Po wyborach na żywo. Tutaj znajdziesz najważniejsze informacje. 11 listopada okazją do politycznych oświadczeń. Tusk o pojednaniu, Duda o tym, że trzeba uważać na sojusze, Kaczyński o niemieckiej partii Tuska
Lewica chce być „młotem na Konfederację”. W sobotę przedstawi hasło wyborcze. W kampanii stawia na kobiety, świeckie państwo i mieszkania
W sobotę 2 września w Łodzi odbędzie się konwencja Lewicy. Lewica przedstawi hasło wyborcze i osie swojej kampanii. Kampania Lewicy będzie się opierać na liderkach – posłankach.
Z informacji OKO.press wynika jednak, że Lewica nie będzie miała parytetu na „jedynkach” list.
Lewica zaplanowała 6 filarów tematycznych: prawa kobiet, świeckie państwo, mieszkania, polityka senioralna (w tym renta wdowia), usługi publiczne (w tym edukacja) i praca (walka z umowami śmieciowymi, równe płace).
W kampanii Lewica chce być „młotem” na Konfederację.
Jakie będzie hasło wyborcze Lewicy? „Będzie zaskakujące. Pokaże, że mamy odpowiedź na polaryzację” – mówi OKO.press jedna z liderek Lewicy.
„Nie jesteśmy najwięksi, ale stoją za nami wartości” – charakteryzuje hasło sztabowiec. „Są wyborcy, którzy się nie odnajdują w okładaniu się maczetą i szukają w partiach odzwierciedlenia ich wartości”.
„Musimy przekonywać ludzi do głosowania sercem” – mówi OKO.press sztabowiec Lewicy z Małopolski. „Rzadko zdarza się ktoś, kto by nie wiedział, czym jest Lewica. Ludzie wiedzą, że mówimy o kobietach, świeckim państwie i mieszkaniach” – dodaje.
Według portalu ewybory, który pokazuje średnie sondaży, Lewica ma obecnie poparcie na poziomie 8 procent. Jednak cel kampanii Lewicy to zdobycie 15 procent. „To cel ambitno-realistyczny” – mówi OKO.press sztabowiec z Małopolski.
„Jeśli coś zaszkodzi Lewicy, to fakt, że wiele osób mówi: «Głosowalibyśmy na was, ale słyszeliśmy, że jest premia dla zwycięzcy»” – mówi OKO.press jeden z działaczy Lewicy, członek lokalnego sztabu.
„Robimy focusy co kilka dni. Wychodzi nam, że powinniśmy boksować się z Konfederacją. Powinniśmy być młotem na Konfederację” – opowiada OKO.press jedna z liderek Lewicy.
„Chcemy stworzyć nową polaryzację” – przyznaje członek centralnego sztabu Lewicy. „Idziemy po zwycięstwo, ale nad Konfederacją. Ani PO, ani PiS nie utworzą rządu bez koalicjanta, potrzebują mniejszego partnera, to będzie albo Lewica, albo Konfederacja”.
„Z badań, które robimy wynika, że to działa. Nasi obecni i potencjalni wyborcy PiS-u nie lubią, ale Konfederacji się boją”
Lewica ma największe poparcie wśród kobiet i w najmłodszym elektoracie, ale nie chce odpuszczać innych grup. „Musimy patrzeć na liczebność wyborców, a tych powyżej sześćdziesiątki jest dużo” – przyznaje sztabowiec.
Dodaje jednak, że ważną grupą, do której chce dotrzeć Lewica, są najmłodsi wyborcy. „Ten elektorat zdecyduje, na kogo zagłosuje, w ostatnich dwóch tygodniach przed wyborami. Wiemy, że oni nic nie wiedzą o polityce, nie interesują się, ale będą chcieli pójść na wybory. Dla nich te wybory będą o wolności, o braku dziaderstwa. Co to jest dziaderstwo w polityce? Dla nich wszyscy politycy są dziadami” – opowiada sztabowiec.
Dlatego Lewica próbuje tworzyć wizerunek „niepolityków”. Podobnie robi Konfederacja. Przykładem jest akcja Lewicy związana z filmem Barbie.
Lokomotywami kampanii Lewicy mają być posłanki. Między innymi: Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, Joanna Scheuring-Wielgus, Katarzyna Kotula, Magdalena Biejat, Agata Diduszko-Zyglewska.
„Kampania będzie ciągnięta przez posłanki. Reakcje ludzi są entuzjastyczne. Widzą, że one są pracowite, budzące zaufanie. SLD się kojarzyło z męskim składem maczo-polityka, to się powoli kruszy” – opowiada sztabowiec z Małopolski.
Do niedawna Lewicą kierowało „trzech tenorów”: Włodzimierz Czarzasty, Robert Biedroń i Adrian Zandberg. W listopadzie 2022 do ścisłego kierownictwa partii Razem dołączyła Magdalena Biejat (jest kandydatką paktu senackiego w Warszawie).
Przeczytaj także: