0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Serigiej SzojguSerigiej Szojgu

Wybory samorządowe

Na żywo

Władimir Putin odwołał ministra obrony Rosji Siergieja Szojgu, na jego miejsce wysunął kandydaturę ekonomisty wicepremiera Andrieja Biełousowa. Szojgu ma zostać przewodniczącym Rady Bezpieczeństwa. Stanowisko traci dotychczasowy przewodniczący Nikołaj Patruszew

Google News

09:16 25-04-2024

Sześć mitów polityki zagranicznej PiS. Pierwsza część exposé Sikorskiego

Unia Europejska jako zagrożenie dla suwerenności, Niemcy jako szwarccharakter, zgnilizna moralna państw Zachodu – to kilka spośród mitów PiS, o których opowiadał rano w Sejmie szef MSZ Radosław Sikorski.

"Obejmując ponownie obowiązki Ministra Spraw Zagranicznych, powiedziałem, że dyplomacja jest pierwszą linią obrony Rzeczypospolitej. Nadrzędnym celem polityki zagranicznej jest zapewnienie bezpieczeństwa państwa rozumianego jako pewność przetrwania i rozwoju. Za naszą wschodnią granicą Ukraina od ponad dwóch lat walczy przeciw agresorowi, którego celem jest nie tylko zniszczenie ukraińskiej niepodległości. Rosja dąży do obalenia ładu międzynarodowego powstałego po 1989 roku. Logikę prawa i dobrowolnych sojuszy ma zastąpić logika siły stref wpływów i dyktatu mocarstw nad sąsiadami. Władimir Putin mówi o tym otwarcie.

Polska już dziś mierzy się z różnymi formami agresji hybrydowej takimi jak dezinformacja, cyberataki, wykorzystywanie zależności energetycznych, czy instrumentalizacja presji migracyjnej. W tak trudnych warunkach potrzebna jest współpraca nie tylko w ramach koalicji rządzącej, ale także z tymi przedstawicielami opozycji, którzy do współpracy są gotowi" – tymi słowami Radosław Sikorski rozpoczął swoje expose na temat kierunków i celów polityki zagranicznej.

„Żeby jednak porozumienie było możliwe, musimy stanąć w prawdzie” – dodał minister.

Sześć mitów polityki zagranicznej PiS

Pierwszą część swojego wystąpienia szef MSZ poświęcił na krytykę polityki zagranicznej Prawa i Sprawiedliwości. Mówił o „złych pomysłach, błędnych decyzjach, zaniechaniach”. Najważniejszymi zarzutami są w jego ocenie:

  • konflikt z UE,
  • utrata prestiżu,
  • zepsucie relacji z sąsiadami i ważnymi partnerami – Francją, Niemcami, Czechami,
  • chybione pomysły „na sojusz z USA przeciw Unii Europejskiej”,
  • sojusz ideologiczny z proputinowskimi politykami,
  • afera wizowa przy jednoczesnym szczuciu na obcych.

Szef MSZ wymienił także kilka rankingów (m.in. Ranking wolności prasy, czy Corruption Perception Index), w których Polska w latach 2015-2023 spadła o kilkadziesiąt miejsc.

„Takie przykłady można by mnożyć. Jak powiedział św. Augustyn – błądzić to rzecz ludzka. Lecz upierać się przy błędzie, to rzecz diabelska” – mówił Radosław Sikorski. Następnie przez kolejnych 20 minut opowiadał o sześciu mitach polityki zagranicznej PiS.

Sześć najważniejszych mitów

Pierwszy mit PiS-u dotyczy Unii Europejskiej, do której „weszliśmy do niej po latach starań, z błogosławieństwem papieża Polaka”. Tymczasem, jak wskazuje Sikorski, dla polityków PiS UE jest wyimaginowaną wspólnota, bezduszną Brukselą, dominacją silniejszych.

Sikorski wymieniał szereg cytatów czołowych polityków PiS, którzy porównywali UE do okupacji radzieckiej i hitlerowskiej (Marek Suski), czy mówili, że UE jest większym zagrożeniem dla suwerenności niż „zagrożenie ze wschodu” (Zdzisław Krasnodębski).

„Czy naprawdę Unia przypomina wam ZSRR? Ile trupów ma na sumieniu?” – pytał polityk.

Odniósł się także do stanowiska prawicy, która mówi, że UE powinna się ograniczyć do strefy wolnego handlu.

