0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Adam Stepien / Agencja Wyborcza.plFot. Adam Stepien / ...

Wybory 2023 na żywo. Duda o szkodliwych sojuszach, narodowcy o komunistach. Kaczyński o zawsze złych Niemcach

Wybory 2023

Po wyborach na żywo. Tutaj znajdziesz najważniejsze informacje. 11 listopada okazją do politycznych oświadczeń. Tusk o pojednaniu, Duda o tym, że trzeba uważać na sojusze, Kaczyński o niemieckiej partii Tuska

Google News

09:23 29-09-2023

Prawa autorskie: Fot. Dawid Zuchowicz / Agencja Wyborcza.plFot. Dawid Zuchowicz...

Petru: Niskie ceny na Orlenie znikną po wyborach

Zdaniem Ryszarda Petru, ekonomisty i kandydata Trzeciej Drogi do Sejmu, ceny paliw na Orlenie będą po wyborach „znacznie wyższe, być może o złotówkę, być może o półtora złotego”. Orlen odpowiada

„Ewidentnym sposobem obniżenia wrześniowej inflacji i dawania Polakom poczucia, że jest okej, jest działanie Orlenu, które powoduje, że mamy sztucznie zaniżone ceny na stacjach paliwowych” – powiedział w porannej rozmowie z TVN24 Ryszard Petru, warszawski kandydat Trzeciej Drogi. „Prawdopodobnie za dwa tygodnie znikną”- dodał, wyliczając, że paliwa mogą zdrożeć o złotówkę, a nawet 1,5 zł.

„Jeżeli [obecna cena paliwa] to rynkowa cena, to nie powinno go zabraknąć. Jeżeli to nie jest rynkowa cena, tylko wyprzedawane są zapasy Orlenu, to pytanie jest, co takiego się wielkiego stało dzisiaj, że Orlen posunął się aż do takich działań, które sztucznie zaniżają ceny?” – kontynuował Petru.

Podkreślał, że działanie prezesa Orlenu Daniela Obajtka jest jego zdaniem „działaniem na szkodę spółki”. „Łamie kodeks handlowy i tak naprawdę jego działaniem powinny zająć się i KNF (Komisja Nadzoru Finansowego – red.), i UOKiK (Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów), i prokuratura” – mówił.

Do wypowiedzi Petru w TVN24 krótko odniosło się biuro prasowe Orlenu. Na portalu X (dawniej Twitter) przedstawiciele spółki napisali: „Grupa ORLEN nie przewiduje zmiany polityki cenowej”.

Niecałe 6 zł za paliwo

W tym tygodniu (dane portalu e-petrol z 27.09.2023) na polskich stacjach za olej napędowy zapłacimy średnio 5,99 zł. Tyle samo kosztuje średnio „95”, za „98” trzeba zapłacić 6,64. Dawid Czopek, zarządzający funduszem inwestycyjnym Polaris FIZ, szacował w rozmowie z money.pl, że cena diesla powinna sięgać ok. 7,50 zł. „Jak długo to potrwa? Dlaczego Orlen obniża ceny, chociaż brakuje ropy z importu i można by uznać, że są warunki, by ceny odnosić? Warto te pytania zadawać” – mówił.

Orlen, gigant na polskim rynku paliwowym, ma na średnie ceny ogromny wpływ. A, jak pisaliśmy już w OKO.press, ceny paliw w Polsce praktycznie stoją do początku września – podczas gdy w innych krajach stopniowo się podnoszą.

Orlen obniża ceny przed wyborami?

„To, co dzieje się w Polsce nie współgra ze światowym rynkiem ropy. W ostatnim tygodniu sierpnia baryłka ropy brent kosztowała poniżej 83 dolarów. Od 24 sierpnia mamy jednoznaczny, szybki trend wzrostowy, dziś cena przekroczyła 94 dolary. Analitycy rynku przewidują już, że idziemy na przynajmniej 100 dolarów” – pisał w OKO.press Jakub Szymczak.

Przeczytaj także:

„Polityka Insight” w swojej analizie sytuacji opisała swoje ustalenia – które zgadzają się z tym, co mówił w TVN24 Ryszard Petru. „Według naszych informacji prezes Orlenu Daniel Obajtek miał przekazać partnerom biznesowym, że nadzwyczajna sytuacja na polskim rynku utrzyma się do dnia wyborów (15 października). Nasze źródła wskazują, że w listopadzie i grudniu Orlen będzie szybko podnosił ceny paliw, aby nie tylko przywrócić równowagę na rynku, lecz także odbudować zapasy. Koncern liczy na spadek cen ropy, ale też na mniejszy popyt jesienią” – pisali eksperci.

KE zaniepokojona

Obniżka cen paliw przyczyniła się do nasilenia tzw. turystyki paliwowej. Niemcy czy Czesi przyjeżdżają do Polski, żeby napełnić baki. Jedna z dużych sieci zaczęła ograniczać transporty paliwa do swoich stacji przy granicy z Niemcami, bo całe paliwo sprzedawało się na pniu. Średnia cena (dane z 27 września) diesla w Niemczech jest obecnie niższa o 2,57 zł niż w Polsce.

Zaskakująco niskim cenom na Orlenie przygląda się już Komisja Europejska.

„W przypadku naruszeń zasad konkurencji, takich jak sztuczne zaniżanie cen, Komisja może wszcząć postępowanie prawne i nałożyć kary na przedsiębiorstwa lub państwa członkowskie, które łamią przepisy” – mówił portalowi money.pl anonimowy urzędnik europejski.

Awaria czy braki?

Na piątkowej konferencji prasowej, którą zorganizowała Trzecia Droga, Petru pytał Orlen, czy wykorzystują rezerwy strategiczne? Jego zdaniem jest zagrożenie, że jeszcze przed wyborami zabraknie paliwa. „Dostałem informację, że na Grzybowskiej w Warszawie już zabrakło” – dodał, podkreślając ponownie, że niska cena to działanie czysto polityczne, przedwyborze.

Przypomniał również o piśmie, jakie otrzymały stacje benzynowe od Orlenu. Opublikował je dziś Tygodnik „NIE”. W mailu czytamy, że jeśli w dystrybutorze zabranie paliwa, pracownicy mają nakleić na nim napis „awaria”. „Nie należy używać czerwonych etykiet z informacją »chwilowy brak paliwa«” – pisze Orlen.

„Business Insider” potwierdził, że takie maile faktycznie trafiły do stacji benzynowych. „Załączony mail pochodzi z początku września i wynikał wyłącznie z rekordowego popytu, który obserwowaliśmy w związku z końcem letniej promocji. W tym czasie na niektórych stacjach wystąpił przejściowy (do 2-3 godzin) brak wybranych rodzajów paliw. W odpowiedzi na to firma wzmocniła logistykę” – odpowiedziało biuro prasowe.