Prof. Nalaskowski porównał osoby LGBT do „tyfusu, ospy i dżumy” i oskarżył o „gwałcenie wszystkiego, co napotkają na drodze”. W odpowiedzi rektor UKM zawiesił Nalaskowskiego. Z odsieczą ruszyli politycy PiS, którzy przekonują, że nienawistny tekst pedagoga to dozwolona krytyka, wyraz odwagi i wolności oraz szansa na „cywilizowaną debatę”

„Już dzisiaj mamy pewne objawy, które nie są wynikiem działań rządu, ale wynikiem działań różnych instytucji, choćby w Toruniu, czyli zawieszenie profesora Nalaskowskiego, które zmierzają do tego, by wolność ograniczyć, zostaną odrzucone z całym zdecydowaniem” – mówił Jarosław Kaczyński na konwencji we Wrocławiu 15 września 2019.

„Za krytykę ostentacyjnych zachowań środowisk LGBT, które obrażają – a więc gwałcą – większość chrześcijańską i to intencjonalnie, afiszując się z poczynaniami powszechnie uznanymi za gorszące. Gwałciciel – pozostając w krajobrazie tej samej metafory – nie powinien pozostawać w przekonaniu o swej bezkarności, a gwałcący, że musi z jakichś racji uznać gwałt za przyjemność. Któż lepiej niż Pan, pedagog, umie ocenić siłę niszczącą młode umysły. Któż lepiej niż Pan rozumie idące z tej strony zagrożenie społeczne.

A jednak – zamiast z wdzięcznością wsłuchiwać się w opinie profesjonalisty, rektor uczelni im. Mikołaja Kopernika w Toruniu zamknął Panu usta” – napisał w liście otwartym prof. Jan Żaryn, senator PiS.

Marek Markiewicz, kandydat PiS do Senatu powiedział na antenie wPolsce: „Niewielu jest odważnych, by przełamać zmowę poprawności politycznej, ale od razu powiedzmy, że liczy się prawda. Ten felieton na pewno nie dyskryminuje nikogo. On wręcz w temacie swoim ma nadmiar praw, z jakich korzystają przedstawiciele grup LGBT. Tam jest taka teza – to oni spychają nas na trawnik, na chodnik, to oni zmuszają, by policja przez nas opłacana broniła nas przed ich gestami i gestami środkowego palca. To, że profesor napisał, że nie lubi grubych, obleśnych bab całujących się jak w podrzędnych filmach nie oznacza dyskryminacji kogokolwiek, tylko oznacza, że te przedstawienia, które są urządzane na ulicach kolejnych miast, są po prostu niesmaczne. Po prostu nie są ładne”.

W obronie zwieszonego naukowca z uniwersytetu w Toruniu stanęli także radni PiS z Torunia. Napisali list do rektora:

„Jako Klub Radnych Prawa i Sprawiedliwości (w Radzie Miasta Torunia – PAP) wyrażamy stanowczą dezaprobatę wobec Pańskiej decyzji zawieszenia na trzy miesiące w obowiązkach wybitnego toruńskiego nauczyciela akademickiego, wychowawcy i pedagoga prof. Aleksandra Nalaskowskiego. Haniebne jest także wszczęcie wobec niego procedury dyscyplinarnej po publikacji felietonu krytycznego wobec neomarksistowskiej ideologii LGBT. Niszczy to swobodę debaty akademickiej, a także godzi w konstytucyjne prawo każdego obywatela do wyrażania opinii”.

„Muszę zaprotestować przeciwko sankcjom, które dotknęły prof. Nalaskowskiego, ale uczelnia w tej sprawie ma autonomię” – oświadczył z kolei Jarosław Gowin.

Krzysztof Czabański, kandydat PiS do Sejmu i szef Rady Mediów Narodowych napisał list do premiera Morawieckiego z prośbą o interwencję: „Stanowisko władz uczelni nie ma uzasadnienia merytorycznego, ponieważ prof. Nalaskowski nie naruszył dóbr osobistych konkretnych osób, tylko wypowiedział się krytycznie o działalności środowiska LGBT, polegającej na narzucaniu w brutalny sposób swojej ideologii”.

„Decyzja rektora UMK po raz kolejny pokazała, że niestety uczelnie nie są miejscem, gdzie powinna się toczyć spokojna i rzeczowa debata. Mamy do czynienia z reakcją typową dla świata akademickiego, z włożeniem głowy w piasek i rezygnacją z szansy, jaką jest przestrzeń akademicka, która mogłaby ucywilizować debatę” – mówił w TVP Info doradca prezydenta Dudy, prof. Andrzej Zybertowicz.

