Po wyborach na żywo. Tutaj znajdziesz najważniejsze informacje. 11 listopada okazją do politycznych oświadczeń. Tusk o pojednaniu, Duda o tym, że trzeba uważać na sojusze, Kaczyński o niemieckiej partii Tuska
Premier Mateusz Morawiecki podczas spotkania z wyborami w Tomaszowie Lubelskim znów tkał opowieść o opozycji, która działa na obce, czyli niemieckie, zlecenie
„15 października będą najważniejsze wybory od 30 lat i wtedy pogonimy tego Tuska szkodnika” – powiedział premier Mateusz Morawiecki do wyborców zgromadzonych w Tomaszowie Lubelskim.
Większość wystąpienia szefa rządu bazowała na resentymentach: wobec zagranicznych elit i Niemiec, a także opozycji i Donalda Tuska, którzy mają być na pasku tych pierwszych.
„Coś nam ci Niemcy tutaj za dużo blokują. Blokują nam nasze porty, blokują nam rozwój naszych dróg rzecznych (...) blokują nam środki unijne, blokują reparacje. Naród polski nie jest mściwy, ale potrafimy się chyba odwinąć i na tę blokadę niemiecką jedną rzeczą im odpowiemy chyba. Że my im zablokujemy powrót do władzy tutaj Platformy Obywatelskiej i Tuska” – mówił Morawiecki.
Dodał, że właśnie temu politykowi trzeba powiedzieć „do widzenia”. „Auf wiedersehen, on tak pewnie lepiej zrozumie” – żartował premier.
„Niech sobie wraca stamtąd, skąd przyszedł. Taka jest między nami różnica, między mną a nim, że ja rzuciłem złote bankowe trony dla pracy dla państwa, dla Polski, dla Polaków a on rzucił Polskę dla brukselskiej kasy i dla tamtych judaszowych srebrników” – dodał na koniec.