0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Adam Stepien / Agencja Wyborcza.plFot. Adam Stepien / ...

Wybory 2023 na żywo. Duda o szkodliwych sojuszach, narodowcy o komunistach. Kaczyński o zawsze złych Niemcach

Wybory 2023

Po wyborach na żywo. Tutaj znajdziesz najważniejsze informacje. 11 listopada okazją do politycznych oświadczeń. Tusk o pojednaniu, Duda o tym, że trzeba uważać na sojusze, Kaczyński o niemieckiej partii Tuska

Google News

19:41 09-11-2023

Prawa autorskie: Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.plFot. Kuba Atys / Age...

Adam Glapiński ogłasza zwycięstwo nad „hydrą wysokiej inflacji”

„Czekam na przeprosiny wybitnych ekspertów, którzy tak się pomylili co do inflacji” – ogłaszał prezes NBP podczas konferencji. Czy inflacja będzie dalej spadać? Odpowiedź nie była jednoznaczna

W czwartek o 15.00 odbyła się comiesięczna konferencja prasowa prezesa Narodowego Banku Polskiego Adama Glapińskiego. Dzień wcześniej Rada Polityki Pieniężnej zdecydowała o pozostawieniu stóp na niezmienionym poziomie, co oznacza, że główna stopa wynosi wciąż 5,75 proc.

Pomimo tego, że RPP nie zdecydował się na kolejne obniżki, prezes Glapiński opowiadał o tym, że najgorsze chwile są już za nami:

"Pokonaliśmy zdecydowanie w tym czasie historycznym, mam nadzieję że szybko to nie wróci, ale nie chcę nic przewidywać, pokonaliśmy hydrę wysokiej inflacji.

Nie ma w Polsce wysokiej inflacji.

Do tej inflacji doprowadziły globalne szoki, jak we wszystkich krajach świata prawie, a wszystkich europejskich" – mówił.

Glapiński pokazał także filmik, w którym pokazano fragmenty jego różnych wypowiedz z poprzednich lat, które miały potwierdzić, że prognozy NBP były słuszne.

„Oczekuję, że w głównych mediach, gdzie eksperci przewidywali inflację 24-30 proc. i katastrofę gospodarczą, pójdą i wytłumaczą, dlaczego tak źle to oszacowali. To nie pozostało bez konsekwencji. To straszenie powodowało rozdęcie oczekiwań inflacyjnych i oczekiwanie wyższych cen przez ludzi” – mówił. „Czekam na przeprosiny wybitnych ekspertów, którzy tak się pomylili (...) W czasie ośmiu ostatnich miesięcy inflacja obniżyła się aż o prawie 12 punktów procentowych. To projekcja NBP była całkowicie prawidłowa, a wszystkie inne ekspertyzy nietrafione. Wstyd!”

Inflacja wyniosła 6,5 proc., ale...

Rzeczywiście, inflacja w lutym tego roku wynosiła 18,4 proc. W październiku wyniosła 6,5 proc. To najniższa wartość od ponad dwóch lat, od września 2021. Jasne jest, że najgorsze jest już daleko za nami. Znacznie niższa inflacja to oczywiście dobra wiadomość. Ale – jak pisał w OKO.press Jakub Szymczak – diabeł tkwi w szczegółach. Październikowy odczyt nie oznacza wcale, że czekają nas tylko dalsze spadki. Po wyborach skończyła się promocja paliw na Orlenie, a to właśnie paliwa były główną przyczyną spadku inflacji.

Przeczytaj także:

Adam Glapiński nie odnosił się wprost do kwestii paliw, ale zapowiadał, że z „jakiegoś” powodu inflacja niekoniecznie może stabilnie spadać.

„Z naszej projekcji wynika i z tych bliskich przewidywań, że jeśli w listopadzie będzie spadek inflacji, to niewielki. A raczej stabilizacja. Nawet może się zdarzyć niewielki wzrost i niepewność narastająca, bo zbliżamy się do końca roku i od 1 stycznia nie wiemy, co będzie” – ostrzegał.

„Ta inflacja najnowsza pokazuję, że inflacja w Polsce będzie się nadal obniżać, choć jej dalszy spadek, jak przewidywaliśmy już poprzednich projekcjach, będzie wolniejszy niż dotychczas. Spadek inflacji jest obserwowany na całym świecie. Będzie się teraz dokonywał wolniej, ale będzie nadal postępował”.

Skąd ta niepewność w prognozach? Ponieważ dopiero co były wybory i nie wiadomo, jaka będzie polityka fiskalna przyszłego rządu – twierdził prezes.

Nie ma konfliktu w NBP!

Glapiński odwoływał się także do konfliktu w NBP. W środę Zarząd Narodowego Banku Polskiego opublikował zdumiewające oświadczenie – wymierzone w jednego z członków tego gremium Pawła Muchę. Zarząd NBP zarzuca mu w nim „wytwarzanie atmosfery zagrożenia, rozliczeń i konfliktu” i podaje do publicznej wiadomości, że „uznaje to za nieakceptowalne”.

Mucha to nominat prezydenta Andrzeja Dudy w ośmioosobowym Zarządzie NBP, były prezydencki minister i wiceszef Kancelarii Prezydenta. Dlatego o awanturze w Narodowym Banku Polskim nie sposób myśleć w oderwaniu od tego, co dzieje się obecnie między Pałacem Prezydenckim a resztą odchodzącego obozu władzy.

„Nie ma żadnego konfliktu we władzach banku, ani w zarządzie, ani w RPP. Czasami jest to jakiegoś rodzaju konflikt mniej lub bardziej ostry między jedną osobą z jednej gremium i resztą. W przypadku zarządu, liczy on 9 osób, jedna osoba może zgłaszać jakieś mniej lub bardziej egzotyczne żądania wobec reszty. Trudno to nazwać konfliktem” – komentował cała sprawę Glapiński.

Przeczytaj także: