Po wyborach na żywo. Tutaj znajdziesz najważniejsze informacje. 11 listopada okazją do politycznych oświadczeń. Tusk o pojednaniu, Duda o tym, że trzeba uważać na sojusze, Kaczyński o niemieckiej partii Tuska
Dariusz Joński i Michał Szczerba rozpoczęli serię kontroli poselskich w ministerstwach. W Ministerstwie Aktywów Państwowych znaleźni kolegę prezesa PiS, który pracuje zdalnie. Posłowie KO ujawnili też listę konkursów, które w pośpiechu ogłaszają ministerstwa
„Rozpoczynamy kontrolę nagród, premii i ludzi PiS-u, którzy są zatrudniani lub siedzą w spółkach i ministerstwach. Będziemy kontrolować wszystkie ministerstwa. To publiczne pieniądze, nie można ich wydawać jak się chce” – mówił podczas konferencji prasowej Dariusz Joński, poseł KO.
Z Michałem Szczerbą kontrolę zaczęli od Ministerstwa Aktywów Państwowych.
Według posłów, wielu polityków PiS-u ukrywanych jest w równych ministerstwach na funkcjach „ekspertów”, czyli poza konkursem. „Otrzymują wynagrodzenie od 1,8 tys. do prawie 6 tys. zł. Każda z tych osób może otrzymać do 50 proc. premii co miesiąc. Również w tej instytucji odkryliśmy, że ekspertem jest Kazimierz Kujda, agent SB, kolega Jarosława Kaczyńskiego. Co więcej, jest w radzie nadzorczej BGK, co było skrzętnie ukrywane” — mówił Joński.
Według polityków w Ministerstwie Aktywów Państwowych łącznie jest 19 takich doradców w formie „ekspertów”. „Nie muszą nawet przyjść do pracy, bo mogą pracować zdalnie. Pytaliśmy, kto jest dziś w pracy, nikt nie był w stanie nic potwierdzić” – mówił poseł KO.
W Ministerstwie Sprawiedliwości takich „ekspertów” ma być 15.„Tam kwoty dochodzą nawet do 16 tys. zł, na co zwracała uwagę NIK” – mówił Joński. Równocześnie posłowie KO kontrolują instytucje, które od razu po zakończonych wyborach rozpoczęły szereg konkursów, by zrobić „skok na kasę”.
„Wszystkie ministerstwa, agencje, te fundusze zamieniły się w tej chwili w jedną wielką przepompownię. Chcą wyprowadzić jak najwięcej środków publicznych, do organizacji, do mediów PiS-owskich. Po to, by zablokować ręce przyszłym ministrom, którzy mają demokratyczny mandat. I mogą zmieniać zasady finansowania organizacji pozarządowych i instytucji” – mówił Michał Szczerba, poseł KO.
Według posłów KO teraz „trwa operacja przerzucania środków ze spółek poprzez domy medialne do Telewizji Republika”. ”Prawdopodobnie Jarosław Kaczyński wybrał to miejsce, by usłużnych pseudodziennikarzy z mediów narodowych przechować i karmić przez lata opozycji. Obejmujemy monitoringiem poselskim przekazywanie środków do tej stacji".
„Mamy zasadnicze wątpliwości co do dotacji, które otrzymały ustalone przez nas firmy z Polskiej Agencji Przedsiębiorczości” – mówił Szczerba. I zaczął wymieniać konkursy ogłoszone przez poszczególne instytucje.