0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Adam Stepien / Agencja Wyborcza.plFot. Adam Stepien / ...

Wybory 2023 na żywo. Duda o szkodliwych sojuszach, narodowcy o komunistach. Kaczyński o zawsze złych Niemcach

Wybory 2023

Po wyborach na żywo. Tutaj znajdziesz najważniejsze informacje. 11 listopada okazją do politycznych oświadczeń. Tusk o pojednaniu, Duda o tym, że trzeba uważać na sojusze, Kaczyński o niemieckiej partii Tuska

Google News

09:56 11-09-2023

Czarzasty: nie dla współrządzenia z Konfederacją

Politycy Lewicy na konferencji prasowej w Szczecinie jasno podkreślali: nie dla sojuszu z Konfederacją.

Współprzewodniczący lewicowej koalicji Włodzimierz Czarzasty odniósł się do „100 konkretów” Koalicji Obwyatelskiej:

„Zabrakło mi powiedzenia takiego jasnego i konkretnego, że podpiszemy pakt sejmowy, że będziemy wspólnie rządzili po wyborach, my opozycja, Trzecia Droga, PO i Lewica, którą mam przyjemność reprezentować. Zabrakło mi też konkretu, który podkreślił w ostatnią sobotę Adrian Zandberg, mój przyjaciel, że żadna z sił demokratycznych nie będzie współtworzyła rządu z Konfederacją”.

I dodał:

„Powtórzę, tutaj w Szczecinie, nigdy Lewica w żadnym rządzie nie będzie stała, siedziała, leżała przy Konfederacji. Naprawdę uważam, że wszystkie siły demokratyczne powinny powiedzieć to przed wyborami, my mówimy to jasno, bo wiemy co to znaczy brunatna siła”.

To jasne nawiązanie do słów Jana Grabca z piątku 8 września. Poseł KO w porannym programie w Polsat News mówił wprawdzie, że KO ma w planach tylko koalicję z „demokratyczną opozycją”. Ale dodał też, że Konfederacja ma czasem ciekawe pomysły:

„Chociażby dotyczące reformy podatkowej. W części przynajmniej, bo czasem one są szalone i oderwane od rzeczywistości” – mówił poseł.

09:02 11-09-2023

„Wyborcza” o działkach żony Morawieckiego

„Absolutnie nie mamy nic do ukrycia” – przekonywał Mateusz Morawiecki, gdy w 2019 „Gazeta Wyborcza” opisała, jak obecny premier w 2002 roku zakupił po znacznie zaniżonej cenie atrakcyjne działki we Wrocławiu. Do dziś jednak nic się nie zmieniło – nie wiemy, co dokładnie premier posiada wspólnie z żoną. W 2013 i 2015 roku premier wraz z żoną Iwoną przeszli na częściową rozdzielność majątkową. Większość ich majątku formalnie należy do żony. A to oznacza, że premier nie musi tej części majątku wpisywać do oświadczenia majątkowego.

Premier przekonywał, że nie ma nic do ukrycia, i że chętnie ujawni majątek żony, jeśli zobliguje go do tego prawo. Ale – czego łatwo się domyślić – Sejm kontrolowany przez jego partię takie przepisy przygotował, ale zostały one odrzucone przez upolityczniony Trybunał Konstytucyjny.

Przeczytaj także:

Dlatego media przyglądają się nie tylko majątkowi premiera, ale także jego żony.

Dziś „Wyborcza” pisze o zakupie sześciu działek we wsi Tupadły pod Jastrzębią Górą przez Iwonę Morawiecką. Ich łączna powierzchnia przekracza 6 tys. metrów kwadratowych, a ich wartość – około trzech milionów złotych. To atrakcyjna inwestycyjnie okolica, 1,5 km od plaży w Jastrzębiej Górze. Oficjalnie jednak premier nie ma z nimi nic wspólnego przez rozłączność majątkową.

06:49 11-09-2023

KO: aborcja do 12 tygodnia legalna i bezpieczna

Dzień od spotu zaczyna też Koalicja Obywatelska. KO wypuściła krótszy, dwudziestodwusekundowy klip o aborcji:

„Morawiecki i Kaczyński z łatwością mówią wielkie słowa o wartościach, mówią o godności. Tymczasem Polski boją się sięgać po pomoc w sytuacjach zagrażających życiu. Bo boją się, że skończą w więzieniu” – słyszymy słowa lektorki.

