Po wyborach na żywo. Tutaj znajdziesz najważniejsze informacje. 11 listopada okazją do politycznych oświadczeń. Tusk o pojednaniu, Duda o tym, że trzeba uważać na sojusze, Kaczyński o niemieckiej partii Tuska
Przyszła koalicja ma draft umowy. Według relacji Szymona Hołowni nie ma w nim na razie kwestii aborcji.
Szymon Hołownia, lider Polski 2050, w „Jeden na jeden” w TVN24 zdradził kilka szczegółów dotyczących powstającej umowy koalicyjnej. Szkic umowy ma obecnie kilkanaście stron, a jej częścią jest protokół rozbieżności. Gdy umowa zostanie dopracowana, ma być ujawniona obywatelom.
W protokole jak na razie nie znalazła się kwestia aborcji — jest jeszcze dyskutowana. Przyszli koalicjanci zgadzają się na razie co do przywrócenia finansowania in vitro, czy podwyżek dla budżetówki (choć nie ustalono jeszcze, jak wysokich). W sprawie związków partnerskich dla osób LGBT+ koalicjanci „muszą odbyć jeszcze jedną rundę rozmów”.
Za to uzgodnili wprowadzenie „rozwiązań dotyczących mowy nienawiści, z którą takie osoby często się spotykają”.
Koalicjanci nie zakończyli jeszcze rozmów o podziale najwyższych stanowisk w państwie. Hołownia jest jednym z kandydatów na stanowisko marszałka Sejmu. Możliwe jednak, że obejmie je tymczasowo, bo rozważane jest rozwiązanie, w którym między innymi ta funkcja będzie rotacyjna.
Hołownia zapowiedział, że może je poprzeć, jeśli będzie systemowe. Oznacza to, że po połowie czteroletniej kadencji Sejmu zmieni się obsada także stanowiska marszałka Senatu i stanowisk rządowych.
Przeczytaj także:
Business Insider sprawdził, które instytucje nowa koalicja będzie mogła obsadzić swoimi ludźmi po zaprzysiężeniu rządu. Według jego szacunków wymiana kadrowa może dotyczyć kilku tysięcy osób. Przy założeniu, że prezydent Duda będzie maksymalnie opóźniał powołanie nowego rządu, do zmian w urzędach dojdzie najwcześniej w styczniu lub na przełomie stycznia i lutego.
Na pierwszy ogień najprawdopodobniej pójdą wojewodowie, czyli 16 przedstawicieli rządu w województwach, podległe im urzędy i jednostki, czyli m.in. kuratoria oświaty, sanepidy.
Zaraz po wyborach PiS było pewne, że Andrzej Duda da swojemu środowisku jak najwięcej czasu na przygotowanie się do nowej rzeczywistości i w pierwszym kroku powierzy tworzenie rządu Mateuszowi Morawieckiemu. Jak donosi „Onet”, obecnie mnożą się co do tego wątpliwości.
Dziennikarz Andrzej Gajcy usłyszał od źródła w Pałacu Prezydenckim, że „prezydent nie podjął jeszcze decyzji o tym, komu powierzy misję tworzenie nowego rządu”. Inny polityk z bliskiego otoczenia Dudy twierdzi z kolei, że oficjalnych ogłoszeń możemy się spodziewać jeszcze przed 11 listopada.
„Liczymy się z tym, że prezydent może nas negatywne zaskoczyć” — mówią „Onetowi” politycy PiS niezwiązani ze środowiskiem Andrzeja Dudy.
Prof. Adam Bodnar udzielił wywiadu w „Gościu Wydarzeń” w Polsacie, gdzie pytany był o kwestie związane z przywracaniem praworządności. Mówił o dwóch etapach — pierwszym, możliwym do zrealizowania w kilka miesięcy, który dotyczyć ma odblokowywania środków z KPO, oraz drugim — kilkuletnim, zakładającym głębokie reformy i zmiany ustawowe.
Senator-elekt stwierdził, że odpowiednim narzędziem do rozwiązania sytuacji zasiadania w TK tzw. sędziów-dublerów jest uchwała sejmowa. Inaczej wygląda sprawa Krajowej Rady Sądownictwa. "Trzeba doprowadzić od przyjęcia nowej ustawy i przekonać prezydenta do podpisania jej” – ocenił.
Przeczytaj także: