Po wyborach na żywo. Tutaj znajdziesz najważniejsze informacje. 11 listopada okazją do politycznych oświadczeń. Tusk o pojednaniu, Duda o tym, że trzeba uważać na sojusze, Kaczyński o niemieckiej partii Tuska
Nie będzie awantury na linii Polska-Bruksela w sprawie ukraińskiego zboża. Takie informacje uzyskała w Brukseli dziennikarka RMF FM Katarzyna Szymańska-Borginion. Przypomnijmy, że w piątek, 15 września, komisja europejska zniosła embargo na ukraińskie zboże dla pięciu przyfrontowych krajów. Podkreślała, że decyzje handlowe są w wyłącznej gestii KE.
W odpowiedzi rząd PiS wprowadził własny zakaz na produkty spożywcze z Ukrainy. Chodzi o pszenicę, kukurydzę, nasiona słonecznika i rzepaku. Taki ruch narażał nas na wszczęcie kolejnej procedury przeciwnaruszeniowej, a konsekwencji – kary finansowe zasądzone przez TSUE.
Jak podaje RMF FM, w sprawie ukraińskiego zboża Bruksela nie chce iść jednak z Polską na noże. Będzie grać na przeczekanie, przynajmniej do czasu wyborów. „Nie ma obecnie apetytu na jakieś mocne działania wobec Polski” – stwierdził wysoki rangą unijny urzędnik.
Przeczytaj także: