Znany z obrony niezależności sądów sędzia Waldemar Żurek będzie przeniesiony do innego wydziału, co w praktyce oznacza zawodową degradację. Zmiany wydziału chce prezes krakowskiego sądu, nominatka ministra Zbigniewa Ziobry

Wniosek w sprawie Waldemara Żurka, byłego rzecznika niezależnej Krajowej Rady Sądownictwa, złożyła nowa prezes Sądu Okręgowego w Krakowie Dagmara Pawełczyk-Woicka.

Jak ustaliło OKO.press wniosek ten był procedowany w poniedziałek na Kolegium Sądu Okręgowego, którego prezes sądu, ale też sędzia Żurek są członkami. Decyzji na razie jednak nie podjęto.

Pawełczyk-Woicka chce przenieść Waldemara Żurka z II wydziału cywilnego, który rozpoznaje odwołania od wyroków sądów rejonowych, do I wydziału cywilnego, który działa jako sąd I instancji i wydaje merytoryczne wyroki.

Degradacja do sądu rejonowego

W praktyce dla sędziego Żurka to zawodowa degradacja, bo od wielu lat pracuje  w sądzie odwoławczym, a po zmianie wydziału trafi do sądu I instancji. W nowym wydziale na nowo będzie musiał się wdrożyć nie tylko w sprawy, ale też przestawić na inny sposób prowadzenia spraw.

Będzie miał też większe obciążenie, bo będzie musiał sam przeprowadzać postępowanie dowodowe. W wydziale odwoławczym sędziowie raczej oceniają zebrane wcześniej dowody.

Prezes sądu może przenieść sędziego w ramach tego samego sądu pomiędzy wydziałami. Może to uzasadniać brakami kadrowymi w danym wydziale lub zaległościami, które trzeba zlikwidować.

Sędzia Żurek odbiera to jednak jako szykanę. „To pokazówka dla innych sędziów, mająca im pokazać, że z sędziami można zrobić wszystko” – mówi OKO.press Waldemar Żurek.

Niechciana prezes

Prezes Dagmara Pawełczyk-Woicka jest skonfliktowana nie tylko z Żurkiem, ale też z sędziami Sądu Okręgowego. Sędziowie nie zaakceptowali nominatki Ziobry i jego znajomej ze szkoły. Murem stoją za odwołaną prezes Beatą Morawiec, ale też za Żurkiem.

Jedną z pierwszych decyzji Pawełczyk-Woickiej na stanowisku prezes było zdymisjonowanie Żurka z funkcji rzecznika sądu ds. cywilnych. Co odebrano jako szykanę za obronę przez Żurka niezależności sądów przed obecną władzą. Robił to jako rzecznik poprzedniej Krajowej Rady Sądownictwa, rozwiązanej przez PiS wbrew Konstytucji.

Od kilku miesięcy sytuacja w krakowskim sądzie jest napięta. Sędziowie wezwali nawet prezes do dymisji, bo nie akceptują stylu jej pracy.

Nie wiadomo kiedy zapadnie decyzja o zmianie wydziału dla Żurka. Kolegium może się zebrać ponownie za kilka dni. Opinia Kolegium nie jest jednak dla prezes wiążąca. Możliwy jest wariant, że członkowie Kolegium wyjdą z posiedzenia i nie będą głosować swojego stanowiska wobec Żurka. W takiej sytuacji Kolegium opinii nie wyda. Co wtedy zrobi nominowana przez ministra Ziobrę prezes sądu okręgowego?

Sędzia Drożdżejko przypilnuje

Sędzia Żurek ma trafić do I wydziału cywilnego Sądu Okręgowego. Tak się składa, że przewodniczącym w tym wydziale jest sędzia delegowany z sądu rejonowego Zygmunt Drożdżejko. O jego awansie pisała w maju tego roku „Gazeta Wyborcza”. Przeszedł on z Sądu Rejonowego Kraków Nowa Huta. Jego kandydaturę na przewodniczącego wydziału zaproponowała prezes Pawełczyk-Woicka.

Drożdżejko objął stanowisko po sędzi, która protestowała przeciwko odwołaniu Żurka z funkcji rzecznika sądu. Według „Gazety Wyborczej”, Drożdżejko przyszedł do tej sędzi i powiedział, że jak przeprosi za swoją postawę, to zachowa stanowisko przewodniczącego wydziału.

„Drożdżejko przedstawił to jako propozycję samej prezes, zaznaczył jednak, by zachowała to w tajemnicy. Sędzia była wstrząśnięta, wyszła ze łzami w oczach. To był dla niej policzek” – relacjonował w „GW” jeden z krakowskich sędziów.

Była przewodnicząca wydziału nie przeprosiła, w marcu Pawełczyk-Woicka odwołała ją ze stanowiska. „Wyborcza” pisała, że Drożdżejko uchodzi za zwolennika obecnych zmian w sądach.

Haki pod dyscyplinarkę

Krakowscy sędziowie spekulują, że przeniesienie Żurka do nowego wydziału może mieć na celu większą kontrolę nad nim oraz wyłapanie jego ewentualnych potknięć w pracy. Po co? Obecna władza chce wyrzucać niepokornych sędziów za różne uchybienia za pomocą dyscyplinarek i przy pomocy Izby Dyscyplinarnej w Sądzie Najwyższym.

A Waldemar Żurek jest jednym z najbardziej znienawidzonych przez PiS sędziów. Bo krytykował „reformy” PiS w wymiarze sprawiedliwości i bronił do końca niezależności sądów. Za co był sprawdzany przez różne urzędy – na razie z tych kontroli nic nie wyszło.

Ponadto krakowski sąd najbardziej aktywnie w całej Polsce stanął w obronie niezależności wymiaru sprawiedliwości. Próbując złamać sędziego Żurka, obecna władza liczy na złamanie nie tylko krakowskich sędziów, ale też w innych sądach w Polsce.

A scenariusz z dyscyplinarką jest realny, tym bardziej, że Żurkiem i sędzią Igorem Tuleyą ma zająć się komisja etyki w nowej KRS, wybranej przez polityków PiS.


Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 r. dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 r. dziennikarz m.in. „Rzeczpospolitej”, „Polska The Times” i „Gazety Wyborczej”. Pisze o prawie, sądach i prokuraturze.


Lubisz nas?

Dołącz do społeczności OKO.press