0:000:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Adam Stepien / Agencja Wyborcza.plFot. Adam Stepien / ...

Wybory 2023 na żywo. Duda o szkodliwych sojuszach, narodowcy o komunistach. Kaczyński o zawsze złych Niemcach

Wybory 2023

Po wyborach na żywo. Tutaj znajdziesz najważniejsze informacje. 11 listopada okazją do politycznych oświadczeń. Tusk o pojednaniu, Duda o tym, że trzeba uważać na sojusze, Kaczyński o niemieckiej partii Tuska

Google News

07:01 18-10-2023

Prawa autorskie: Fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.plFot. Maciek Jaźwieck...

PiS upiera się przy tworzeniu rządu. Kandydatem na premiera ma być znowu Mateusz Morawiecki

„Nie widzę powodów, dla których PiS nie miałoby wskazać panu prezydentowi właśnie Mateusza Morawieckiego jako kandydata na premiera” – powiedział Marek Ast (PiS) na antenie Polskiego Radia 24

Pomimo braku większości w nowym Sejmie i bliskich zeru zdolności koalicyjnych Prawo i Sprawiedliwość nie chce rezygnować z prób stworzenia rządu. O takich planach mówił w środę 18 października rano poseł PiS Marek Ast oraz minister funduszy i polityki regionalnej Waldemar Buda.

„Nie widzę powodów, dla których PiS nie miałoby wskazać panu prezydentowi właśnie Mateusza Morawieckiego jako kandydata na premiera” – powiedział Marek Ast na antenie Polskiego Radia 24.

Dodał, że „Mateusz Morawiecki od dwóch kadencji stoi na czele rządu ze znakomitymi rezultatami. Zostawia państwo i gospodarkę w dobrym stanie, mamy rekordowo niskie bezrobocie”.

PiS wygrał wybory, ale przegrał rządzenie

Prawo i Sprawiedliwość zdobyło najwięcej głosów w niedzielnych wyborach parlamentarnych w Polsce z wynikiem 35,38 proc. głosów, co daje w sumie 194 mandaty – aż o 37 mniej niż potrzeba, by zdobyć wotum zaufania dla rządu.

Większość w nowym Sejmie będą miały formacje opozycji demokratycznej: Koalicja Obywatelska, Trzecia Droga i Nowa Lewica. W sumie na te partie zagłosowało 53,71 proc. wyborców, co daje im 248 mandatów w Sejmie.

Politycy Prawa i Sprawiedliwości nie chcą jednak rezygnować z prób utworzenia rządu.

„Ciągle jeszcze liczę na to, że po powierzeniu misji tworzenia rządu przedstawicielowi zwycięskiego ugrupowania, w wyniku rozmów PiS, jednak uda się rządzić” – stwierdził Marek Ast w PR24.

Ast podkreślił, że ''należy podjąć rozmowy, bo dopiero okaże się, co z tych rozmów wyniknie„. Dodał jednak, że ”wcale nie można wykluczyć scenariusza, że PiS będzie partią opozycyjną„. Jeśli tak się stanie, PiS zamierza być opozycją ”twardą, merytoryczną i konstruktywną, która będzie przedstawiła swoje propozycja i patrzyła władzy na ręce" – powiedział Ast.

Buda liczy na kłótnie opozycji

W podobnym tonie w programie Graffiti Polsat News wypowiadał się minister funduszy i polityki regionalnej Waldemar Buda.

Buda z jednej strony stwierdził, że „nawet jeśli okazałoby się rzeczywiście, że opozycja tworzy rząd”, to żaden problem, bo „demokracja na tym polega, że rządy się zmieniają (...) Nikt nie traktuje tego w formie jakiejś dramatycznej porażki” – zaznaczył.

Dodał jednak, że PiS chce próbować utworzyć rząd, bo tam [w opozycji – przyp. red.] toczą się dyskusje".

„Nie jest wykluczone, że dojdzie do takiego rozprężenia, braku konsensusu, wręcz kłótni, że któraś z partii przyjdzie i powie: ja wolę z Prawem i Sprawiedliwością” – ocenił Buda.

Prowadzący rozmowę pytał też o ewentualny podział Zjednoczonej Prawicy na PiS i Suwerenną Polskę, która do Sejmu wprowadziła 18 posłów, może więc założyć własny klub.

„Wydaje się, że taki konglomerat i jakby jedna, duża opozycja skonsolidowana, byłaby pewnie lepszym rozwiązaniem. Natomiast nie znam tu szczegółów” – odparł minister.

05:56 18-10-2023

Urszula Pasławska z PSL: „Żadnych rozmów z PiS-em nie będzie”

„PiS jest przygotowane do kupowania polityków, ale takich polityków w PSL nie znajdą” – mówi Urszula Pasławska, wiceprzewodnicząca PSL w Rozmowie Piaseckiego. Wiceszefowa PiS w ten sposób odniosła się do sygnałów ze strony PiS, że jest otwarte na rozmowy koalicyjne z ludowcami.

„Szliśmy do wyborów z ideą zmiany władzy. Jest dla nas sprawą naturalną, że będziemy rządzić z partiami demokratycznymi" – dodaje Pasławska.

Już we wtorek 17 października, czyli dwa dni po wyborach, Prawo i Sprawiedliwość zadeklarowało, że jest otwarte na rozmowy o współpracy w rządzie z partią Władysława Kosiniaka-Kamysza. Jeszcze szybciej, bo w poniedziałek 16 października do takiego scenariusza namawiały „Wiadomości”.

Wiceprzewodnicząca PSL na antenie TVN24 ostro odcina się jednak od takiego scenariusza.

„Myślę, że w najbliższym czasie nastąpi raczej dekompozycja prawej strony sceny politycznej. Może być taka sytuacja, że to posłowie Zjednoczonej Prawicy będą szukali dobrej zmiany i będą chcieli wzmocnić partie demokratyczne” – mówiła.

Pasławska dodała też, że jej zdaniem, sukces opozycji w tych wyborach to m.in. efekt tego, że partie poszły do wyborów na osobnych listach. „Te wybory to też sukces naszej propozycji – propozycji trzech list. Gdyby była jedna lista, to dzisiaj bylibyśmy zupełnie innej sytuacji” – stwierdziła.

Wiceszefowa PSL powiedziała także, że ma nadzieję, że „prezydent wykaże się odpowiedzialnością” i jak najszybciej zwoła nowy Sejm, bo do końca stycznia 2024 trzeba ustalić nowy budżet. Jeśli Sejm nie zdoła tego zrobić, prezydent może go rozwiązać.

Państwowa Komisja Wyborcza we wtorek 17 października ogłosiła ostateczne wyniki wyborów.

  • Prawo i Sprawiedliwość – 35,38 procent (7 640 854 głosy);
  • Koalicja Obywatelska – 30,70 procent (6 629 402 głosy);
  • Trzecia Droga – 14,40 procent (3 110 670 głosów);
  • Nowa Lewica – 8,61 procent (1 859 018 głosów);
  • Konfederacja – 7,16 procent (1 547 364 głosy).

20:37 17-10-2023

Prawa autorskie: Fot. Dawid Zuchowicz / Agencja Wyborcza.plFot. Dawid Zuchowicz...

17 października – podsumowanie dnia. Znamy wyniki wyborów: sukces opozycji

Poznaliśmy wyniki wyborów do Sejmu i Senatu. PKW podała również wynik referendum- frekwencja wyniosła 40,91 proc., więc jest ono niewiążące. Tusk namawia prezydenta do szybkiej reakcji i zwołania pierwszego posiedzenia Sejmu

Wyniki wyborów poznaliśmy już rano – PKW opublikowała dane ze 100 proc. obwodów. Państwowa Komisja Wyborcza zwołała jednak konferencję prasową dopiero po 18:00. Przekazała, że wyniki wyborów do Sejmu wyglądają następująco:

  • Prawo i Sprawiedliwość – 35,38 procent (7 640 854 głosy);
  • Koalicja Obywatelska – 30,70 procent (6 629 402 głosy);
  • Trzecia Droga – 14,40 procent (3 110 670 głosów);
  • Nowa Lewica – 8,61 procent (1 859 018 głosów);
  • Konfederacja – 7,16 procent (1 547 364 głosy).

Przeczytaj także:

Znamy również wynik wyborów do Senatu.

Większość mandatów dostał Pakt Senacki (66). Koalicja Obywatelska będzie miała 41 senatorów i senatorki, Trzecia Droga – 11, a Lewica 9. Dodatkowo w ramach Paktu mandat dostało pięciu senatorów niezależnych. Konfederacja nie ma ani jednego mandatu, a PiS: 34.

Frekwencja w wyborach parlamentarnych wyniosła rekordowe 74,38 proc.

Referendum niewiążące

PKW podała, że frekwencja w referendum 15 października wyniosła 40,91 proc. Wynik referendum jest zatem niewiążący.

  • Na pytanie „Czy popierasz wyprzedaż majątku państwowego podmiotom zagranicznym, prowadzącą do utraty kontroli Polek i Polaków nad strategicznymi sektorami gospodarki?” 3,51 proc. głosujących odpowiedziało „Tak”.
  • Twierdząco na pytanie „Czy popierasz podniesienie wieku emerytalnego, w tym przywrócenie podwyższonego do 67 lat wieku emerytalnego dla kobiet i mężczyzn?” odpowiedziało 5,39 proc. głosujących.
  • Za „likwidacją bariery na granicy Rzeczypospolitej Polskiej z Republiką Białorusi” było 3,96 proc. głosujących.
  • „Przyjęcie tysięcy nielegalnych imigrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki, zgodnie z przymusowym mechanizmem relokacji narzucanym przez biurokrację europejską” poparło 3,21 proc. głosujących.

Kiedy Duda wskaże premiera?

Teraz trzeba czekać na ruch prezydenta Andrzeja Dudy, który ma powołać pierwsze posiedzenie Sejmu i wyznaczyć osobę, której powierzy tworzenie nowego rządu. Wcześniej zapowiedział, że będzie to ktoś z partii zwycięskiej – czyli PiS.

Platforma Obywatelska zamieściła w social mediach powyborcze oświadczenie Donalda Tuska. Przewodniczący PO zaapelował do prezydenta o jak najszybsze wskazanie prezesa nowej rady ministrów:

„Ludzie czekają na pierwsze decyzje, które będą konsekwencją tych wyborów. Proszę pana prezydenta o energiczne i szybkie decyzje. Wygrane demokratyczne partie są w stałym kontakcie i są gotowe przejąć odpowiedzialność za rządy w kraju w każdej chwili. (…) Panie prezydencie, ludzie czekają. Choćby nauczyciele na te 30-procentowe podwyżki czy sfera budżetowa” – mówił Tusk.

Tymczasem „Rzeczpospolita” podaje nieoficjalnie, że prezydent Andrzej Duda nie zamierza się spieszyć z powołaniem pierwszego posiedzenia nowego Sejmu. Może to nastąpić tuż przed 11 listopada, lub zaraz po Święcie Niepodległości. Zgodnie z konstytucją prezydent musi zwołać pierwsze posiedzenia w ciągu 30 dni od wyborów.

Najwięksi przegrani

Pierwsze miejsce w rankingu przegranych zajął niewątpliwie Janusz Korwin-Mikke. W warszawskim obwarzanku wyprzedziła go nie tylko „dwójka” Konfederacji Karina Bosak (która w zasadzie nie prowadziła kampanii, a zdobyła ponad dwa razy więcej głosów), ale także startujący z trzeciego miejsca Jacek Wilk.

Wśród konfederatów, mandaty stracili też startujący w okręgu siedleckim Dobromir Sośnierz oraz Anna Maria-Siarkowska. Lepszy wynik uzyskał tu lider lokalnych nacjonalistów Krzysztof Mulawa i to on wejdzie do Sejmu.

Z Sejmem żegna się także wiceminister funduszy i polityki regionalnej Jadwiga Emilewicz, która padała ofiarą sukcesu opozycji w Poznaniu (okręg numer 39). Parlamentarną przygodę kończy także Tadeusz Cymański. Kandydował z okręgu gdańskiego, gdzie PiS zdobył trzy mandaty.

Szokująca może być również przegrana Iwony Śledzińskiej-Katarasińskiej, która starowała z łódzkiej listy KO. Koalicja zdobyła tam 41,08 proc. głosów, a na byłą już posłankę zagłosowało ok. 6 tys. osób. Zdobyła siódme miejsce na liście, podczas gdy do Sejmu weszło pięciu posłów i posłanek KO z okręgu łódzkiego (w tym troje debiutantów!).

Całe zestawienie można przeczytać w OKO.press:

Przeczytaj także:

Co jeszcze przeczytasz w OKO.press?

Fundusz Sprawiedliwości, który nadzoruje minister Zbigniew Ziobro, ogłosił nowy konkurs. Do wzięcia jest 15 mln złotych. Można je wydać m.in. na prace budowlane oraz zakup nieruchomości i wyposażenia. Wśród chętnych po dotacje są m.in. ludzie Dariusza Mateckiego i były egzorcysta.

Przeczytaj także:

Ile kobiet weszło do Sejmu? W ławach sejmowych zasiądzie ich 136, co stanowi 29,6 proc. wszystkich osób w Izbie Niższej. W 2019 roku posłanek było mniej 131.

Klubowy ranking równości wygląda tak:

  • Lewica: posłowie 54 proc., posłanki 46 proc.
  • Koalicja Obywatelska: posłowie stanowią 61 proc., a posłanki 39 proc.;
  • Trzecia Droga: posłowie 71 proc., a posłanki 29 proc.
  • PiS: posłowie stanowią aż 78 proc., a posłanki 22 proc.;
  • Konfederacja: 6 proc. jednej kobiety. Męscy konfederaci to aż 94 proc. klubu.

Przeczytaj także:

W dniu, gdy PKW ogłosiła wygraną w wyborach partii demokratycznych, prezydent Andrzej Duda dalej łamał praworządność. Powołał aż 72 wadliwych neo-sędziów. Będą wydawać wadliwe formalnie wyroki. Nominacje dla niektórych z nich są niemal ekspresowe.

Przeczytaj także:

19:42 17-10-2023

Przemysław Czarnek rozczarowany wynikiem PiS

„Wydaje się, że rzeczywiście oczekiwaliśmy, mimo wszystko, tych 15 mandatów więcej. Około 210, 215 mandatów pokazywały nam sondaże, jeszcze kilka dni przed wyborami, koło wtorku, środy. I to nie sondaże nasze wewnętrzne, tylko zewnętrzne: nawet dla OKO.press we wtorek pokazywał, że tak właśnie może być. Te sondaże pokazywały też dużo więcej mandatów dla Konfederacji” – tak wynik PiS w wyborach komentował minister edukacji Przemysław Czarnek, cytowany przez WP.

Przeczytaj także:

Czarnek dodał, że „194 mandaty i zaledwie kilkanaście mandatów Konfederacji” są według niego „rozczarowujące”.

Jednocześnie Przemysław Czarnek podkreślał: „Jesteśmy partia zwycięską, po raz kolejny zwyciężyliśmy i to wyraźnie przed Platformą Obywatelską. To jest milion głosów więcej oddanych na naszą listę, niż na Koalicję Obywatelską, więc w związku z tym to jest znakomita ocena naszych rządów po czterech latach, tylko, że nie o ocenę chodziło, a o możliwość dalszego rządzenia”.

19:25 17-10-2023

Rzeczpospolita: pierwsze posiedzenie Sejmu dopiero około 11 listopada

„Rzeczpospolita” podaje nieoficjalnie: prezydent Andrzej Duda nie zamierza się spieszyć z powołaniem pierwszego posiedzenia nowego Sejmu. Może to nastąpić tuż przed 11 listopada, lub zaraz po Święcie Niepodległości. Zgodnie z konstytucją prezydent musi zwołać pierwsze posiedzenia w ciągu 30 dni od wyborów.

Termin upływa 14 listopada.

Do szybkich decyzji zachęcał dziś Donald Tusk w nagraniu, które opublikował na mediach społecznościowych: „Ludzie czekają na pierwsze decyzje, które będą konsekwencją tych wyborów. Proszę pana prezydenta o energiczne i szybkie decyzje. Wygrane demokratyczne partie są w stałym kontakcie i są gotowe przejąć odpowiedzialność za rządy w kraju w każdej chwili. (…) Panie prezydencie, ludzie czekają. Choćby nauczyciele na te 30-procentowe podwyżki czy sfera budżetowa”.

Prezydent, jak pisze „Rzeczpospolita”, nie zamierza ulegać presji, uzasadniając to m.in. niechęcią do skracania dotychczasowej 4-letniej kadencji Sejmu, która zgodnie z konstytucją nadal trwa.