Władimir Putin odwołał ministra obrony Rosji Siergieja Szojgu, na jego miejsce wysunął kandydaturę ekonomisty wicepremiera Andrieja Biełousowa. Szojgu ma zostać przewodniczącym Rady Bezpieczeństwa. Stanowisko traci dotychczasowy przewodniczący Nikołaj Patruszew
PiS straci ma samodzielną większość z czterech z 16 sejmików wojewódzkich. Liczy jeszcze na semik podlaski, gdzie ma połowię miejsc. Mateusz Morawiecki uśmiecha się do PSL
„Jestem dobrej myśli, sądzę, że jeżeli będziemy mogli zbudować koalicję choćby z Konfederacją na Podlasiu, to będziemy rządzili w co najmniej pięciu sejmikach, ale może nawet w większej liczbie” – mówił dziś rano w radiu RMF FM były premier Mateusz Morawiecki z PiS.
W wyborach samorząowych 7 października PiS na Podlasiu zdobyło najwyższy wynik – 43,5 proc. Dało to połowę mandatów – 15 z dostępnych 30. W wyborach w 2018 roku było to 16 i możliwość samodzielnych rządów. Teraz do spokojnych rządów potrzeba jeszcze jednej osoby. Głównym kandydatem jest jedyny radny Konfederacji – Stanisław Derehajło. To były wicemarszałek województwa i były szef Porozumienia Jarosława Gowina w regionie. Ale o współpracy z PiS wypowiada się niechętnie.
Osiem miejsc zdobyła Koalicja Obywatelska, sześć – Trzecia Droga.
W poprzedniej kadencji przez długi czas PiS dysponował tylko dwunastką radnych – czwórka osób wyszła z klubu i pozostała niezrzeszona. W kluczowych głosowaniach PiS wspierał się radnymi PSL, którzy w tej kadencji również dostali się do rady. Dziś jednak sytuacja polityczna jest inna, a PSL jest częścią koalicji rządzącej całym krajem. PiS ma więc prostszą drogę do rządów w sejmiku podlaskim. Co nie znaczy, że prostą.
Mateusz Morawiecki dziś bardzo liczy na lokalne układy z PSL.
„Jesteśmy względem PSL-u komplementarni. Nie ma tutaj wielkiego ryzyka we współpracy z nami. Tymczasem widać, co dzieje się z Platformą – ocenił. Mogę przyjąć każdy zakład, że znajdą się powiaty, w których dojdzie do koalicji PiS-PSL. Cichszej czy głośniejszej, ale myślę, że ona będzie wszystkim dobrze znana” – mówił w RMF FM.
Na poziomie województw trudno jednak spodziewać się współpracy, a wejście w koalicję z PiS dla radnych PSL z pewnością będzie oznaczać wyjście z partii. Tak czy inaczej, PiS, chociaż podczas wieczoru wyborczego ogłosiło zwycięstwo, będzie rządzić w mniejszej liczbie wojewóztw niż po 2018 roku. Samodzielną większość partia Jarosława Kaczyńskiego zdobyła tylko w czterech sejmikach – małopolskim, lubelskim, podkarpackim i świętokrzyskim.