„Ale kiedy mierzyliśmy się ze skutkami pandemii, czy dziś, kiedy w Ukrainie trwa wojna, ci sami ludzie domagają się od Europy skuteczniejszych działań. Strefy wolnego handlu nie przeznaczają miliardów euro na wzajemną pomoc, nie kupują broni, nie nakładają sankcji na agresora wywołującego wojny. Zdecydujcie się, drodzy państwo, czego naprawdę chcecie” – mówił.

Szef MSZ zaczepił w tym miejscu także dwójkę byłych premierów w rządzie PiS. O Beacie Szydło powiedział, że „z KPRM-u wyniosła unijną szmatę, a dziś z obrzydzeniem służy w Jewroparlamencie”. Zaś Mateusz Morawiecki nieobecny dziś w Sejmie „jest w drodze do Budapesztu na sabat proputinowskich nacjonalistów”.

UE to nie tylko transfery

Mit drugi to rozumienie suwerenności.

„Brytyjscy eurofobowie ostatecznie udowodnili, że z Unii można wystąpić pokojowo i nikt nikogo nie trzyma na siłę. To najlepszy dowód na to, że państwa narodowe w Unii są suwerenne. Unia Europejska to wspólnota, w której członkowie dobrowolnie łączą aspekty suwerenności w imię większych korzyści, ale jej nie tracą. Nie jest to spisek elit, tylko korzystna umowa” – mówił Sikorski.

Z tą kwestią połączył mit trzeci, czyli „twierdzenie że korzyści z Unii należy mierzyć tylko wielkością przelewów z jej budżetu”.

„Unia to coś znacznie więcej niż transfery gotówkowe. Jako państwo członkowskie Polska jest uznawana za kraj stabilny i przewidywalny, w którym warto inwestować. I nawet jeśli z czasem staniemy się płatnikiem netto, to zyski z obecności w Unii wciąż będą przewyższać koszty, ponieważ tkwią one nie tylko w transferach finansowych, ale w bezpieczeństwie udziale w rynku europejskim, wolności podróżowania, osiedlania się, w możliwościach rozwoju”.

Zgnilizna Zachodu i wybór między USA a UE

Mit czwarty to przedstawianie Niemiec jako szwarccharakteru.

„Interesy Polski i Niemiec oczywiście nie są tożsame. Niemcy przez lata przyjmowały odmienną od polskiej i naszym zdaniem oportunistyczną postawę wobec Rosji. Obecna koalicja ma różne od rządu RFN poglądy na wiele kwestii. Mamy inną historię, inne uwarunkowania społeczne, ekonomiczne czy bezpieczeństwo. Różnice zdań nie oznaczają jednak, że jesteśmy skazani na wiecznych konflikt. Niemcy to nasz demokratyczny sąsiad, największy partner handlowy, ważny aktor europejski, kluczowy sojusznik w NATO. Warszawa i Berlin potrzebują się nawzajem” – mówił szef MSZ.

Mit piąty to przedstawianie państw Zachodu jako moralnej zgnilizny. Sikorski dodał, że w taki sposób przedstawia je również kremlowska propaganda. Opowiadał o tym, że na Zachodzie od dziesiątek lat toczą się dyskusje na temat praw kobiet, praw mniejszości seksualnych, kwestii obecności kościoła w życiu publicznym i że jest to naturalny proces, który obserwować można również w Polsce.

"Największym zagrożeniem dla tradycyjnych wartości nie jest moim zdaniem mityczny zgniły Zachód jest nim hipokryzja wielu rzekomych obrońców tych wartości' – podsumowywał.

Mit szósty, to „przekonanie że Polska powinna dokonać wyboru między bliskimi relacjami z partnerami europejskimi, a współpracą ze Stanami Zjednoczonymi”. „Nie, rozwój i bezpieczeństwo Polski muszą opierać się na dwóch filarach współpracy transatlantyckiej otrzymywanej niezależnie od decyzji amerykańskich wyborców oraz integracji europejskiej. Oba kierunki nie stoją ze sobą w sprzeczności. One się wzajemnie dopełniają” – mówił Sikorski.

Na koniec tej części wystąpienia minister skierował się do polityków opozycji:

„Proponuję inny niż dotychczas model sporu. Przekonaliście się, że najgorzej jest uwierzyć we własną propagandę. Odrzućcie te mity!”