„Dlatego my przywrócimy im godność” – przekonuje głos kobiety w spocie. „Aborcja do 12 tygodnia ciąży będzie legalna, bezpieczna i dostępna. I to jest właśnie konkret”.

Tak KO promuje zaprezentowany w sobotę program wyborczy, który nazwała „100 konkretów”. O konwencji KO w Tarnowie pisała dla nas Dominika Sitnicka:

Przeczytaj także:

Wśród setki obietnic wyborczych mamy też:

„Aborcja do 12 tygodnia ciąży będzie legalna, bezpieczna i dostępna. Żaden szpital działający w ramach z NFZ nie będzie mógł zasłonić się klauzulą sumienia i odmówić zabiegu. Decyzja musi należeć do kobiety.”

Propozycja wygląda na lekką zmianę podejścia KO do aborcji. W 2021 roku PO proponowała „nową umowę społeczną”, by „żeby nie było skrajności prawicowej i lewicowej”. Częścią tej propozycji była aborcja dostępna do 12 tygodnia, ale dopiero po konsultacji z psychologiem. W „konkrecie” z najnowszego programu o psychologu nie ma mowy. Pytanie, czy jest to świadoma decyzja, czy „konkret” jest skrótem, a w rzeczywistości mamy do czynienia z identycznym rozwiązaniem.

06:49 11-09-2023

Prawa autorskie: Zrzut ekranu z Wiadomości TVPZrzut ekranu z Wiado...

„Wiadomości” manipulują wypowiedziami Trzeciej Drogi i Lewicy

To rzadki przypadek, że „Wiadomości” mówią nie o PiS-ie i Platformie Obywatelskiej, ale o innych partiach. Mniejsze partie dla programu TVP niemal nie istnieją.

W niedzielnym wydaniu 10 września 2023 jeden z ostatnich materiałów dotyczył Trzeciej Drogi i Lewicy.

„Partie opozycyjne przepychają się w obietnicach” – zaczyna lektor. Kilkanaście minut wcześniej „Wiadomości” nadały materiał, który był właściwie rozszerzonym spotem wyborczym Prawa i Sprawiedliwości. Zupełnie bezkrytycznie zostały powtórzone obietnice PiS.

Trzecia Droga i niedziele handlowe

„Trzecia Droga stawia między innymi na zmiany w kodeksie pracy” – relacjonuje TVP.

Dodajmy to, czego nie mówią „Wiadomości” (a o czym w OKO.press pisaliśmy w relacji na żywo). W sobotę odbył się kongres gospodarczy Trzeciej Drogi pod hasłem: „Gospodarka do przodu!” Politycy zapowiedzieli m.in. milion nowych mieszkań, wprowadzenie rodzinnego PIT-u, ułatwienia dla sprzedaży „zielonego prądu” przez prywatnych właścicieli i dwie handlowe niedziele w miesiącu. „Wiadomości” zauważyły tylko tę ostatnią obietnicę.

„Nie będziemy wam mówić, co macie robić z waszymi niedzielami” – mówi Szymon Hołownia.

„Pomysł Trzeciej Drogi to podważenie zapisów ustawy ograniczającej handel w niedziele, który pozwolił pracownikom sklepów spędzić ten dzień z rodzinami” – komentują „Wiadomości”. Prof. Henryk Domański mówi o „lekko neoliberalnej narracji”.

Z samym pomysłem można się zgadzać lub nie, ale uwaga o tym, że to „podważanie zapisów ustawy” brzmi co najmniej dziwnie. Na tym polega kampania wyborcza, że różne siły polityczne proponują inne ustawy niż te, które obowiązują.

„Wiadomości” cytują też wypowiedź Władysława Kosiniaka-Kamysza, że 50 procent sprzętu wojskowego będzie kupowane w polskich firmach. „Słowa te trudno traktować poważnie” – komentują „Wiadomości”. I powtarzają mantrę polityków PiS, że koalicja PO-PSL kwestie bezpieczeństwa Polski traktowała po macoszemu.

Lewica i krótszy dzień pracy

W przypadku Lewicy „Wiadomości” manipulują wypowiedzią Włodzimierza Czarzastego. W sobotę podczas konwencji o Lewica zgłosiła kilka postulatów. 35-godzinny tydzień pracy, 35 dni urlopu, 100 procent płatnego L4, zakaz bezpłatnych staży, 20-procentowa podwyżka w budżetówce.

