Po wyborach na żywo. Tutaj znajdziesz najważniejsze informacje. 11 listopada okazją do politycznych oświadczeń. Tusk o pojednaniu, Duda o tym, że trzeba uważać na sojusze, Kaczyński o niemieckiej partii Tuska
#MarszMilionaSerc jest już bardzo wysoko w sieciowych trendach. Zainteresowanie wydarzeniem rośnie dosłownie z minuty na minutę, na dużych platformach społecznościowych nowy wpis z charakterystycznym hashtagiem pojawia się co kilka sekund. A to wszystko jeszcze przed rozpoczęciem marszu!
Do godz. 10.30 tylko na platformie X/Twitter powstało ponad 37 tysięcy tweetów z tym hashtagiem (licząc od początku używania go, a nie tylko w ostatnich dniach). W niedzielny poranek dynamika zainteresowania marszem w sieci rosła bardzo szybko – tylko między 7.30 a 10.30 w niedzielę wpisów na ten temat powstało na Twitterze 11 tysięcy!
Ale fakt, że użytkownicy platformy X/Twitter interesują się dużym wydarzeniem politycznym, nie zaskakuje. Większym zaskoczeniem jest to, co dzieje się na Facebooku. Tutaj w niedzielę o 8.30 rano wpisów z hashtagiem #MarszMilionaSec było już 20 tysięcy, co jak na tę platformę oznacza naprawdę masowe zainteresowanie. Do tego wpisów przybywało średnio o tysiąc na godzinę! A to wszystko przed rozpoczęciem marszu.
Większość porannych postów to były relacje z drogi do Warszawy, a zamieszczali je zwyczajni użytkownicy Facebooka, a nie duże konta medialne czy partyjne. Oznacza to, że na marsz wybiera się naprawdę wiele osób, a zainteresowanie wydarzeniem jest autentyczne, a nie sztucznie kreowane.
Około godz. 10-tej pojawiły się też zdjęcia i materiały wideo ze stacji kolejowych położonych niedaleko Warszawy – widać na nich duże grupy ludzi oczekujące na pociągi do Warszawy, choć nie były to tłumy, które blokowałyby perony. Większość dojeżdża autokarami i własnymi samochodami. Część osób przyjechała do stolicy już w sobotę.
Na innych relacjach wideo widać, że przed godziną 11-tą w centrum Warszawy zaczęło już robić się tłoczno. Są też pierwsze transparenty, np. „Od Zadębia do Widoku, Donald górą, kaczki w szoku”, „W Skierniewicach – w „rude” gramy, w październiku PiS żegnamy”, „Kocham Polskę, kocham Europę (i Niemców też), dlatego tutaj jestem”, „Tusk dodaje nam skrzydeł”, „Ludzi dobrej woli jest więcej”. Na jednym z filmów widać nawet przygotowane dla PiS-u kukły misiów – niemal identyczne jak te znane z kultowej komedii Stanisława Barei „Miś”. Obok transparent z napisem: „CPK to miś na miarę PiS-u”.