Za skrzywdzonym rzekomo wykładowcą ujął się też bp Wacław Mering, przekonując, że felietony Nalaskowskiego pełne są „wnikliwych i głęboko chrześcijańskich ocen rzeczywistości”. Pisaliśmy o tym tutaj:

Jedynym politykiem PiS, który choć trochę zdystansował się od słów Nalaskowskiego, jest szef kancelarii premiera Michał Dworczyk. Uznał, co prawda, decyzję rektora za złą, ale przyznał, że sposobu wypowiedzi pedagoga „trudno bronić”.

Głęboko chrześcijańska ocena

Podczas gdy politycy PiS oraz hierarchowie prześcigają się w obronie prof. Nalaskowskiego, portal wpolityce.pl publikuje w internecie cały felieton zawieszonego pedagoga. Dotąd nie był szerzej znany w całości, bo został opublikowany tylko w papierowej wersji tygodnika „Sieci”.

Tekst czytany w całości brzmi jeszcze gorzej niż we fragmentach. Jest bezprecedensową mieszanką homofobii, mowy nienawiści i faszystowskiej retoryki. Osoby LGBT nie wychodzą, lecz „wypełzają”, są porównane do „dżumy, tyfusa i ospy”, oskarżane o „gwałcenie wszystkiego, co napotka na drodze”.

„Wypełzają na główne ulice polskich miast. Odurzeni złą ideologią, zwykli nieszczęśnicy, których dopadła tęczowa zaraza. Podrygują tanecznie, niosąc tęczowe orły, tęczową Matkę Boską i tęczą upstrzone cytaty z Ewangelii. Milcząco akceptujemy, że tyfus, dżuma, ospa to odmiana normalności. Tam panuje narracja: »Nie walcz z zarazą, pokochaj ją«. A jeśli tego nie akceptujemy, to znaczy, że mówimy nienawistnie. Równość mają w nadpodaży.

Ale to za mało, domagają się więcej. Już nie tylko tolerancji, lecz i akceptacji, pewnie potem miłości, a ostatecznie hołdów. Dlatego gwałcą kolejne miasta: »Zobaczcie nasze wrzody, czyż nie są piękne«.

A my możemy sobie tylko pokrzyczeć gdzieś w zaułkach, bo centra zajmują oni. Dla zniewieściałych gogusiów, wesołków na utrzymaniu mamusi, facecików chcących się wiecznie bawić i dla obleśnych, grubych, wytatuowanych bab, które ostentacyjnie się całują jak na wyuzdanych filmach, i dla osobników, którym trudno przypisać jakąś płeć. Grzesznicy, którzy nie wiedzą, komu służą. Oszukani, zmanipulowani uwierzyli, że gwałt to znakomita i uprawniona rozrywka. Jest gwałt, jest fun”.

Cały felieton można przeczytaj tutaj.

Szokujące? Dla polityków PiS tego typu słowa są:

  • wyrazem wolności i konstytucyjnego prawa wyrażania opinii,
  • czymś, w co powinniśmy się z „wdzięcznością wsłuchiwać”,
  • wyrazem odwagi,
  • wyrazem swobody debaty akademickiej.

A także, według prof. Zybertowicza, szansą na „cywilizowaną debatę”.


OKO.press pilnuje ABC praw LGBT+
Wesprzyj nas, byśmy mogli działać dalej.

Sekretarz redakcji OKO.press. Socjolożka i antropolożka po ISNS UW, tworzyła i koordynowała projekty społeczne w organizacjach pozarządowych (m.in. Humanity in Action Polska), prowadziła warsztaty dla młodzieży i edukatorów/ek (m.in. PAH, CEO, Amnesty International), publikowała w „Res Publice Nowej”. W OKO.press pisze o prawach kobiet i Kościele katolickim.


Komentarze

  1. Mariusz Was

    Te wypowiedzi pisowców dyskwalifikują ich jako profesorów, polityków, ministrów, biskupa……. No ale takie mają kadry. Tak to "zły pieniądz wypiera dobry"….. Dyktatura ciemniaków.

  2. Rafał Drabio

    Bo wypowiedzi spurek, płatek, środy hartmana są głębokie, przemyślane, sensowne i opisują prawdę.
    Mam nadzieję, że pan rektor UMK zostanie wywalony na zbitą twarz. Lewacy z sekty lgbt mogą pieprzyć dowolne głupoty, kłamać i sekować innych. Jedyne co im nie można to prawdę mówić, bo wam prawda przez gardło nie przejdzie.

  3. Adam Spaski

    Rety, co za łajzy moralne i intelektualne. Gowin robi z siebie kompletną szmatę, a przecież miewał zachowania na poziomie – chciał odwołania Paetza i księdza pedofila Dymera. A Markiewicz to wręcz rzygowina, trudno znaleźć drugiego tak obleśnie obłudnego typa. Przypominam, że w PRL-u uczył savoir vivre i wydal książkę „Poradnik dobrych obyczajów”. Łajza Nalaskowski widocznie go nie czytała.

  4. Ewelina Kowalski

    "Grzesznicy, którzy nie wiedzą, komu służą." – takie zdanie mógł wypowiedzieć tylko NIEWOLNIK. Zryty (przez 1000 lecia móżdżek, nie jest w stanie wyobrazić sobie wolności. Biedaczysko.

  5. Edmund Michał

    A jakby tak zamienić 4 słowa?
    Wypełzają na główne ulice polskich miast. Odurzeni złą ideologią, zwykli nieszczęśnicy, których dopadła chrześcijańska zaraza. Podrygują tanecznie, niosąc biało czerwone orły, smoleńską Matkę Boską i nienawistne cytaty z Ewangelii. Milcząco akceptujemy, że tyfus, dżuma, ospa to odmiana normalności. Tam panuje narracja: »Nie walcz z zarazą, pokochaj ją«. A jeśli tego nie akceptujemy, to znaczy, że mówimy nienawistnie. Równość mają w nadpodaży.
    Ciekawe czy dla tego pana to już mowa nienawiści czy nadal naukowa opinia?

    • Za taka podmiane (dla eksperymentu) czterech slow moze Pan spodziewac sie wizyty mundurowych o 6 rano.
      Policja panstwowa zmienila sie w policje religijna, jak w Arabii Saudyjskiej.
      Panie Glinski i Panie Gowinie, dlaczego nie powstal jeszcze Komitet Krzewienia Cnot i Zapobiegania Zlu? Mysle, ze jego patronem moglby zostac posmiertnie kardynal Wesolowski. A arcybiskup Mering Jedraszewski mogliby wspierac swiatlymi poradami jak zwalczac zarazy.

  6. Ten czlowiek jest chory z nienawisci. Albo po prostu chory, a ta nienawisc jest objawem choroby.
    Takiego rzygu nienawistnego z ust czlowieka, ktory pewien poziom, choc minimalny, powinien trzymac, chyba nie slyszalam/czytalam.
    Wstrzasajace sa tez te slowa poparcia ze strony politykow i biskupow.
    Ludzie, co z Wami sie dzieje????
    PiS sprawil, ze najgorsze, najczarniejsze instynkty i zapedy otrzymaly pelna ligitymizacje, ba, nobilitacje.
    Obawiam sie, ze jako spoleczenstwo jestesmy straceni. Jako panstwo rowniez.

  7. Jerzy Brodziuk

    Nie dajmy się wciągać w polemiki na poziomie "profesora" – kiedyś ten tytuł zobowiązywał przynajmniej do przyzwoitości. Kaczyński jest znakomitym demagogiem i wysokiej klasy cynikiem. Pod tym względem nie ma konkurencji ( w Polsce przynajmniej). Sądzę, że wszystkich wpuścił w maliny. Narzucił przeciwnikom narrację przekupywania wyborców, ale – moim zdaniem – nawet nie myśli spełniać obietnic, Spełni tylko te, które pomogą mu trzymać w ryzach wyborców i na tyle na ile to będzie wystarczające. Chodzi mu wyłącznie o przejęcie władzy absolutnej. Ja się dziwię, że jeszcze opozycja nie wykorzystała w kampanii prostej grafiki pokazującej przejęcia organów demokratycznego państwa, które już dziś ma tylko pozory państwa demokratycznego. Kto się ostał? Rzecznik Praw Obywatelskich, Sąd Najwyższy (częściowo), sędziowie (jeszcze) i organizacje pozarządowe (pozbawiane środków) i Konstytucja (nie przestrzegana). PO wyborach pan Kaczyński liczy na większość konstytucyjną, zmianę Konstytucji i dokończenie dzieła podporządkowania sobie kraju i zniewolenia. Trzeba tylko zdobyć dwie-trzecie miejsc w parlamencie, albo podkupić (a to wszak czynił) głosy. I będzie królem bez korony, a potem każe się pochować na Wawelu. Obok brata.

Twoje OKO

Specjalne teksty. Niepublikowane taśmy. Poufne wiadomości. Za darmo. Na zawsze.

Załóż konto. Otwórz OKO!