Polskie media okrzyknęły ją już Emmanuelem Macronem w spódnicy i słowackim Robertem Biedroniem, ale to Polacy potrzebują swojej Zuzany Čaputovej - dla OKO.press pisze z Bratysławy Łukasz Grzesiczak*

Zuzana Čaputová została w sobotę, 30 marca 2019, zwyciężczynią drugiej tury wyborów prezydenckich na Słowacji. Swoją funkcję obejmie 15 czerwca. 45-letnią proeuropejską, liberalną prawniczkę, działaczkę ekologiczną, która w wielką politykę postanowiła zaangażować się dopiero w 2017 roku, poparło 58,4 proc. głosujących.

Jej kontrkandydat, popierany przez rządzącą socjaldemokratyczną partię Smer Roberta Ficy, dyplomata i urzędnik europejski Maroš Šefčovič, który w kampanii walcząc o głosy populistów musiał prezentować się jako konserwatywny i wierzący, zdobył 41,6 proc. głosów. Do urn poszło jedynie 41,8 proc. Słowaków. To najniższa frekwencja wyborcza w historii słowackich wyborów prezydenckich.

Na Słowacji to nie liberalni i proeuropejscy wyborcy – jak to bywało w przeszłości, także i w Polsce – musieli głosować za mniejszym złem, ale w drugiej turze przed takim wyborem stanęli wyborcy populistów. Spora ich część została w domu.

Populiści nie przeszli

Zuzana Čaputová powszechnie na Słowacji była odbierana jako kandydatka zmiany. Słowacy zmęczeni są korupcją na najwyższych szczytach władzy. Oczekiwanie zmiany spotęgowało zeszłoroczne zabójstwo dziennikarza śledczego Jána Kuciaka i jego narzeczonej, archeolożki Martiny Kušnírovej. 27-letni Kuciak pisał o korupcji i defraudacji funduszy unijnych.

Jednak pojawienie się charyzmatycznej i niezwiązanej wcześniej z polityką Zuzany Čaputovej być może uratowało Słowaków przed niebezpieczeństwem ewentualnego sukcesu skrajnych populistów, a nawet faszystów (jak było to w przypadku zwycięstwa Mariana Kotleby w wyborach samorządowych w Bańskiej Bystrzycy w 2013 roku), które mogło się stać ich udziałem w odpowiedzi na powszechne zniechęcenie wyborców elitami politycznymi.

Liberalna Europejka

Zuzana Čaputová podczas kampanii otwarcie prezentowała się jako kandydatka liberalna i proeuropejska: W tym m.in.:

  • Jest zwolenniczką prawa do aborcji.

„Jestem za zachowaniem status quo [w kwestii prawa do aborcji], uważam bowiem, że ta decyzja powinna być odpowiedzialnością każdej kobiety. Myślę, że powinniśmy kobietom zaufać”.

  • Popiera związki jednopłciowe

„Oczywiście jestem za tym, aby zwiększyć prawa par jednopłciowych i zmienić ich status prawny. Możemy to nazwać rejestrowanym partnerstwem” – odpowiedziała na pytanie zadane podczas debaty.

  • Jest też zwolenniczką adopcji dzieci przez pary jednopłciowe.

„Najlepiej, aby dziecko żyło pod opieką biologicznej matki i ojca. Jednak w przypadku, gdyby miało dorastać pod opieką instytucji państwowych, myślę, że lepiej byłoby, aby trafiło do dwójki kochających ludzi, nawet tej samej płci”.

  • Nie po drodze jej z Kaczyńskim i Orbánem

Przyszłą prezydentkę podczas jednej z debat wyborczych zapytano, który z polityków –  Jarosław Kaczyński, Viktor Orbán czy Andrej Babiš – jest jej najbliższy. Čaputová stwierdziła, że ma poważny problem z odpowiedzią na to pytanie, ponieważ z żadnym z nich się nie utożsamia, jeśli chodzi o polityczny program.

Gdyby jednak musiała kogoś wybrać, ze względu na powiązania z Czechami i wspólną historię zdecydowałaby się na Babiša. Wątpliwości nie miał za to Šefčovič, który jednoznacznie wskazał na Babiša. Dodał, że w odróżnieniu od Polski i Węgier – Czechy nie mają problemu z unijnym prawem, a współpraca byłaby najbardziej owocna.

  • Jest zwolenniczką zastosowania wobec Polski i Węgier art. 7 za naruszenie rządów prawa.

„O ile nie będzie innej drogi. Na to się umówiliśmy w ramach UE” – powiedziała. Čaputová dodała, że podczas rządów Vladimíra Mečiara [okres, kiedy Słowacja staczała się w objęcie totalitaryzmu, a współpracownicy polityka porywali np. syna prezydenta – ŁG]  ważne było, że do Słowaków dochodził głos z zagranicy, że w kraju dochodzi do złamania podstawowych zasad demokracji.

  • Jest antyrosyjska.

Zapytana o to, czy Rosja jest dla Słowacji zagrożeniem, Čaputová odpowiedziała jednoznacznie. „To kraj, który narusza międzynarodowe prawo, co pokazuje między innymi sprawa Ukrainy, nie respektuje też prawa UE”.

Dla wielu często prorosyjskich Słowaków to spore zaskoczenie, ten kraj nie zdecydował się np. na wydalenie w marcu 2018 roku rosyjskich dyplomatów w związku z atakiem na Siergieja Skripala (ostatecznie jeden został wydalony dopiero jesienią 2018).

  • Jest zwolenniczką większej unijnej integracji.

Polityczka stwierdziła, że ważna jest współpraca z innymi krajami UE w ramach walki z terroryzmem, zorganizowaną przestępczością oraz globalnymi wyzwaniami, takimi jak migracje i zmiany klimatyczne.

Jej zdaniem obecny podział władz w obrębie Unii jest wyważony. „Oczywistym jest, że w niektórych obszarach – jak bezpieczeństwo czy polityka gospodarcza – potrzebujemy w Europie jeszcze ściślejszej współpracy. Jest to jednoznacznie w interesie Słowacji”  – stwierdziła.

Jej zdaniem UE musi być silnym graczem na międzynarodowej scenie, aby mogła konkurować z mocarstwami takimi jak Chiny czy Rosja. „To wymaga zdolności szybkiego reagowania i podejmowania strategicznych decyzji, a jest to dziś w przypadku UE problemem” – uważa.

  • Chce intensyfikacji działań na rzecz klimatu.

„Niestety ochrona środowiska naturalnego wciąż nie jest sprawą politycznie tak priorytetową, jak powinna być” – powiedziała Zuzana Čaputová. Jako polityczka nie podważa decyzji Brukseli w sprawie ochrony środowiska. „Komisja Europejska wymaga jedynie od wszystkich państw członkowskich przestrzegania ustalonych zasad. W naszym własnym interesie jest, żebyśmy tego pilnowali” – mówi.

  • Chce być prezydentką porozumienia.

Co chciałaby zmienić w słowackiej polityce? Kulturę komunikacji. „Zbyt wiele wulgarnego języka i osobistych ataków, co podkopuje wiarę w demokrację” – stwierdziła. Zapytana o to, co od pierwszego dnia robiłaby jako prezydentka, odpowiedziała, że spróbowałaby znaleźć płaszczyznę porozumienia z innymi partiami i politykami, aby razem uczciwie pracować nad poprawą sytuacji na Słowacji.

Kiedy stało się jasne, że zwyciężyła, przemówiła do swoich zwolenników. „Aby zło zwyciężyło, wystarczy, by dobro było podzielone. Dlatego musimy się zjednoczyć, mimo różnych poglądów” – powiedziała.

Zuzana Čaputová obejmie swój urząd 15 czerwca 2019. Kompetencje prezydenta na Słowacji zasadniczo nie odbiegają od roli głowy państwa w Polsce.

Łukasz Grzesiczak – absolwent filozofii UJ. Czechofil, dziennikarz, recenzent kulturalny. Publikował m.in. w „Tygodniku Powszechnym”, „Newsweeku”, „GW”, „Twórczości”. Tłumacz z języka czeskiego i słowackiego.

 


OKO pilnuje,
żeby Polska nie wyszła z Europy.
Wesprzyj nas, byśmy mogli działać dalej.

Masz cynk?