Sytuacja trzeciego sektora w Polsce nie wygląda dobrze. Brakuje pieniędzy, nie ma pracowników, a rozwarstwienie pomiędzy organizacjami jest olbrzymie

Raport Polskie organizacje pozarządowe 2015, Stowarzyszenie Klon/ Jawor

Z polskimi organizacjami pozarządowymi jest źle. Prawie połowa nie płaci ani grosza pracownikom i współpracownikom. Tylko co piąta zatrudnia przynajmniej jedną osobę na umowę o pracę. Dla pracowników jest to dramat. Nie dość, że zarabiają tyle co nic, to jeszcze na śmieciowych warunkach.

Organizacje nie mają pieniędzy – a te, które mają, dostają je przede wszystkim od państwa i samorządów. Dotacje publiczne stanowią ponad połowę przychodów całego sektora.

To pokazuje, jak bardzo polski trzeci sektor jest uzależniony od polityków.

Organizacje pozarządowe miały kontrolować władzę. Nie mogą tego robić, kiedy w praktyce decyduje ona o ich istnieniu (gdy po wyborach 2015 doszło do politycznej zmiany warty,  ze środków publicznych finansowane są przede wszystkim fundacje, stowarzyszenia, czasopisma bliskie ideowo obozowi rządzącemu. Łatwiej dostać pieniądze na wychowanie patriotyczne i politykę historyczną niż prawa człowieka czy programy antydyskryminacyjne – tego okresu jednak raport nie obejmuje).

Co gorsza, nawet jeśli organizacje dostają publiczne pieniądze to tylko na konkretny projekt i najwyżej na kilka miesięcy lub rok. W takich warunkach nie mogą planować dłuższej działalności ani się rozwijać. Co gorsza, muszą o te środki rywalizować z innymi, co systemowo blokuje współpracę.

Źle działa również mechanizm przekazywania jednego procenta podatku na NGO. W 2014 roku z tego wsparcia – 558 mln zł – skorzystało tylko około 8 tys. organizacji (co czternasta), przy tym do jednej z nich – Fundacji Dzieciom „Zdążyć z pomocą” – trafiła aż jedna czwarta wszystkich pieniędzy (138 mln zł). Kolejne miejsca zajmują Fundacja Pomocy Osobom Niepełnosprawnym „Słoneczko” – 20,7 mln zł i Avalon – Bezpośrednia Pomoc Niepełnosprawnym – 15,7 mln zł.

Mechanizm ten zamienił się więc w plebiscyt na najlepszą strategię marketingową, na którą nie stać małych organizacji.

Do trzeciego sektora zaliczane są także fundacje powołanych przez duże firmy. Często ich działalność sprowadza się do realizowania zadań PR-owych na rzecz “firmy – matki”. Jeszcze kilka lat temu duże firmy wspomagały prawdziwe organizacje pozarządowe. Teraz to źródło pieniędzy także wysycha.

Skala

Raport Stowarzyszenia Klon/Jawor podaje, że w 2015 roku w Polsce zarejestrowanych było  ok. 103 tys. fundacji i stowarzyszeń. Oznacza to, że ich liczba rośnie kolejny rok z rzędu. Mniej jest organizacji młodych, wzrasta odsetek tych o ponad dziesięcioletnim stażu. Karuzela organizacji kręci się wolniej niż poprzednio. W przeciętnym NGO-się jest 30 członków/członkiń (w 2004 – 42), ale aktywnie działa tylko połowa.

Zatrudnienie

Organizacje pozarządowe nie zapewniają stabilnego zatrudnienia.

  • Niemal połowa (45 proc.) opiera się wyłącznie na pracy społecznej,
  • jedynie jedna trzecia (35 proc.) ma przynajmniej jednego stale opłacanego pracownika, ale tylko co piąta (20 proc.) zatrudnia kogoś na etat,
  • 15 proc. zatrudnia na stałe, ale na umowach cywilnoprawnych.

Przeciętny pracownik organizacji pozarządowej pracuje w niej na połowę etatu lub 20 godzin tygodniowo. Tylko 38 proc. organizacji ma pięciu lub więcej pracowników.

Wynagrodzenie brutto w organizacjach, które mają stały, płatny personel, wynosi zwykle ok. 3000 zł w przeliczeniu na etat miesięcznie (w przeliczeniu, bo może być tak, że pracownicy są zatrudnieni np. na kilka godzin tygodniowo). To mniej niż średnia zarobków w Polsce. Dla ok. połowy (53 proc.) praca ta stanowi główne źródło utrzymania. Szczęśliwcy, którzy w ogóle dostają jakiekolwiek pieniądze i tak są biedni.

W trzecim sektorze pracują ludzie dobrze wykształceni. 70 proc. ma wykształcenie wyższe, podczas gdy w Polsce dyplom wyższej uczelni ma tylko jedna czwarta społeczeństwa. W trzecim sektorze panuje równouprawnienie płci. Kobiety stanowią około 47 proc. członków zarządu i aż 59 proc. wszystkich pracowników.

Finanse

Jedyna pozytywna informacja w raporcie – średnie przychody organizacji pozarządowej rosną. W 2014 roku wyniosły 27 tys. zł rocznie, w 2011 roku było – 18 tys. Nadal jednak aż 14 proc. organizacji miało budżety mniejsze niż 1000 zł rocznie. Za to przychody 6 proc. organizacji przekroczyły milion złotych. Tak ogromne są różnice.

NGO-sy korzystają często z kilku źródeł finansowania na raz. I tak 2014 roku:

  • ze środków publicznych czerpało 65 proc. organizacji (stanowiły one 55 proc. wszystkich dochodów sektora),
  • z darowizn  – 57 proc.,
  • z działalności gospodarczej lub własnego majątku – 26 proc.,
  • z odpisu 1 proc. podatków –  23 proc.,
  • z zagranicznych środków publicznych (UE, Komisja Europejska, granty norweskie itd.) – jedynie 18 proc.

Ponadto stowarzyszenia korzystały ze składek członkowskich. Ale nie wszystkie, jedna czwarta nie miała nawet takich dochodów.

Ankietowani przedstawiciele trzeciego sektora narzekają na niestabilność finansową. Uważają, że to największa przeszkoda w ich działalności. Na początku marca 2015 roku co druga organizacja miała zapewnione mniej niż połowę budżetu do końca roku.


Powiązane:

Komentarze użytkowników OKO.press

Dodawanie komentarzy jest możliwe tylko dla autorów oraz osób, które wykupiły subskrypcję. Zaloguj się

Lubisz nas?

Powiedz o tym innym