0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Adam Stepien / Agencja Wyborcza.plFot. Adam Stepien / ...

Wybory 2023 na żywo. Duda o szkodliwych sojuszach, narodowcy o komunistach. Kaczyński o zawsze złych Niemcach

Wybory 2023

Po wyborach na żywo. Tutaj znajdziesz najważniejsze informacje. 11 listopada okazją do politycznych oświadczeń. Tusk o pojednaniu, Duda o tym, że trzeba uważać na sojusze, Kaczyński o niemieckiej partii Tuska

Google News

17:06 31-08-2023

Prawa autorskie: 24.06.2023 Warszawa , ulica Pradzynskiego . Expo XXI . Od lewej: Krzysztof Bosak , Slawomir Mentzen , Konrad Berkowicz podczas konwencji wyborczej partii Konfederacja . Fot. Slawomir Kaminski / Agencja Wyborcza.pl24.06.2023 Warszawa ...

Konfederacja chce pozwać „Gazetę Wyborczą” w trybie wyborczym

Konfederacja próbuje uciec od swojego pomysłu z bonem zdrowotnym. Chce wykorzystać sąd, by potwierdzić, że zupełnie nie to miała na myśli

Konfederacja zapowiedziała pozew w trybie wyborczym. Chodzi o program dotyczący ochrony zdrowia.

Konfederacja żąda od Agory S.A., wydawcy „Gazety Wyborczej” wpłaty 20 tys. zł na organizację tegorocznego Marszu Niepodległości oraz przeprosin. Krzysztof Bosak i skarbnik Konfederacji Michał Wawer twierdzą, że dziennik napisał nieprawdę o programie zdrowotnym partii. Nie ujawnili jednak treści pozwu ani nie podali tytułu artykułu, o jaki chodzi (powtarzali jedynie, że chodzi o tekst na portalu Wyborcza.pl).

Konfederacja: „Kwoty 4340 zł nie ma w naszym programie”

„To, co postulujemy, to jest zniesienie monopolu Narodowego Funduszu Zdrowia, doprowadzenie do sytuacji, gdzie każdy pacjent może wypisać się z NFZ-u, wziąć przypadające na niego pieniądze z systemu ochrony zdrowia, ze składek zdrowotnych i pójść do innego ubezpieczyciela, który będzie gwarantował te same świadczenia, co NFZ” – mówił Michał Wawer na konferencji prasowej 31 sierpnia 2023. Twierdzi, że taki system działa w Niemczech.

Wawer stwierdził, że w ostatnich tygodnia „z dziesiątków źródeł słyszeliśmy, że Konfederacja chce zabrać Polakom dostęp do publicznej ochrony zdrowia, wprowadzić limit wydatków na osobę, powyżej którego trzeba będzie dopłacać z własnej kieszeni, że Konfederacja będzie wymagać od Polaków dodatkowych ubezpieczeń od ciężkich chorób. Padła nawet konkretna kwota – 4340 zł, której nie ma ani w naszym programie, ani w wypowiedziach któregokolwiek z liderów Konfederacji”.

„Mówimy: dość. Temu trzeba postawić kres na drodze sądowej” – podsumował skarbnik Konfederacji.

Przeczytaj także:

Bosak nie wie, ile miałby wynosić bon

Bon zdrowotny w wysokości 4340 złotych faktycznie stał się przedmiotem krytyki i żartów. Za taką kwotę po prostu nie da się leczyć żadnego poważniejszego schorzenia. Nic dziwnego, że Konfederacja próbuje przekonywać, a nawet potwierdzić wyrokiem sądu, że ten absurd nie jest częścią ich programu.

A skąd w ogóle wzięła się ta kwota? Wyliczył ją widz Polsat News. W trakcie „Debaty Dnia” prowadząca Gozdyra odczytała wyliczenia, które dostała od Tadeusza, matematyka oglądającego program. Podzielił on budżet na zdrowie (165 mld zł) na przybliżoną liczbę Polaków (38 mln).

Przeczytaj także:

Berkowicz nie podważył w trakcie programu tych wyliczeń. Powiedział: „Podzielić budżet na zdrowie na liczbę obywateli, przekazać ten bon, żeby wszystkie instytucje – czy państwowe, czy prywatne konkurowały, podwyższając swoją jakość i obniżając ceny, o ten bon”.

Dwa tygodnie później o wysokość bonu zdrowotnego pytali Krzysztofa Bosaka dziennikarze TVN24 i „Gazety Wyborczej”.

