Po wyborach na żywo. Tutaj znajdziesz najważniejsze informacje. 11 listopada okazją do politycznych oświadczeń. Tusk o pojednaniu, Duda o tym, że trzeba uważać na sojusze, Kaczyński o niemieckiej partii Tuska
W piątek późnym wieczorem poznańska Gazeta Wyborcza poinformowała, że Koalicja Obywatelska rozważa usunięcie z list Franciszka Sterczewskiego. Powodem miała być seria tłitów, w których poseł dopytywał Romana Giertycha o poglądy na temat aborcji. Wpisy zamieszczał również po tym, jak Donald Tusk ostatecznie potwierdził w środę, że jego prawnik oraz były lider Ligi Polskich Rodzin rzeczywiście znajdzie się na listach oraz będzie stosował się do klubowej dyscypliny podczas głosowań, pomimo faktu, że poglądów na temat zakazu aborcji nie zmienił.
Wyborcza rozmawiała z Waldym Dzikowskim, wiceprzewodniczący klubu parlamentarnego KO, który potwierdził, że politycy PO wściekli się na Sterczewskiego i chcieli usunąć go z listy do Sejmu. Sprawie mieli poświęcić nawet jedno ze spotkań klubu KO w tym tygodniu. Ostateczną decyzję miał podjąć jednak zarząd krajowy oraz sam Donald Tusk.
W związku z tymi doniesieniami w internecie wywiązała się burzliwa dyskusja. W sobotę rano politycy PO zaczęli publikować wpisy zapewniające, że Franciszek Sterczewski pozostaje ich kandydatem.
„Listy są zamknięte i Franciszek Sterczewski kandyduje. Jest ważną postacią w naszym poznańskim zespole” – napisał rzecznik PO Jan Grabiec.