Samochód Ministra Obrony Narodowej z Antonim Macierewiczem w środku spowodował karambol na trasie z Torunia do Warszawy. Z naszych wyliczeń wynika, że jechał z zawrotną prędkością

Wypadek miał miejsce na drodze krajowej nr. 10. Pędząca ok. 130 kilometrów na godzinę limuzyna Żandarmerii Wojskowej, wioząca Macierewicza uderzyła w stojące na czerwonym świetle pięć samochodów. Za nią podążył drugi samochód, również należący do Żandarmerii.

Przyczyny wypadku poznaliśmy jednak już wcześniej. Powodem była zbytnia porywczość kierowcy Macierewicza, albo jego pasażera. Z „Super Expressu” dowiadujemy się, że:

Źródło: „Super Express

Okazało takie słowa z ust ministra nie padły, ale, jak wyliczyła „Wyborcza„, mniej więcej tyle czasu zajęło ministrowi przemieszczenie się z Wojskowych Powązek do toruńskiej szkoły ojca Rydzyka.

Z Warszawy do Torunia w godzinę i 45 minut? Z takiego wyniku dumny byłby nawet rajdowiec Krzysztof Hołowczyc. Sam ojciec Rydzyk stwierdził, że minister Macierewicz musiał przybyć do Torunia odrzutowcem.

Sprawdziliśmy, z jaką prędkością musiał jechać samochód ministra, by zmieścić się w takim czasie.

Do wyboru jest kilka tras, ale wybraliśmy tę biegnącą przez drogę krajową nr 10 (bo tą trasą Macierewicz wracał). Mapy Google pokazują, że to ok. 212 kilometrów. By w takim czasie się wyrobić, samochód musiałby jechać ze średnią prędkością przekraczającą 121 kilometrów na godzinę.

Przypominamy, że na DK10 najszybciej jechać można z prędkością 100 km/h i to wyłącznie na wybranych fragmentach. Doliczając opóźnienia związane z wsiadaniem i wysiadaniem z samochodu, zwalnianiem przy zjazdach i spowolnieniami z powodu ruchu na drodze, wychodzi, że samochód z ministrem momentami musiał jechać znacznie szybciej.

Minister Macierewicz mógł jeszcze wybrać podróż autostradami A1 i A2. To trasa dłuższa (258 km), ale przynajmniej ograniczenia prędkości są mniejsze (do 140 km/h). Jednak nawet wówczas samochód ministra musiałby znacząco ją przekroczyć. Żeby przejechać taki dystans w godzinę i 45 minut musiałby osiągać zawrotną średnią 146 kilometrów na godzinę!

Ministrowi Antoniemu Macierewiczowi życzymy mniej wypełnionego kalendarza i zapiętych pasów.

Dziennikarz, filozof. Związany z OKO.press od 2016 roku. Wcześniej pisał dla "Gazety Wyborczej". Był nominowany do nagród dziennikarskich. Boksuje.


Twoje OKO

Specjalne teksty. Niepublikowane taśmy. Poufne wiadomości. Za darmo. Na zawsze.

Załóż konto. Otwórz OKO!