Włodzimierz Czarzasty mówił emocjonalnie o tym, dlaczego potrzebny jest krótszy tydzień pracy.

„Nie byłem złym ojcem, ale pracowałem 16 godzin dziennie. Wtedy wydawało mi się, że to bohaterstwo. Ale nie ma nic ważniejszego niż pamięć uśmiechu swojego dziecka, jak ma rok, dwa, trzy czy cztery lata. Byłem głupi. Miejcie to w głowach, żeby tyle czasu nie pracować. I nie pracujcie. I chciałem zgłosić pierwszy mocny postulat polskiej Lewicy: 35-godzinny tydzień pracy”.

„Wiadomości” zacytowały tyle: „Miejcie to, żeby tyle czasu nie pracować. Miejcie to w głowach! I nie pracujcie!”

Puenta: „To jest próba kolejnego oszustwa wyborców” – mówi prof. Marcin Szewczak z KUL.

„Konwencje opozycji mają miejscami więcej wspólnego z programem kabaretowym niż z poważną polityką i programem wyborczym” – stwierdza na koniec Tomasz Handkus z TVP. Cóż, według OKO.press – na podstawie wieloletnich obserwacji – to „Wiadomości” mają więcej wspólnego z kabaretem niż z programem informacyjnym.

Według danych samej Telewizji Polskiej w drugim kwartale 2023 roku TVP oddała politykom obozu rządzącego 80 procent czasu antenowego.

Przeczytaj także:

05:48 11-09-2023

Nowy spot PiS: Guten Tag, Herr Kaczyński

Polityczny tydzień Prawo i Sprawiedliwość rozpoczyna nowym, minutowym spotem. Można go obejrzeć tutaj:

Chociaż zapowiedziany jest słowami „dzwoni kanclerz Niemiec”, to treść klipu sugeruje, że dzwoni jednak niemiecki ambasador. Adresatem jest Jarosław Kaczyński, który z grobową miną wysłuchuje, jak niemiecki ambasador z niemieckim akcentem tłumaczy Kaczyńskiemu, że Polska powinna podnieść wiek emerytalny do poziomu z czasów Donalda Tuska, bo tak życzą sobie Niemcy. A prezes PiS z nieustannie grobową miną odmawia, bo „to Polacy w referendum zdecydują w tej sprawie”.

Tendencyjne referendum

Przypomnijmy: 15 października poza wyborami parlamentarnymi odbędzie się także referendum, w którym PiS zada nam cztery tendencyjne pytania. Jednym z nich jest:

„Czy popierasz podniesienie wieku emerytalnego, w tym przywrócenie podwyższonego do 67 lat wieku emerytalnego dla kobiet i mężczyzn?”

Klip to jasne nawiązanie do zeszłotygodniowego „odkrycia” Michała Rachonia z TVP. O szczegółach można przeczytać tutaj:

Przeczytaj także:

Notatka z rozmowy

Gwiazdor propagandy TVP pokazał notatkę z rozmowy telefonicznej między Donaldem Tuskiem a Angelą Merkel wiosną 2011 roku. I przekonywał: widzimy tutaj, że Merkel kazała Tuskowi podwyższyć wiek emerytalny. Ale w notatce nic takiego nie widać. Merkel wspomina o „pakcie dla konkurencyjności”, którego częścią miało być „powiązanie wieku emerytalnego państwa z jego sytuacją demograficzną”. Pakt wszedł w życie w tym samym roku, ale nie zawierał żadnego przymusu we wprowadzaniu proponowanych reform. A kraje, które do niego przystąpiły, nie przejmowały się nim nadmiernie, ostatecznie o nim zapomniano.

Cała opowieść o zmuszeniu Tuska przez Merkel do podniesienia wieku emerytalnego to wytwór fantazji Rachonia. W piątek o „odkryciu” mówił rzecznik PiS Rafał Bochenek, dziś trafiło już do wyborczego spotu. A sam pracownik TVP nie odpuszcza. Dziś w swoim programie „Jedziemy” rozmawiano o klipie TVP z podpisem na czerwonym pasku:

„Merkel naciskała na Tuska w sprawie wieku emerytalnego – podniósł go kilka miesięcy później”.

Głównym tematem było to, że PO ulega Niemcom, a PiS prowadzi podmiotową politykę. Wszystko po to, by zachęcić dodatkowe osoby do wzięcia udziału w głosowaniu 15 października i zapewnić PiS nieco dodatkowych głosów.