"Różnią nas poglądy polityczne i estetyczne, ale jako środowisko filmowe, jako kinomani i obywatele, jesteśmy zgodne co do idei kina niezależnego, niepodległego, różnorodnego i nieupolitycznionego przez żadną z opcji" - głosi oświadczenie podpisane przez ponad 500 kobiet-filmowców. Demonstrują w obronie niezależności PISF

W czasie dzisiejszych (9 października) obrad Rady Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej, która zaopiniuje decyzję ministra kultury Piotra Glińskiego o odwołaniu dyrektor Instytutu Magdaleny Sroki (na zdjęciu), pod warszawską siedzibą PISF (Krakowskie Przedmieście 21/23 obok kina „Kultura”) demonstrują od 12:30 przedstawicielki grupy „Kobiety Filmowcy” liczącej 2473 członkiń. Proszą o wsparcie protestu.

 

Jedna z inicjatorek grupy Kobiety Filmowcy, Magdalena Łazarkiewicz (reżyserka filmowa i teatralna, nagradzana m.in. za filmy „Przez dotyk”, „Ostatni dzwonek”, „Białe małżeństwo”, „Drugi Brzeg”; więcej o niej tutaj), mówi OKO.press:

„Z doniesień prasowych dowiedzieliśmy się, że minister zamierza odwołać dyrektorkę PISF Magdalenę Srokę w trybie, który jest niezgodny z ustawą. Jej kadencja zostanie przerwana. Obawiamy się, że Instytut, w którym została wypracowana metoda opiniowania projektów przez komisje eksperckie złożone z przedstawicieli środowiska, zostanie upolityczniony.

Mamy produkować tylko te filmy, które reprezentują pogląd partii. I to skojarzenie jest fatalne dla tych, którzy już to przeżywali. Takie zawłaszczenie zabija wolność w sztuce.

Przyglądamy się jak po kolei niszczone są wszystkie instytucje: Instytut im. Adama Mickiewicz, NiNA, Stary Teatr, Teatr Polski we Wrocławiu, Instytut Książki. Na naszych oczach ich dorobek maleje.

To, że w 2005 roku powstał PISF, to był niesamowity wysiłek całego środowiska. Ten model organizacji produkcji jest naśladowany za granicą.

Mamy poczucie, że w momencie kiedy zaczynamy zbierać owoce wieloletniej pracy nasz byt jest zagrożony.

Na polskie filmy w 2016 roku przyszło astronomiczne 13 mln widzów, a  w 2005 roku, czyli przed powstaniem PISF-u, było ich 800 tys. Nasze filmy odbijają się szerokim echem za granicą. Udało się udrożnić kanał debiutantów, o czym świadczy liczna reprezentacja na festiwalu w Gdyni 2017.

Obawiam się, że klauzula sumienia zacznie być także naszym problemem. Chcemy pracować zgodnie z naszą wrażliwością artystyczną i światopoglądem takim, jaki kto ma. Za chwilę może okazać się, że rzesza pracowników współtworzących kino będzie pozbawiona możliwości wyboru.

Na okoliczność spotkania udało nam się policzyć. Pod apelem podpisało ponad 500 osób, a nasza grupa  liczy już blisko dwa i pół tysiąca kobiet pracujących w kinie”.

Do zamkniętej grupy Kobiety Filmowcy na Facebooku dołączają nowe członkinie, w tempie co 10 minut jedna osoba. Podpisały się m.in.: Agnieszka Holland, Jowita Budnik, Grażyna Torbicka, Agnieszka Glińska, Magdalena Łazarkiewicz, Dorota Roqueplo, Beata Chmiel, Agata Trzebuchowska, Kasia Adamik, Magdalena Cielecka, Magdalena Popławska, Radka Franczak.

Agnieszka Holland w wypowiedzi dla OKO.press mówiła, że

„skok PiS na PISF wpisuje się w program kulturowej kontrrewolucji, którą widzimy nie tylko w Polsce czy na Węgrzech.

Władzom idzie o to, by jednocześnie wziąć społeczeństwo za mordę i dmuchać w narodowy balon. Autorytarne systemy zawsze tak działają. I do tego potrzebne im są odpowiednie filmy”.

Poniżej pełny tekst oświadczenia kobiet filmowców


„W obronie kina niezależnego, niepodległego, różnorodnego”. Oświadczenie grupy Kobiety Filmowcy

„Obowiązującą Ustawę o Kinematografii uchwalono 30 czerwca 2005 r. Zanim jednak ustawa weszła w życie, trzeba było stoczyć prawdziwą wojnę – o niezależność polskiego kina, o system jego finansowania, który następnie był wzorem dla innych krajów europejskich, którego zazdroszczą nam Czesi, Rumuni czy Węgrzy.

System, w którym kino finansowane jest z daniny publicznej, na którą składają się kina, dystrybutorzy, operatorzy telewizji kablowych, operatorzy telewizji cyfrowych oraz nadawcy telewizyjni, w ramach którego dotacje na rozwój i produkcję filmową, jak również edukację, przyznawane są w drodze konkursów/programów operacyjnych i w oparciu o system ekspercki.

Tylko taki Instytut jest gwarantem stabilnego i sprawiedliwego systemu wsparcia najlepszych projektów.

Po blisko 12 latach funkcjonowania PISF, oprócz znakomitych wyników frekwencyjnych, nasze kino nareszcie odnosi sukcesy na największych międzynarodowych festiwalach. Na świecie, czeka się na polskie filmy zarówno młodych jak i uznanych twórców.
Niestety los PISF jest zagrożony. Od pewnego czasu pojawiają się ze strony przedstawicieli MKDiN niejasne informacje o zmianach w jego funkcjonowaniu. W ubiegłym tygodniu Minister Kultury Piotr Gliński skierował się do rady PISF pismo o zaopiniowanie decyzji o odwołaniu w środku kadencji dyrektorki Instytutu wybranej jednogłośnie, zgodnie z Ustawą o Kinematografii.

Rada Programowa Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej zbierze się w tym celu w najbliższy poniedziałek.
Spotykajmy się zatem w poniedziałek 9 października 2017 na Krakowskim Przedmieściu, pod Instytutem każdego filmowca, o godzinie 12.30. Krakowskie Przedmieście 21/23.

Chcemy wesprzeć Radę, Instytut i Polskie Kino.

Różnią nas poglądy polityczne i estetyczne, ale jako środowisko filmowe, jako kinomani i obywatele, jesteśmy zgodne co do idei kina niezależnego, niepodległego, różnorodnego i nieupolitycznionego przez żadną z opcji.

Organizatorem wydarzenia jest grupa Kobiety Filmowcy.
Ta informacja powinna dotrzeć do jak największej liczby filmowców. Jeśli możesz, udostępnij , powiadom, zaproś.

Do zobaczenia, ORGANIZATOR GRUPA KOBIETY FILMOWCY”.


Piszemy o wydarzeniach sezonu. Kulturalnie.
Wesprzyj nas, byśmy mogli działać dalej.

Dziennikarz i reporter. Laureat nagród: "Pióro Nadziei 2018" przyznawanej przez Amnesty International za dziennikarstwo zaangażowane i "Korony Równości 2019". Nominowany do nagrody "Zielony Prus" Stowarzyszenia Dziennikarzy RP za wyróżniający start w zawodzie. W OKO.press pisze o edukacji, prawach człowieka, społeczeństwie obywatelskim i polityce społecznej.


Lubisz nas?

Dołącz do społeczności OKO.press