Poseł PiS Dominik Tarczyński złożył zawiadomienie do prokuratury w sprawie możliwości popełnienia przestępstwa przez Fundację Akcja Demokracja - organizatorów lipcowego Łańcucha Światła. Pisaliśmy o tym 16 sierpnia. Poseł przestraszył się ankiety, którą aktywiści wysłali do swoich sympatyków. Zobacz, co fundacja zrobiła z ankietą

„Dzisiaj składam zawiadomienie do prokuratury w sprawie możliwości popełnienia przestępstwa polegającego na uniemożliwieniu konstytucyjnym i ustawowym organom państwa wykonywania swoich obowiązków. Jesteśmy wybrani przez naród i to, co proponuje ta fundacja jest propozycją łamania prawa. Uważam, że nawet taka propozycja jest możliwością podżegania do przestępstwa, dlatego jestem absolutnie oburzony” – informował 16 sierpnia 2017 Dominik Tarczyński.

Obawy miała także posłanka PiS Anna Krupka: „Moje obawy budzą proponowane formy nacisku na posłów w formie indywidualnych i zbiorowych wizyt w biurach poselskich. To bardzo ryzykowne i może się wiązać z agresją. Przypomnę, że siedem lat temu w biurze poselskim PiS‑u zginął asystent posła Janusza Wojciechowskiego Marek Rosiak. Został zabity przez fanatycznie nienawidzącego PiS‑u człowieka, byłego członka PO Ryszarda Cybę. Miejmy nadzieję, że ta tragiczna historia nas wszystkich czegoś nauczyła”.

O co poszło? O ankietę, która Akcja Demokracja – główny organizator wielkich protestów ze świeczkami pod Sądem Najwyższym – rozesłała do swoich sympatyków. A w ankiecie pyta, jak dalej działać, żeby działać skutecznie.

Pytanie, którego tak przestraszył się dzielny poseł Tarczyński, brzmiało:

Najgorszy dla posła PiS, jak wynika z jego zawiadomienia, był punkt czwarty i piąty – dzwonienie do biur poselskich i wizyty u posłów. Jak rozumiemy, Tarczyński wolałby takich spotkań uniknąć. Szerzej o jego zawiadomieniu pisaliśmy tu.

Ludzie listy piszą do prezydenta

O dalszym losie zawiadomienia Tarczyńskiego na razie nic nie wiadomo. Wiemy natomiast, co działacze fundacji zrobili z wynikami ankiety. Wypełniło ją ponad 4 tys. osób.

Pierwsze pytanie brzmiało: „Prezydent zawetował dwie groźne ustawy dotyczące sądów i zapowiedział przygotowanie własnych propozycji w ciągu 2 miesięcy. Istnieje realne ryzyko, że jego projekty będą niewiele różniły się od tych, które forsował wcześniej PiS. Obóz władzy będzie chciał szybko je przepchnąć przez Sejm, aby zatuszować podział, jaki nastał po wetach. Jeśli tak się stanie, nasze prawa będą oddawane w ręce polityków, nie sędziów. Jak mamy przygotować się na ten moment? Na czym powinniśmy się skupić w najbliższym czasie?„,

Ok. 2,5 tys. osób odpowiedziało, żeby skupić się na „naciskach na Prezydenta, by przygotował odpowiadające oczekiwaniom i zgodne z Konstytucją projekty ustaw”.

I tak powstała strona lancuchswiatla.pl, na której internauci zostawiają swoje listy do prezydenta Andrzeja Dudy w sprawie sądów. Listów jest już 731 (od 22 sierpnia). O czym piszą?

Maciej: „Szanowny Panie Prezydencie,w Panu nadzieja na uratowanie choć częściowej niezależności sądów w Polsce i odrobiny demokracji, jaka jeszcze została.

Apeluję o jak najszersze konsultacje i pracę w trybie właściwym dla aktów tego typu wagi, a nie w pośpiechu i według wytycznych grupki trzymającej władzę.

Z poważaniem”.

Paloma: „Szanowny Panie Prezydencie, jestem zwykłą obywatelką, pracuję i wychowuję dziecko. Chciałabym móc myśleć o przyszłości mojego dziecka z nadzieją. Niestety polityczne zmiany jakie następują w naszym kraju napawają mnie niepokojem. W lipcu byliśmy świadkami zamachu na niezależność sądownictwa. Razem z rodziną protestowałam w obronie najważniejszych wartości demokracji jaką są trójpodział władzy i niezależne sądy. Cieszę się, że usłyszał Pan nasz głos i zawetował dwie ustawy.Wiem, że obecnie trwają prace prezydenckiego zespołu nad ustawami o sądownictwie. Mam nadzieję, że przygotuje Pan ustawy spełniające oczekiwania Polaków, którzy masowo wyszli na ulice w lipcu, czyli opracuje ustawy zgodne z Konstytucją i utwierdzi sędziów w ich niezależności. Reformy sądownictwa są niezbędne, ale powinny być dalekie od upolitycznienia.

Prace powinny być prowadzone z udziałem ekspertów i przedstawicieli społeczeństwa. Mam nadzieję, że pamięta Pan o tym. My na pewno będziemy śledzić Pańskie działania i rozliczać je na każdym kroku. Proszę pamiętać, że najważniejsze to być w życiu przyzwoitym”.

Joanna: „Szanowny Panie Prezydencie, W naszej Konstytucji jasno i wyraźnie ustanowiono trójpodział władzy. Zgodziliśmy się z tym, jako naród, wszyscy. Sądy, wolne i niezależne politycznie są podstawą demokracji. Bardzo Pana proszę o zastanowienie i rozważenie – jest Pan Prezydentem Polski, nie PiS – odpowiada Pan przed obywatelami naszego kraju za pilnowanie przestrzegania przez władzę ustawodawczą zasad Konstytucji – jest Pan młodym człowiekiem i po złożeniu urzędu będzie Pan ponosił konsekwencje swoich wyborów, żyjąc i pracując w Polsce. Jest taka mądra zasada na wszelki wypadek zachowuj się uczciwie. Od siebie dodam, żyjąc już blisko 60 lat – to się, koniec końców, opłaca”.

Barbara: „(…) Ogłosił Pan Narodowe czytanie „Wesela”, proszę je wnikliwie przeczytać i wykorzystać wskazówki, jakie przekazuje Wyspiański,

niech Pan nie zaśnie, jak Gospodarz i zapomni o walce, która ma przynieść wolność, niech Pan nie oddaje złotego rogu w ręce niedoświadczonego Jaśka,

który wprawdzie chciał działać, ale niestety ważniejsza była czapka z pawimi piórami, zgubił Złoty Róg i został mu się, ino sznur (…)”

Eugeniusz: „Szanowny Panie Prezydencie, Od 7 lat jestem emerytem, mam wyższe wykształcenie, byłem członkiem pierwszej Solidarności w 1980 roku i nigdy nie byłem w żadnej partii. Natomiast wiem co to były za sądy w czasach komuny. Zrobił Pan bardzo dobry krok wetując te dwie ustawy i nie wyobrażam sobie, że nie zapobiegnie Pan temu, aby tak potężną władzę miał Minister Sprawiedliwości i Prokurator Generalny w jednej osobie, który już pokazał do czego jest zdolny.

Sądy muszą być niezależne i dlatego też bardzo proszę Pana Prezydenta o obronę ich niezależności (…).

Krystyna: „Szanowny Panie Prezydencie, Pańskie veto w sprawie dwóch ustaw autorstwa PiS reformujących polskie sądownictwo jest w moim przekonaniu szansą na pozytywną, rzetelną, jawną i zgodną z Konstytucją RP reformę sądownictwa w Polsce. Świat się zmienił i po wiekach barbarzyństwa, niesprawiedliwości społecznej i lekceważenia ludzkiego życia zmierza wreszcie do systemu wartości, w którym człowiek ma być podmiotem. Wszyscy musimy iść w tym kierunku. Wyrażam nadzieję, że Pan Prezydent przygotuje ustawy odpowiadające oczekiwaniom setek tysięcy osób, które w lipcu zaprotestowały przeciwko próbie przejęcia sądów przez obóz rządzący”.

Wszystkie listy można przeczytać tutaj. I można też napisać własny – zbliża się ostateczny termin przedstawienia przez prezydenta projektów ustaw reformujących sądy.

Wygląda na to, że posłowie, w tym Dominik Tarczyński, w swoich biurach są bezpieczni. Chyba, że czytanie listów od obywateli im szkodzi.


Sekretarz redakcji OKO.press. Socjolożka i antropolożka po ISNS UW, tworzyła i koordynowała projekty społeczne w organizacjach pozarządowych (m.in. Humanity in Action Polska), prowadziła warsztaty dla młodzieży i edukatorów/ek (m.in. PAH, CEO, Amnesty International), publikowała w „Res Publice Nowej”. W OKO.press pisze o prawach kobiet i Kościele katolickim.


Powiązane:

Lubisz nas?

Powiedz o tym innym