Klucz do delegalizacji ONR leży w Częstochowie, gdzie jest zarejestrowane stowarzyszenie. Tyle że tam, gdzie według dokumentów ma siedzibę, stoi pustostan przeznaczony do remontu. Prezydent miasta, Krzysztof Matyjaszczyk, wywołany do tablicy przez radną PO, kieruje sprawę do sądu i prokuratury

Pomysły, by zdelegalizować Obóz Narodowo-Radykalny, pojawiły się po marszu ONR w Warszawie 29 kwietnia 2017. Interpelację do prezydenta Częstochowy skierowała częstochowska radna Platformy Obywatelskiej, Joanna Urbańska:

„Zwracam się z prośbą o wskazanie, jakie czynności podjął Pan Prezydent jako organ nadzorujący stowarzyszenia celem delegalizacji ONR (…) Wnioskuję o podjęcie przez Pana Prezydenta w trybie pilnym wniosku o delegalizację ONR, na mocy prawa o stowarzyszeniach”.

OKO.press zapytało prezydenta, Krzysztofa Matyjaszczyka (SLD), czy zamierza podjąć działania w tej sprawie. Prezydenta odpowiedział nam, że kieruje sprawę do prokuratury:

„Zrobi to moja pełnomocniczka ds. równych szans, której zadaniem jest m.in. przeciwdziałanie wszelkim formom dyskryminacji i reakcja na społeczne interwencje dotyczące jej przejawów”.

Jednak to nie wszystko. Okazuje się, że stowarzyszenie podaje nieaktualne dane na temat swojej siedziby: „w trybie nadzoru administracyjnego – poprosiliśmy sąd o weryfikację adresu pod jakim Stowarzyszenie ONR jest zarejestrowane w Częstochowie. Według naszych ustaleń adres przy ul. Ogrodowej jest nieaktualny, bo wskazany lokal to obecnie pustostan przeznaczony do remontu. Dane dotyczące siedziby Stowarzyszenia widoczne w KRS powinny być zgodne ze stanem faktycznym, więc liczymy na to, że sąd zbada sprawę”.

Obóz Narodowo-Radykalny jest Stowarzyszeniem i uzyskał rejestrację w 2012 roku właśnie w Częstochowie. Jak pisało OKO.press, decyzję o rozwiązaniu stowarzyszenia, na mocy prawa o stowarzyszeniach, może podjąć wyłącznie sąd.

Aby tak się stało, potrzebny jest wniosek o delegalizację, który skierować może tylko prokurator lub jeden z organów nadzorujących stowarzyszenia – są nimi wojewodowie i starości (urzędnicy kierujący powiatem) odpowiedni do miejsca rejestracji stowarzyszenia.



W związku ze skierowaną do władz miasta interpelacją złożoną przez częstochowską radną, w której stawia ona tezę o niezgodności działalności Stowarzyszenia Obóz Narodowo-Radykalny z Konstytucją RP, formułując wobec ONR zarzut szerzenia nienawiści rasowej, kierujemy sprawę do zbadania przez prokuraturę. Zrobi to moja pełnomocniczka ds. równych szans, której zadaniem jest m.in. przeciwdziałanie wszelkim formom dyskryminacji i reakcja na społeczne interwencje dotyczące jej przejawów.
Oprócz tego – w trybie nadzoru administracyjnego – poprosiliśmy sąd o weryfikację adresu pod jakim Stowarzyszenie ONR jest zarejestrowane w Częstochowie. Według naszych ustaleń adres przy ul. Ogrodowej jest nieaktualny, bo wskazany lokal to obecnie pustostan przeznaczony do remontu. Dane dotyczące siedziby Stowarzyszenia widoczne w KRS powinny być zgodne ze stanem faktycznym, więc liczymy na to, że sąd zbada sprawę. [/tab]

Nie pierwszy raz

W sprawie delegalizacji ONR w styczniu 2017 wypowiedziała się już prokuratura okręgowa w Częstochowie. Odmownie – bo nie ma wystarczającego materiału dowodowego.

„Doceniając wartość materiałów publicystycznych, nie sposób jednak uznać, że nie są one wystarczające do tak daleko idącej ingerencji prokuratury, jak wniosek o rozwiązanie stowarzyszenia”

– napisała w decyzji o odmowie prokurator Elżbieta Funiok. O delegalizację wnioskowali wówczas posłowie PO – Agnieszka Pomaska, Sławomir Nitras, Paweł Olszewski i Cezary Tomczyk – w związku z wydarzeniami podczas pogrzebu Inki i Zagańczyka, gdzie działacze ONR zaatakowali działaczy KOD.

Również władze miasta Częstochowa badały wówczas działalność ONR i nie znalazły podstaw do delegalizacji.

ONR pozywa

Tymczasem z pozwami przeciwko mediom i organizacjom, które „zniesławiają” stowarzyszenie, będzie występował sam ONR. Jako pierwszy pozwany został Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych.

Robert Bąkiewicz, koordynator ONR Mazowsze, zapowiedział podczas konferencji prasowej 3 maja: „Na jednym procesie się nie skończy. Zbieramy materiały dowodowe przeciwko mediom, które biły w dobre imię”.

Tuż po sobotnim marszu (29 kwietnia 2017) ONR groził na Twitterze sankcjami karnymi i pozwami  dziennikarzom i politykom (m.in.: Tomaszowi Lisowi, Borysowi Budce, Izabeli Leszczynie, Michałowi Szczerbie).

OKO pilnuje, by nacjonalizm nie rozlał się po Polsce.
Wesprzyj nas, byśmy mogli działać dalej.

Redaktorka, publicystka. Współzałożycielka i wieloletnia wicenaczelna Krytyki Politycznej. Pracowała w „Gazecie Wyborczej”. Socjolożka, studiowała też filozofię i stosunki międzynarodowe. Dumna z mazowiecko-podlaskich korzeni. W OKO.press pisze o mediach, polityce polskiej i zagranicznej oraz prawach kobiet.


Masz cynk?