Władimir Putin odwołał ministra obrony Rosji Siergieja Szojgu, na jego miejsce wysunął kandydaturę ekonomisty wicepremiera Andrieja Biełousowa. Szojgu ma zostać przewodniczącym Rady Bezpieczeństwa. Stanowisko traci dotychczasowy przewodniczący Nikołaj Patruszew
Brytyjska Partia Pracy wygrała w piątek w okręgu w północnej Anglii i zdobyła kontrolę nad kilkoma radami, zadając poważne straty rządzącym konserwatystom.
Jak podaje Reuters, wygrana Partii Pracy może zwiastować sukces opozycji w najbliższych wyborach ogólnokrajowych. To by znaczyło, że kierowana przez Keira Starmera Partia Pracy obejmie wladzę i zakończy 14-letnie rządy konserwatystów.
W okręgu wyborczy Blackpool South w Lancashire w Anglii, przeważającą większością głosów wygrał wybory kandydat Partii Pracy Chris Webb: 10 825 głosów. Kandydat Partii Konserwatywnej zdobył tylko 3 218 głosów.
„To był wyścig, w którym wyborcy mieli szansę wysłać wiadomość bezpośrednio do konserwatystów Rishiego Sunaka, a ta wiadomość to przytłaczający głos za zmianą” – powiedział w czwartek Starmer.
AFP podaje, że głosowanie w okręgu Blackpool South wywołał lobbingowy skandal, w wyniku którego jeden z posłów konserwatystów podał się do dymisji. Zbiegło się ono w czasie z wyborami samorządowymi oraz wyborami na burmistrza w całej Anglii.
Według ogólnokrajowych sondaży konserwatyści premiera Rishiego Sunaka są około 20 punktów procentowych za Partią Pracy. Wybory spodziewane są na drugą połowę 2024 roku. John Curtice, ekspert sondażowy, powiedział Reutersowi, że konserwatyści mogą spodziewać się najgorszego wyniku w lokalnych wyborach od 40 lat. Powiedział także, że są na dobrej drodze do porażki w wyborach krajowych.