat” – wyjaśniał.
Samorządy, które zgłoszą się z takim wnioskiem, dostaną 80 proc. dofinansowania do inwestycji. Mieszkania mają być przeznaczone na wynajem, nie będzie można ich sprzedać. W Warszawie najem nie więcej niż 30 zł za metr kwadratowy. W tej chwili do Banku Gospodarstwa Krajowego skierowano 10 tysięcy wniosków o dopłaty, ministerstwo zakłada, że rocznie takich wniosków będzie ok. 20 tysięcy.
Lewica zakłada, że program budowy mieszkań na wynajem wpłynie na rynkowe ceny.
„Pierwszy poważny impuls, który pokaże, że nasz program działa, będzie za 2-3 lata, bo tyle trwa budowa” – mówił Krzysztof Kukucki. Dodawał jednak, że nie sądzi, by „oba programy mogły być głosowane przed czerwcem”.
Przeczytaj także: