Po wyborach na żywo. Tutaj znajdziesz najważniejsze informacje. 11 listopada okazją do politycznych oświadczeń. Tusk o pojednaniu, Duda o tym, że trzeba uważać na sojusze, Kaczyński o niemieckiej partii Tuska
W tym tygodniu na włoską wyspę Lampedusa przypłynęło ok. 10 tys. migrantów. PiS wykorzystuje dramat do przedwyborczego szantażu: jeśli przegramy Bruksela sprowadzi ich do Warszawy
„Unia popełniła wielkie błędy w polityce migracyjnej, które pogorszyły jakość życia znacznej części jej obywateli” – mówi wicepremier Jarosław Kaczyński w najnowszym wywiadzie dla „Gazety Polskiej”. Rozmowa poświęcona migracji w całości ukaże się w środę 20 września 2023, ale już dziś Polska Agencja Prasowa cytuje obszerne fragmenty.
Prezes PiS opowiada m.in. o sytuacji na Lampedusie, gdzie od 13 września obowiązuje stan wyjątkowy. PiS od kilku dni wykorzystuje dramatyczne sceny z wyspy, by straszyć „zalewem nielegalnych migrantów”.
Kaczyński w wywiadzie przekonuje, że UE będzie próbowała uspokoić sytuację w krajach, w których migracja wymknęła się spod kontroli, a to odbędzie się kosztem Polski.
„Nasz sprzeciw zablokował przymusową relokację przy pierwszej fali migrantów osiem lat temu, ale gdyby zmienił się rząd w Polsce, będą chcieli do tego wrócić. Dziś ta sprawa się decyduje, dlatego potrzebujemy silnego mandatu wyborczego i poparcia sprzeciwu wobec relokacji w referendum, żeby w Brukseli wiedzieli, że za naszym sprzeciwem stoi twarde weto Polaków. Zachęcam do jak najliczniejszego udziału w głosowaniach 15 października. Musimy obronić się przed tym, co szykują takim krajom jak Polska” – mówi Kaczyński.
Dodaje, że Platforma Obywatelska „udaje, że nie odróżnia legalnej i nielegalnej migracji”.
„Dopóki my rządzimy, ludzie będą mogli bezpiecznie wychodzić z domów, nie obawiając się ataków ze strony osób z innego kręgu kulturowego. Jedyną skuteczną na dłuższą metę metodą jest zawracanie ich i to bardzo konsekwentne. Bo wtedy cały ten biznes, bo przecież to jest też biznes, po prostu upadnie” – mówi prezes PiS.
Jak tłumaczy, nie chodzi o zawracanie łodzi z migrantami, ale deportacje. „Mówię o odwożeniu tych ludzi, którzy tu przyjechali, tam skąd przybyli. Niektóre mniejsze państwa starają się już tak robić, organizować punkty, w których dokonuje się ich weryfikacji. Nie ma innego sposobu, żeby z tym sobie dać radę” – tłumaczy Kaczyński.
Przypomnijmy, że w tym tygodniu do wybrzeży włoskiej wyspy przypłynęło około 10 tys. migrantów z Afryki. Na miejscu panuje chaos: punkty recepcyjne przygotowane są do przyjęcia co najwyżej 2,8 tys. osób. Lokalne władze próbują relokować przybyszów do ośrodków na Półwyspie Apenińskim. Ale stłoczeni i zdesperowani migranci nie czekają na pomoc: część z nich przeskakuje przez ogrodzenia w ośrodku, by przedostać się do okolicznych miejscowości. Jak piszą lokalne media, głównie w poszukiwaniu jedzenia.
PiS i jego tuby propagandowe (szczególnie TVP) przekonują, że wszyscy mieszkańcy wyspy od kilku dni boją się wychodzić z domów. Włoskie media pokazują jednak sceny oddolnej pomocy. Długie kolejki przed kościołem San Gerlando, gdzie wolontariusze rozdają paczki z jedzeniem. Albo oddziały lokalnej policji, które skrzykują się, by dostarczyć migrantom paczki z ubraniami i zabawkami dla dzieci.
Jednak wszyscy zgodnie twierdzą, że sytuacja na Lempedusie od dawna nie ma nic wspólnego z gościnnością.
To ogromny kryzys, który dotyka tak przybyszów z Afryki, jak i mieszkańców. Od kilku dni lokalni rybacy z trudem wypływają na połowy, bo u wybrzeży stoją setki porzuconych łódek.
Premier Włoch Giorgia Meloni domaga się „europejskiej misji, która powstrzymałaby łodzie wypływające z Tunezji”. Wcześniej Meloni naciskała na UE, by zawarła z Tunezją porozumienie ws. kontroli szlaku migracyjnego. W zamian za europejskie pieniądze, prezydent Tunezji Kais Saied zobowiązał się powstrzymywać migrantów przed opuszczaniem Afryki. Nie tylko obietnicy nie dotrzymał, ale kontynuuje skrajnie antyimigrancką i rasistowską politykę w kraju.
Odkąd Saied wezwał naród do obrony przed „podmianą etniczną„, w kraju trwa ”polowanie na czarnych". Według Human Right's Watch rażąco nasiliły się tam przypadki fizycznych napaści, wyrzucania z mieszkań i pracy, a także bezprawnych aresztowań. Właśnie dlatego ludzie podejmują ryzyko i wsiadają na małe, blaszane, chybotliwe łodzie, licząc, że dostaną się do Europy.
17 września Lampedusę odwiedziły szefowa KE Ursula von der Leyen i premier Włoch Giorgia Meloni. Wizyta ma pomóc w politycznej deeskalacji i wypracowaniu wspólnego, humanitarnego rozwiązania.
Wcześniej wicepremier Metteo Salvini straszył, że skoro Bruksela odwróciła się od Włoch plecami, to koniecznie będzie użycie „wszelkich niezbędnych środków na morzu i lądzie”. „Nie wykluczam użycia marynarki wojennej” – mówił Salvini.