Po wyborach na żywo. Tutaj znajdziesz najważniejsze informacje. 11 listopada okazją do politycznych oświadczeń. Tusk o pojednaniu, Duda o tym, że trzeba uważać na sojusze, Kaczyński o niemieckiej partii Tuska
— Złożyłem wniosek do sądu partyjnego przeciwko Januszowi Korwin-Mikkemu, który sabotował naszą kampanię — mówi Onetowi Witold Tumanowicz, szef sztabu Konfederacji.
Szef sztabu Konfederacji Witold Tumanowicz z Ruchu Narodowego zapowiedział złożenie wniosek do sądu partyjnego przeciwko Januszowi Korwin-Mikkemu.
- Sabotował naszą kampanię. Bardzo dobrze, że Korwin-Mikke nie dostał się do Sejmu. Nie będzie już nam szkodził. Wyborcy Konfederacji pokazali w tych wyborach, że mają go dosyć – powiedział Onetowi Tumanowicz.
Korwin-Mikkemu na ostatniej prostej kampanii mógł zniechęcić wyborców wypowiedziami o pedofilii. W reakcji na tzw. aferę pandoragate, dotyczącą wykorzystywania seksualnego przez youtuberów, Korwin-Mikke pisał, że wiek zgody powinna ustalać matka dziecka, a nie ustawodawca. Zaszkodzić mogły mu też prorosyjskie i antyukraińskie tweety, którymi szokował na początku wojny w Ukrainie.
Startujący z tzw. warszawskiego obwarzanka dawny lider partii KORWiN dostał 9939 głosów, co okazało się wynikiem niewystarczającym. Mandat z listy Konfederacji w tym okręgu dostała Karina Bosak, żona lidera narodowców. A więcej głosów niż Korwin-Mikke dostał nawet Jacek Wilk, były wiceprzewodniczący Kongresu Nowej Prawicy.
Korwin-Mikkemu grozi nawet usunięcie z Konfederacji. Szczególnie zależy na tym wściekłym na niego narodowcom. – Era Korwina się skończyła – mówią anonimowo w rozmowach z Onetem.