0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Serigiej SzojguSerigiej Szojgu

Wybory samorządowe

Na żywo

Władimir Putin odwołał ministra obrony Rosji Siergieja Szojgu, na jego miejsce wysunął kandydaturę ekonomisty wicepremiera Andrieja Biełousowa. Szojgu ma zostać przewodniczącym Rady Bezpieczeństwa. Stanowisko traci dotychczasowy przewodniczący Nikołaj Patruszew

Google News

06:43 26-04-2024

Łukaszenka: Polska nie powinna się obawiać ataku ze strony Białorusi

„Obecna sytuacja na Ukrainie stwarza okazję do zawarcia traktatu pokojowego, a jeśli Kijów nie przystąpi do negocjacji teraz, może stracić swoją państwowość” – mówił Aleksander Łukaszenka na Ogólnobiałoruskim Zjeździe Ludowym. Opowiadał również o rozmieszczonej broni jądrowej na terytorium swojego kraju.

Łukaszenka podczas wydarzenia mówił o zagrożeniu ze strony NATO i zwiększaniu obecności wojskowej wokół granic Białorusi i Rosji – podaje PAP.

Mówił przy tym, że Polska nie powinna się obawiać ataku z Białorusi. „Po co im to w ogóle (wzmacnianie armii). My nie zamierzamy z nimi walczyć. Z terytorium Białorusi nie powinni oczekiwać żadnych agresywnych działań przeciwko polskiemu państwu i społeczeństwu" – powiedział.

Jak podaje agencja TASS, przywódca Białorusi mówił dodał, że „Polska zamierza z pomocą USA stworzyć najpotężniejszą armię w Europie, choć nie ma kto (w Polsce) pracować: O jakich bitwach marzą, kto za nie zapłaci? Przecież wojna wymaga potężnej gospodarki, a oni siedzą na dotacjach z Unii Europejskiej i pomocy USA”.

O broni jądrowej

Jak podaje Reuters, Łukaszenka mówił także o zmianach taktycznych, jeśli chodzi o bezpieczeństwo jego kraju. „Pojawił się nowy temat: straszenie nuklearne. Ci, którzy będą do tego prowadzić, powinni racjonalnie spojrzeć na bezpośrednie konsekwencje swoich nieprzemyślanych decyzji” – powiedział i dodał, że „kilkadziesiąt” rosyjskiej taktycznej broni nuklearnej zostało rozmieszczonych na Białorusi na mocy porozumienia, które on i Putin ogłosili w zeszłym roku.

Reuters zauważa, że to pierwszy raz, kiedy Rosja rozmieściła pociski nuklearne w obcym kraju od czasów sowieckich.

O wojnie w Ukrainie

W kontekście wojny w Ukrainie, Łukaszenka podkreślał, że „obecnie sytuacja na froncie jest patowa”. Dlatego jest to „najwygodniejsza sytuacja, by podjąć negocjacje pokojowe, wychodząc od rozmów stambulskich z początku wojny (2022)” – czytamy na stronie PAP.

Łukaszenka mówił też, że „amerykańska decyzja o przyznaniu Ukrainie pomocy w wysokości 61 mld dolarów to bardzo poważny czynnik eskalacji w wojnie Rosji przeciwko Ukrainie. Pociski ATACMS dalekiego zasięgu są – jak powiedział – bardzo niebezpieczne” – czytamy dalej.

„Jeśli sytuacja złoży się w sposób zagrażający sytuacji wewnętrznej w Rosji, Rosja zastosuje cały arsenał, którym dysponuje. To będzie Armagedon” – powiedział Łukaszenka. Oświadczył również, że Rosjanie „nigdy nie opuszczą zajętych terytoriów na Ukrainie” i potwierdził o gotowości Mińska „do obrony swojego kraju”.

Według TASS, Łukaszenka mówił także, że Stany Zjednoczone „chcą utopić Rosję w wojnie i oderwać ją od powstającego sojuszu z Chinami”. „Waszyngton robi wszystko, by wciągnąć Białoruś w konflikt. Aby uruchomić mechanizm wciągania innych państw, czyli osłabić zarówno regiony Europy Zachodniej, jak i Wschodniej”.

Powiedział również, że sytuacja na granicy Białorusi z Ukrainą jest „bardzo napięta, a Kijów trzyma głęboko okopał się na obiektach obronnych. Mińsk miał przerzucić na ten kierunek dodatkowe bataliony swoich wojsk”.