Władimir Putin odwołał ministra obrony Rosji Siergieja Szojgu, na jego miejsce wysunął kandydaturę ekonomisty wicepremiera Andrieja Biełousowa. Szojgu ma zostać przewodniczącym Rady Bezpieczeństwa. Stanowisko traci dotychczasowy przewodniczący Nikołaj Patruszew
Wiemy już oficjalnie – PSL i Polska 2050 kontynuują projekt Trzeciej Drogi w wyborach europejskich. Powtórzenie wyniku z wyborów samorządowych da osiem mandatów
Podczas konferencji prasowej w Sejmie liderzy formacji tworzących Trzecią Drogę potwierdzili: współpraca trwa, Polskie Stronnictwo Ludowe i Polska 2050 idzie do wyborów europejskich wspólnie.
„Naprawdę jest w Polsce koalicja, która reprezentuje tych, którzy ani nie są bezkrytycznymi eurofanami, którym się wszystko w Europie podoba i wystarczy, że tam jesteśmy, ale zdecydowanie nie są też po stronie bardzo niebezpiecznych polexitowców” – mówił na konferencji szef Polski 2050 Szymon Hołownia.
Władysław Kosiniak-Kamysz przekonywał, że Europa potrzebuje zmiany.
„Potrzebuje powrotu do swoich korzeni, do fundamentów, na których powstała Unia Europejska. Nie możemy godzić się na bezkrytyczne patrzenie na wszystko, co brukselscy urzędnicy proponują” – mówił lider PSL.
Politycy nie mówili jeszcze o tym, kto znajdzie się na listach wyborczych. Według doniesień medialnych mogą to być między innymi Michał Kobosko i Róża Thun z Polski 2050 oraz Krzysztof Hetman, Piotr Zgorzelski i Adam Jarubas z PSL.
Według analizy politologa dr Macieja Onasza gdyby wyniki w wyborach do PE wyglądały tak samo, jak wyniki w wyborach do sejmików wojewódzkich, wówczas Trzecia Droga uzyskałaby osiem z 53 dostępnych mandatów. Pięć lat temu w poprzednich wyborach Polska 2050 jeszcze nie istniała, a PSL startował w ramach Koalicji Europejskiej. Politycy tej formacji zdobyli wówczas tylko dwa mandaty. Polskę 2050 w PE reprezentuje Róża Thun, która dostała się tam z list Koalicji Europejskiej.