0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Serigiej SzojguSerigiej Szojgu

Wybory samorządowe

Na żywo

Władimir Putin odwołał ministra obrony Rosji Siergieja Szojgu, na jego miejsce wysunął kandydaturę ekonomisty wicepremiera Andrieja Biełousowa. Szojgu ma zostać przewodniczącym Rady Bezpieczeństwa. Stanowisko traci dotychczasowy przewodniczący Nikołaj Patruszew

Google News

07:04 09-04-2024

Prawa autorskie: Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.plFot. Sławomir Kamińs...

Morawiecki uderza w TVP z czasów PiS: „krzykliwa, napastliwa, agresywna polityka”

Mateusz Morawiecki w rozmowie z PolsatNews oceniał kampanię samorządową. Zapowiedział, że PiS będzie „negocjował, składał propozycje”, które miałyby doprowadzić do odzyskania władzy w kilku sejmikach.

PiS wygrał w siedmiu z szesnastu województw: w podkarpackim, lubelskim, podlaskim, małopolskim, świętokrzyskim, łódzkim i mazowieckim. Procentowe zwycięstwo nie da mu jednak władzy we wszystkich siedmiu województwach. Będzie to możliwe tylko w maksymalnie pięciu z nich, ponieważ w mazowieckim i łódzkim będzie rządzić koalicja KO i Trzeciej Drogi – to one będą dysponować łącznie przewagą mandatów. Los województw podlaskiego i świętokrzyskiego pozostaje zaś lekko niepewny.

„To, czy tracimy [dwa sejmiki – przyp.], to jeszcze zaczekajmy. Przecież jest coś takiego jak negocjacje, różnego rodzaju propozycje. Mamy sejmików co najmniej cztery prawdopodobnie, będziemy walczyli o kolejne. Na pewno jest tak, że gdyby demokracja w Polsce polegała na tym, na czym zwykle na Zachodzie polega, czyli na normalnych negocjacjach, a nie otaczaniu kordonem sanitarnym, to moglibyśmy rządzić w ponad połowie sejmików. A jak będzie ostatecznie, to zobaczymy” – skomentował wynik wyborów samorządowych Mateusz Morawiecki na antenie PolsatNews.

Koalicja się posypie

Były premier ocenił także wyniki innych komitetów. Stwierdził, że „na wszystkich radnych sejmikowych największe straty […] poniósł PSL idący razem z Trzecią Drogą”. „To świadczy o tym, że chyba to betonowe koło, które Tusk rzucił Hołowni, Kosiniakowi-Kamyszowi czy Czarzastemu nie jest dla nich zbyt korzystne. W drugą stronę to działa, bo szef PO może się pochwalić, że jako całość koalicja rządząca ma jako taki wynik. Ma kiepski wynik, umówmy się, liczyli na o wiele więcej” – mówił Morawiecki. „Jeżeli tak dalej pójdzie, to koalicja rządząca jeszcze w tej kadencji może się posypać jak domek kart. Jeżeli tak dalej pójdzie ich koalicja, to znaczy zrzucanie winy jeden na drugiego, podkradanie sobie wyborców. Widzimy, że Lewica na przykład poniosła potężną klęskę”.

Zaszkodziła TVP

Mateusz Morawiecki podkreślał, że PiS złagodził swoją retorykę w kampanii samorządowej, a do tego prowadził ją w sytuacji, w której zmieniły się władze mediów publicznych:

„Więc może warto się zastanowić, czy bez krzykliwej, napastliwej, agresywnej polityki telewizji publicznej wynik wyborów parlamentarnych nie byłby jeszcze lepszy. Zostawiam to do przemyślenia, ale ten wynik, który osiągnęliśmy bez telewizji publicznej, nie tylko wszystkich nas cieszy (...) ale również daje do myślenia, jak przyczyniła się tamta agresywna kampania do naszego wyniku wcześniejszego”.

Dodał też, że kampania medialna Jacka Kurskiego była „kulą u nogi”.

„Jeżeli z naszej strony w końcówce kampanii pojawiało się zbyt dużo napastliwości, to z perspektywy czasu uważam, że trzeba było się więcej skoncentrować na tematach merytorycznych” – stwierdził.