Po wyborach na żywo. Tutaj znajdziesz najważniejsze informacje. 11 listopada okazją do politycznych oświadczeń. Tusk o pojednaniu, Duda o tym, że trzeba uważać na sojusze, Kaczyński o niemieckiej partii Tuska
Policja kpi z obywateli w żywe oczy twierdząc, że podczas akcji zatrzymania posłanki Kingi Gajewskiej funkcjonariusze „nie mieli świadomości”, że mają do czynienia z chronioną immunitetem parlamentarzystką. Zatrzymaniem kierował zaś policjant znany z brutalności wobec działaczy opozycji
Nagrania z akcji bezprawnego zatrzymania posłanki Koalicji Obywatelskiej Kingi Gajewskiej w Otwocku ujawniają, że kierował nią osobiście nadkomisarz Sławomir Grzegorzewski. To ten sam – dość wysoki rangą – funkcjonariusz, który w październiku 2022 roku wsławił się chwytaniem za gardło aktywisty Lotnej Brygady Opozycji Tomasza Kaczmarskiego. Miało to miejsce podczas organizowanej przez LBO tzw kontrmiesięcznicy smoleńskiej – na oczach i przed obiektywami reporterów OKO.press. Podczas tamtej akcji funkcjonariusze Grzegorzewskiego wykazali się niepohamowaną brutalnością. Zrzucali aktywistów z ławek, i rzucali się całymi grupami na pojedyncze osoby. "Uderzyłem plecami. W lewej ręce miałem szczekaczkę. Nie mogli jej wyrwać, bo miałem obwiązaną paskiem na ręce. Nadepnęli mi więc butem na rękę, by ją wyszarpać. Deptali mnie, gdy leżałem na ziemi, kopali po żebrach. Długo po zajściu znalazłem na ręce jeszcze ślad odciśniętego buta” – relacjonował Kaczmarski.
Przeczytaj także:
Od tego czasu nadkomisarz Grzegorzewski – widywany często podczas ochraniania imprez z udziałem polityków PiS – nazywany jest przez aktywistów opozycji „Dusicielem”. Słyszymy, że ksywka przyjęła się również w policji.
Policja twierdzi, że dziś (19 września) w Otwocku zatrzymując posłankę Gajewską funkcjonariusze „nie mieli świadomości”, że mają do czynienia z chronioną immunitetem parlamentarzystką.
Nagrania z policyjnej akcji w Otwocku (jest ich co najmniej kilka) dowodzą jednak jasno, że policjanci byli wielokrotnie uświadamiani, że mają do czynienia z posłanką na Sejm. Zarówno przez samą Gajewską, jak i przez kilkoro świadków całej sytuacji, jak i wreszcie przez obecnego na miejscu posła Trzeciej Drogi Pawła Zalewskiego.
Obecność na miejscu wyspecjalizowanego w ochranianiu imprez z udziałem polityków PiS nadkomisarza Grzegorzewskiego jest tylko kolejnym potwierdzeniem tego, że w akcji nie brali udziału przypadkowi funkcjonariusze.
Zgodnie z art. 10 Ustawy o Wykonywaniu Mandatu Posła o Senatora:
"Poseł lub senator nie może być zatrzymany lub aresztowany bez zgody Sejmu lub Senatu, z wyjątkiem ujęcia go na gorącym uczynku przestępstwa i jeżeli jego zatrzymanie jest niezbędne do zapewnienia prawidłowego toku postępowania.
Zakaz zatrzymania, o którym mowa w ust. 1, obejmuje wszelkie formy pozbawienia lub ograniczenia wolności osobistej posła lub senatora przez organy stosujące przymus".