Prawa autorskie: Renata Dąbrowska / Agencja GazetaRenata Dąbrowska / Agencja Gazeta
25 sierpnia 2016

"Nikt nie kwestionuje agenturalnej przeszłości Lecha Wałęsy"

Prezes IPN twierdzi, że sprawa Lecha Wałęsy “została zbadana” i nikt “nie kwestionuje jego agenturalnej przeszłości”. Prawie prawda, ale nie do końca - do zbadania tej sprawy jeszcze bardzo daleko

Sprawa Lecha Wałęsy została zbadana. Nikt tego nie kwestionuje – to dzieło prof. Cenckiewicza. Pan profesor wykazał się wielką odwagą, wielkim charakterem i zapłacił za to ogromną cenę. Dziś już nikt nie kwestionuje agenturalnej przeszłości Lecha Wałęsy
Oceń wypowiedź
PrawdaFałsz
Rzeczywiście specjaliści - tacy jak profesor Andrzej Friszke - nie kwestionują już współpracy Lecha Wałęsy z SB. (Friszke mówił o tym m.in. w wywiadzie dla “Wyborczej” z 25 lutego 2016 r.).Wcześniej sprawa wcale nie była oczywista, a Wałęsa konsekwentnie zaprzeczał, że w latach '70 współpracował z SB.

Przełomem w sprawie było ujawnienie dokumentów przez wdowę po generale Czesławie Kiszczaku. Przechowywane przez generała w domu akta zawierały m.in. doniesienia agenta “Bolka” i pokwitowania przyjmowanych pieniędzy.

Prezes IPN główne zasługi w rozwiązaniu “sprawy Wałęsy” przypisał Sławomirowi Cenckiewiczowi, pracownikowi IPN, współautorowi wydanej w 2008 roku z Piotrem Gontarczykiem książki “SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii”.

Praca oparta była na bardzo słabej bazie źródłowej. Autorom wytknęło to wielu historyków - i to nie tylko należących do kręgu przyjaciół Lecha Wałęsy, których oburzała sam zarzut dotyczący współpracy z SB.

W 2013 r. Cenckiewicz wydał jeszcze książkę “Człowiek z teczki”, którą sam nazwał “publicystyczno-historycznym pamfletem” o Wałęsie, a nie książką historyczną. Cenckiewicz wrzucił do niej wszystko, czego udowodnić się nie da - m.in. że Wałęsa został przewodniczącym “Solidarności” w 1980 r. dzięki poparciu SB.

To tezy nie mające żadnego pokrycia w źródłach historycznych, w tym w dokumentach ujawnionych przez wdowę po Kiszczaku, z których wynika, że Wałęsa współpracował tylko w pierwszej połowie lat 70, a później skutecznie zerwał współpracę.

Sam Wałęsa zaprzecza i dowodzi, że dokumenty są sfałszowane. Sprawa współpracy Lecha Wałęsy z SB nadal budzi kontrowersje. Nie sposób stwierdzić, że sprawa została “zbadana”. A przypisywanie zasług Sławomirowi Cenckiewiczowi jest – zwłaszcza w świetle jego ostatnich publikacji - wątpliwe i naciągane.

Udostępnij:

Adam Leszczyński

Dziennikarz OKO.press, historyk i socjolog, profesor Uniwersytetu SWPS w Warszawie.

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne