OKO.press ustaliło, że NBP żąda od sądu, by zakazał kilkorgu dziennikarzom „Newsweeka” i „Gazety Wyborczej” pisania o prezesie NBP w kontekście afery KNF. NBP żąda też usunięcia 9 artykułów na ten temat, w tym z wydań papierowych, co nie jest wykonalne

Narodowy Bank Polski wystąpił do sądu z wnioskiem o tzw. zabezpieczenie wobec redakcji za artykuły o KNF – poinformowała Polska Agencja Prasowa.

Wnioski dotyczą dziewięciu artykułów, w których przewija się w kontekście tej afery nazwa NBP i nazwisko jej prezesa Adama Glapińskiego, od lat związanego z PiS. Narodowy Bank Polski uważa, że naruszają one dobra osobiste NBP poprzez powiązanie prezesa NBP z aferą KNF.

NBP: media insynuują, że Adam Glapiński uczestniczył w aferze KNF

OKO.press ustaliło, że żądanie zabezpieczenia dotyczy dwóch redakcji: „Newsweeka” i „Gazety Wyborczej”, która – jako pierwsza – ujawniła nagrania rozmowy biznesmena Leszka Czarneckiego z byłym już szefem KNF Markiem Ch. Co było początkiem afery KNF.

W przypadku „Gazety Wyborczej” wniosek NBP dotyczy aż siedmiu publikacji, w tym komentarzy prasowych (w wydaniu prasowym lub elektronicznym):

  •  „Rekietierzy z państwa PiS”;
  • „Nowe nagranie z KNF” Agnieszki Kublik i Wojciecha Czuchnowskiego;
  • „Adam Glapiński brzydko się chwyta” Jarosława Kurskiego i Wojciecha Czuchnowskiego;
  • „Rodzinny układ wokół NBP” Wojciecha Czuchnowskiego i Rafała Wójcika;
  • „Ziobro, Morawiecki i afera KNF. Frakcje PiS walczą o władzę” Dominiki Wielowieyskiej;
  • „Polacy nic się nie stało” Dominiki Wielowieyskiej;
  • „Samobójcza taktyka PiS” Dominiki Wielowieyskiej.

W przypadku „Newsweeka” chodzi o dwie publikacje:

  • „Afera KNF. Prezes NBP i jego student” dziennikarza ekonomicznego Radosława Omachela oraz
  • „Grupa trzymająca władzę. Człowiek z Misia” Cezarego Michalskiego.

Najbardziej kontrowersyjne jest żądanie NBP, by sąd autorom tych publikacji zakazał „rozpowszechniania wypowiedzi naruszających dobra osobiste NBP sugerujących niezgodne z prawem działania organów NBP [czyli prezesa – res.] przez insynuowanie, że prezes NBP uczestniczył w tzw. aferze KNF”.

W praktyce oznacza to, że jeśli sąd uzna ten wniosek, to mógłby zakazać dziennikarzom – wymienionym we wniosku o zabezpieczenie  – w ogóle pisania o Glapińskim w kontekście afery KNF.

NBP: Usuńcie teksty z wydań papierowych

Kolejne żądanie Narodowego Banku Polskiego dotyczy tymczasowego usunięcia wskazanych artykułów z wydań papierowych i elektronicznych.

Gdyby sąd uznał ten wniosek, to z internetu artykuł łatwo jest usunąć. W przypadku wydań papierowych wniosek nie jest wykonalny, bo gazety już się sprzedały. Co najwyżej artykuł można usunąć z archiwum.

Sąd Okręgowy w Warszawie wnioski NBP rozpozna na posiedzeniu niejawnym w tym tygodniu (3-7 grudnia 2018), najpóźniej na początku przyszłego tygodnia. Wylosowano już sędziów.

Złożenie wniosków o zabezpieczenie może poprzedzać złożenie w późniejszym czasie pozwów o ochronę dóbr przez NBP. Taka kolejność sugeruje stanowisko NBP:

„Narodowy Bank Polski wszczął procedury prawne mające na celu ochronę dóbr osobistych instytucji zaufania publicznego również na drodze sądowej. Konieczność obrony dobrego imienia NBP wynika z jego ustrojowej pozycji i troski o szeroko rozumiane bezpieczeństwo ekonomiczne kraju” – poinformował w piątek Narodowy Bank Polski.

OKO.press zapytało NBP o wniosek do sądu. Odpowiedź opublikujemy.

Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000r. dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006r. dziennikarz m.in. „Rzeczpospolitej”, „Polska The Times” i „Gazety Wyborczej”. PiszeBezPrzerwy o prawie, sądach i prokuraturze.


Powiązane:

Lubisz nas?

Powiedz o tym innym