Narodowcy w Jedwabnem w 80. rocznicę pogromu Żydów
Zrzut ekranu, film Roberta Kowalskiego

Narodowcy w Jedwabnem w 80. rocznicę pogromu Żydów

Flagę Izraela nazwano „błazeńczą szmatą”, szydzono z księdza Wojciecha Lemańskiego nazywając go przebierańcem. „Jakby mój dziadek wiedział, co jesteście za rasa, to by was nie ratował, szmaciarze” – krzyczał jeden z demonstrujących narodowców.

Na krótko pojawił się Robert Bąkiewicz, prezes Stowarzyszenia „Marsz Niepodległości”. Otaczało go co najmniej 6 ochroniarzy. Nie przepraszamy za Jedwabne. Polska to nie Polin. „Chcemy prawdy, śledztwa i ekshumacji” – powiedział Bąkiewicz tuż po złożeniu wieńca przy pomniku spalonych jedwabieńskich Żydów.


Komentarze

  1. Jerzy Majzer

    Mój komentarz może być tylko jeden. Przez takich jak Bąkiewicz, katolicko nazistowskich sqrwysynów, mój ojciec sędził młodość w obozach koncentracyjnych. Nie mam za grosz szacunku, dla tych pogrobowców Hitlera.

    • Kamil Grecki

      Jesienią 1913 r. toczył się w Piotrkowie proces przeciwko zorganizowanej bandzie fałszerzy weksli na imię zmarłego obywatela ziemskiego Michała Rogowskiego, siedmiu z pomiędzy oskarżonych skazano na areszt. Imieniem poszkodowanych spadkobierców występował z powództwem cywilnym adwokat Chądzyński. Natychmiast utworzyło się w Łodzi śród żydów tajne stowarzyszenie „Dwudziestu przysięgłych żydowskiej ochrony duchownej', które zagroziło adwokatowi Chądzyńskiemu śmiercią, nadsyłając mu wyrok, pisany w jidisz i po polsku. Jednocześnie ukazała się w Piotrkowie proklamacja, wymierzona przeciwko świadkowi Feliksowi Nekanda-Trepce

  2. Mariusz Was

    Bąkiewicz, wystarczy umiejętność czytania by wiedzieć co się wydarzyło w Jedwabnem. A to jest ostatnie miejsce w którym wasza zgraja powinna się znajdować.

  3. Kamil Grecki

    „Gazeta Warszawska" w N* 312 z 15.XI, 1913 w przeddzień aresztowania stu handlarzy żywym towarem wystąpiła z następującymi spostrzeżeniami: „Ujawniła się niezwykła i pod względem społecznym groźna solidarność ogółu żydowskiego z organizacjami występnymi. Przykładów podobnego stosunku do swoistego świata przestępców nie brak bynajmniej. Handel „żywym towarem', jedna z największych hańb współczesnych, jest niemal monopolem żydów. Pisma podają, że dwa tysiące żydówskich przedstawicieli tego procederu, wydalonych z Argentyny, rozpełzło się po Europie, zapewne po ziemiach polskich. Z głosów prasy żydowskiej wnioskować można, że nie obca jej jest organizacja tego „handlu". Ale próżno oczekiwalibyśmy rozpoczęcia skutecznej walki samych żydów przeciwko swym współwyznawcom, jak nie doczekamy się nigdy reakcji społeczeństwa żydowskiego przeciwko lichwie, paserstwu, koniokradztwu, handlowaniu towarem emigracyjnym, tym specyficznie „narodowym" przestępstwom żydów“. A wreszcie „Gazeta Warszawska" powiada,że organizacja żydowska

    jest czymś w rodzaju włoskiej „camorry" i że rozporządza instytucją głośnej „chazuki"

  4. Kamil Grecki

    W 1912 r. tygodnik ludowy „Zaranie" wystąpił z alarmującym artykułem „Żydzi straszną plagą", w którym doniósł, że w okolicy Działoszyc grasuje banda żydów koniokradów. Obywatele żydzi miasta Działoszyce , zamiast począć tropić śród siebie koniokradów, pomieścili grzmiący protest w N* 213 „Nowej Gazety“ przeciwko „oszczerczym zarzutom“, a redakcja surowo skarciła „Zaranie” i taką dała mu lekcję: złodziejów mają wszystkie społeczeństwa, a więc także żydowskie, przeto tylko antysemita może pisać o żydowskich koniokradach. Po opublikowaniu przez żydowską gazetę informacji ,że pisanie o żydowskich koniokradach jest antysemityzmem, liczba kradzieży koni znacząco wzrosła.

  5. Krashan Brahmanjara

    Widzę że jakiś ruski troll wkleja tu "fragmenty Ruskiej prasy" sprzed pierwszej wojny. Zapewne o prowokacjach i pogromach w carskiej Rosji nie słyszał.

    Drogi trollu literacie. Dla równowagi proszę o wklejanie kawałków z Polskiej prasy z lat 1944-1950…tych o rabunkach i zabijaniu Żydów po odejściu Niemców.

Lubisz nas?

Dołącz do społeczności OKO.press