„To wyjdzie nieco ponad 4 tys. zł, tak?” – pytał dziennikarz. „Mamy określoną pulę, która w tej chwili dzięki składkom zdrowotnym trafia na zdrowie”. „Ile chcecie podzielić? Jaką kwotę?” – „Tyle pieniędzy, ile trafia w tej chwili do NFZ-u” – odpowiedział Bosak. Nie podał ani wysokości kwoty do podziału, ani wysokości bonu, ale też nie zakwestionował 4340 złotych, o których mówili dziennikarze.

Co ciekawe, tekst „Bosak zagubiony we własnym programie wyborczym. Bon zdrowotny ciąży Konfederacji” został opublikowany 13 lipca 2023, czyli przed ogłoszeniem przez Andrzeja Dudę terminu wyborów. Być może jednak Konfederacji chodzi o jakiś inny tekst. Tyle że później nie ukazał się w „Wyborczej” żaden tekst, który szerzej omawiałby program zdrowotny Konfederacji.

Program Konfederacji skrytykowała też Karolina Hytrek-Prosiecka, dziennikarka, która specjalizuje się w tematyce zdrowotnej. Tekst „Konfederacja daje proste rozwiązania na skomplikowane problemy, bo po prostu ich nie rozumie” został opublikowany 29 czerwca 2023, czyli również przed rozpoczęciem kampanii wyborczej. Ukazał się na portalu Gazeta.pl, który należy do Agory, ale nie jest tym samym co „Wyborcza”.

Sąd ma pomóc Konfederacji wyjść z twarzą?

Dziennikarze po prostu wyciągnęli konsekwencje z tego, co jest zapisane w programie Konfederacji. A Konfederacja próbuje teraz udowadniać, że chodzi jej o coś innego. Formacja, która buduje swój przekaz na tym, że „racjonalność ekonomiczna” jest najważniejsza, udowadnia, że racjonalność bezprzymiotnikowa jest jej obca. Bo w opiece zdrowotnej racjonalność nie sprowadza się do dodawania i odejmowania liczb, trzeba brać pod uwagę mnóstwo dodatkowych czynników, choćby wiek pacjentów.

A Konfederacja gubi się w swoim własnym programie. Nawet w trakcie konferencji prasowej Bosak powoływał się na przykład Niemiec – Konfederacja twierdzi, że chce zbudować podobny system ochrony zdrowia. Jednak Niemcy wydają na zdrowie dwa razy więcej (procent PKB) niż Polska i najwięcej w Unii Europejskie. Konfederacja zaś powtarza, że zwiększanie budżetu na zdrowie nie ma sensu, bo „trzeba optymalizować”.

Szczegółowo omawiała zdrowotny program Konfederacji Maria Libura w rozmowie z Dominiką Sitnicką.

Przeczytaj także:

Co mówi prawo o pozwie wyborczym?

Zgodnie z trybem wyborczym wniosek złożony w trybie wyborczym sąd okręgowy rozpatruje w 24 godziny. Następnie strony mają 24 godziny na złożenie zażalenia.

Art. 111. Kodeksu wyborczego:

1. Jeżeli rozpowszechniane, w tym również w prasie w rozumieniu ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. – Prawo prasowe (Dz. U. z 2018 r. poz. 1914), materiały wyborcze, w szczególności plakaty, ulotki i hasła, a także wypowiedzi lub inne formy prowadzonej agitacji wyborczej, zawierają informacje nieprawdziwe, kandydat lub pełnomocnik wyborczy zainteresowanego komitetu wyborczego ma prawo wnieść do sądu okręgowego wniosek o wydanie orzeczenia: 1) zakazu rozpowszechniania takich informacji; 2) przepadku materiałów wyborczych zawierających takie informacje; 3) nakazania sprostowania takich informacji; 4) nakazania publikacji odpowiedzi na stwierdzenia naruszające dobra osobiste; 5) nakazania przeproszenia osoby, której dobra osobiste zostały naruszone; 6) nakazania uczestnikowi postępowania wpłacenia kwoty do 100 000 złotych na rzecz organizacji pożytku publicznego.

Pierwszy pozew wyborczy w kampanii 2023 złożyła Platforma Obywatelska i wygrała. Sąd nakazał zaprzestanie rozpowszechniania informacji, że za rządów Donalda Tuska bezrobocie w całej Polsce wynosiło 15 proc. PiS od tej pory podaje zgodne z prawdą dane, że bezrobocie za rządów Tuska sięgało 14,4 proc.