Po wyborach na żywo. Tutaj znajdziesz najważniejsze informacje. 11 listopada okazją do politycznych oświadczeń. Tusk o pojednaniu, Duda o tym, że trzeba uważać na sojusze, Kaczyński o niemieckiej partii Tuska
Jako gość „Gościa Wydarzeń” Polsat News Marcin Mastalerek, szef gabinetu Prezydenta RP, odpowiadał na pytania o plany Andrzeja Dudy wobec przyszłego rządu. Nie zdradził, kiedy prezydent ogłosi decyzję o wskazaniu premiera. Na pytanie, czy wierzy, że Mateusz Morawiecki jest zdolny zgromadzić większość sejmową, zarzekał się, że w polityce „wszystko jest możliwe”.
A może prezydent chce zablokować kandydaturę Donalda Tuska? – dopytywał prowadzący. Nawiązał do wypowiedzi posła PiS Daniela Milewskiego, który zadeklarował: „Zadaniem PiS jest niedopuszczenie, żeby Donald Tusk nie był premierem Rzeczpospolitej”. Mastalerek nie powstrzymał się od złośliwości:
- Nie chciałbym pouczać nikogo w PiS, bo to nie moja rola. Odpowiadając na słowa posła PiS, muszę powiedzieć że w czasach, kiedy ja byłem rzecznikiem PiS, taki poseł dostałby zakaz medialny. Prezydent Duda świetnie zna swoje zadania. Zadaniem prezydenta nie jest blokowanie kogokolwiek – oświadczył Mastalerek.
A czy prezydent będzie blokował ustawy zmieniające przepisy o Krajowej Radzie Sądownictwa lub Radzie Mediów Narodowych?
- Musielibyśmy zobaczyć ustawy i będziemy się do nich odnosić. Myśle, że prezydent nie chciałby być łatwą wymówką w jakiejkolwiek sprawie. Ale nie jest tajemnicą, że na sądownictwo prezydent miał inne zdanie niż opozycja – mówił szef gabinetu prezydenta.
Czy po zakończeniu swojej drugiej kadencji Andrzej Duda będzie kandydatem na lidera Prawa i Sprawiedliwości? – zapytał prowadzący.
- Prezydent Duda do polityki przyszedł jako mecenas, który wszedł do rządu, potem był ministrem w kancelarii Kaczyńskiego, potem został posłem do PE. (...) Zawsze zajmował się sprawami merytorycznymi. Nigdy nie był typem działacza. Nigdy nie miał takich ambicji – zapewniał Mastalerek.