Władimir Putin odwołał ministra obrony Rosji Siergieja Szojgu, na jego miejsce wysunął kandydaturę ekonomisty wicepremiera Andrieja Biełousowa. Szojgu ma zostać przewodniczącym Rady Bezpieczeństwa. Stanowisko traci dotychczasowy przewodniczący Nikołaj Patruszew
„Marsz w obronie dzieci” – tak środowiska prolife nazwały swoje wydarzenie, zaplanowane na dzień dyskusji o aborcji w Sejmie.
„Już we czwartek 11 kwietnia obrońcy życia z całej Polski zgromadzą się w Warszawie, by zaprotestować przeciwko zbrodniczej polityce tzw. koalicji 13 grudnia. Polacy nie mogą milczeć, gdy politycy próbują legalizować proceder dzieciobójstwa! Do Warszawy zorganizowany został transport autobusowy” – czytamy w zapowiedzi zamieszczonej na portalu Polonia Christiania, który objął patronat nad antyaborcyjnym marszem.
Marsz wyruszył o godz. 17, a na jego czele przeciwnicy aborcji mieli wielki napis „aborcja=zabijanie”. Wydarzenie nie przyciągnęło jednak tłumów.
Ogranizator, Fundacja Pro-Prawo do życia, opublikował również apel do marszałka Szymona Hołowni. Sięga w nim do retoryki posłów Konfederacji: porównując zwolenników aborcji do Hitlera. Zadaje również pytania Hołowni:
1. Czy zdają sobie Państwo sprawę, że promujecie politykę biologicznego zniszczenia narodu polskiego?
2. Czy wiecie Państwo, że założenia tej polityki zostały opracowane w III Rzeszy?
Przed Sejmem środowiska antyaborcyjne ustawiły dzwon, który nazwali „Głosem nienarodzonych”. Każde uderzenie w dzwon miało być wyrazem niechęci wobec aborcji.
Zdjęcia z marszu środowisk prolife można znaleźć w naszych kanałach social media. Poniżej publikujemy kilka z nich: