Po wyborach na żywo. Tutaj znajdziesz najważniejsze informacje. 11 listopada okazją do politycznych oświadczeń. Tusk o pojednaniu, Duda o tym, że trzeba uważać na sojusze, Kaczyński o niemieckiej partii Tuska
„Prezydent Andrzej Duda podpisał postanowienia w sprawie zwołania pierwszego posiedzenia Sejmu RP X kadencji i Senatu RP XI kadencji. Pierwsze posiedzenie Sejmu Prezydent zwołał na 13 listopada 2023 r. na godz. 12.00, a pierwsze posiedzenie Senatu – na 13 listopada 2023 r. na godz. 16.00” – informuje Kancelaria Prezydenta.
Prezydent Andrzej Duda podpisał również postanowienia o wyznaczeniu Marszałków Seniorów Sejmu i Senatu. Posiedzenie Sejmu poprowadzi poseł Marek Sawicki (PSL), a Senatu – Michał Seweryński (PiS).
Rozmowy koalicyjne są na ostatniej prostej, do obsadzenia pozostało niewiele stanowisk. Najbardziej intensywne dyskusje dotyczą resortu edukacji, co w poniedziałek 6 listopada podczas spotkania z wyborcami na wrocławskim Jagodnie przyznał sam Donald Tusk.
„To nie jest miejsce na łatwe sukcesy, ale to resort edukacji był przedmiotem najtwardszych negocjacji koalicyjnych. Wszyscy bez wyjątku mówili: chcę się tym zająć” – mówił lider PO.
Przeczytaj także:
O fotel ministry oświaty po Przemysławie Czarnku biją się Lewica, a dokładnie Agnieszka Dziemianowicz-Bąk oraz Platforma Obywatelska. Tu najczęściej wymienianą kandydatką na giełdzie nazwisk jest dziś Kinga Gajewska.
Gorące dyskusje dotyczą także resortu spraw zagranicznych. Koalicja Obywatelska dyplomacji oddać nie chce, ale z walki nie ustępuje Polska 2050. Jak podaje m.in. Wirtualna Polska, kandydatką Szymona Hołowni na szefową MSZ jest Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.
Przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Maciej Świrski rozesłał list do prezesów zarządów spółek mediów publicznych, w którym ostrzega przed „bezprawnym przejęciem mediów publicznych”. Do pisma dotarła Wirtualna Polska.
„Z uwagi na pojawiające się w przestrzeni publicznej wypowiedzi polityków niektórych partii politycznych dotyczące bezprawnego przejęcia mediów publicznych, uczulam państwa, żebyście zwrócili szczególną uwagę na bezpieczeństwo zarówno pracowników, jak i waszego majątku służącego do tworzenia i emisji programów” – pisze Świrski.
Prezes KRRiT prosi również o „zachowanie szczególnej skrupulatności w realizacji wewnętrznych procedur bezpieczeństwa”. I apeluje o „wzmocnienie ochrony budynków”. Szczegółowej kontroli mają podlegać wszyscy goście rozgłośni i stacji telewizyjnych, którzy nie są pracownikami.
Kampania wyborcza to już wspomnienie, jednak pracownie badań opinii publicznej wciąż publikują kolejne sondaże poparcia dla partii. Za najnowszy odpowiada IBRiS. Co z niego wynika? PiS spada z poziomu uzyskanych w wyborach 35,3 proc. do poparcia w wysokości 32,6 proc. Nieco mniej osób byłoby też skłonnych poprzeć Koalicję Obywatelską – tu widać spadek z 30,7 proc. do 29,2 proc. Na podium w sondażu znalazła się też Lewica z 9,1 proc. Sondażownia postanowiła osobno przeliczyć poparcie dla PSL i Polski 2050, które dostałyby kolejno 7,8 proc. i 7,6 proc. Razem daje to 15,4 proc. poparcia, czyli o jeden punkt procentowy więcej, niż w październikowych wyborach.
Politycy z otoczenia prezydenta sugerują, że szanse na premierostwo miał nie tylko Mateusz Morawiecki, ale również Władysław Kosiniak-Kamysz. Zgodnie z wypowiedzią szefa gabinetu Andrzeja Dudy poświęcił tą szansę przez lojalność wobec Donalda Tuska. Lider ludowców miał też nie wykazać się „determinacją”, która cechuje Morawieckiego, dlatego nie dostał szansy tworzenia rządu – mówił doradca prezydenta.
O kulisach rozmowy Dudy z Kosiniakiem-Kamyszem pisze Onet. Według źródeł w samym PSL Kosiniak-Kamysz rzeczywiście dostał taką ofertę. „Prezydent Duda w trakcie tej rozmowy aż trzy razy dopytywał Władka, czy może byłby gotowy się tego zadania podjąć. Wracał do tego wątku, mimo iż słyszał za każdym razem jednoznaczne zaprzeczenia. Ale nie odpuszczał. Pomijam fakt, że to się odbywało w obecności Szymona Hołowni, co czyniło całą sytuację krępującą dla samego Władka” – mówi anonimowy polityk formacji. Według rozmówcy Onetu chodziło przede wszystkim o próbę skłócenia liderów partii paktu senackiego, którzy pracują nad sformowaniem koalicji rządzącej.