Pięcioro aktywistów LBO zatrzymanych na 138. miesięcznicy. Kaczyński wściekły. Policja bezpardonowa.

Pięcioro aktywistów LBO zatrzymanych na 138. miesięcznicy. Kaczyński wściekły. Policja bezpardonowa.

Mimo większych niż zwykle, olbrzymich sił policyjnych i zamknięcia ruchu na wszystkich okolicznych ulicach, prezes Kaczyński usłyszał wszystko, co  miał usłyszeć, np. „Targowico kaczystowska, stoi tutaj wolna Polska”.

Aktywiści wspięli się na kilkumetrowy cokół przed Zachętą, a jeden z nich na drzewo. W czasie, gdy prezes w towarzystwie działaczy rządowych i partyjnych składał kwiaty skandowali przez tuby. 

Policjanci interweniowali ostro. Wezwano nawet strażaków, bo potrzebne były drabiny, podnośnik i poduszka powietrzna. Pojawili się antyterroryści i odbył się pojedynek na drzewie.

Operator kamery OKO.press nie został wpuszczony na Plac Piłsudskiego, a dziennikarz – na wniosek organizatorów, czyli partii PiS – został otoczony przez 12 policjantów i wyprowadzony poza strefę uroczystości wyznaczoną przez Służbę Ochrony Państwa.


Komentarze

  1. Zbigniew Kamiński

    Milicyjny plan dnia:
    1. Przeszkadzać Balbinie, to zły uczynek. Trzeba ukraść megafony i aresztować pytających o wrak.
    2. Przeszkadzać Donaldowi – dobry uczynek. Należy ochraniać hałasujących i dbać o ich sprzęt nagłaśniający.
    Kali byłby dumny z granatowych.

  2. Pod koniec filmu wyraźnie widać Mariusza Kamińskiego. Eh… W czasie studiów znałem go tylko z widzenia. Ale dobrze wiedziałem, co robi i szczerze podziwiałem go za ideały i za odwagę w walce z komuną. Nie wiem, czy nadal jest taki odważny jak wtedy, ale ideały… Co się do cholery stało z ideałami tego człowieka? W tamtych czasach słuchałem go przemawiającego na wiecach studenckich czy na zebraniach nielegalnego wówczas NZS-u w salkach IH UW i nawet do głowy mi nie przyszło, jak nisko może on upaść trzydzieści parę lat później… 🙁

      • Sam się zastanawiam, czy było to właśnie tak, jak Pan uważa, czy może inaczej – że "Mario" (jak go wtedy nazywali koledzy) był idealistą, który później tak nisko się stoczył. Tak czy siak – przez pamięć dawnych lat – postępowanie żadnego z funkcjonariuszy kaczego Führera nie jest dla mnie tak przykrą sprawą jak postępowanie owego pana właśnie.

  3. Jerry Smerf

    Ten "wykształciuch" po raz 138 udaje, że przeżywa żal po stracie brata, A przecież na co dzień wydawał mu polecenia i nim poniewierał, gdy ten żył…
    Dla konusa inne ofiary się nie liczą, jeśli są z innej opcji…
    A tak gwoli ścisłości – rodziny swoich po swoich (smoleńskich) jednak są zadowolone: średnio zainkasowali po 8 mln zł pośmiertnego odszkodowania za stratę bliskich na niejakim polu bitwy (patrz np. obie wdowy po Gosiewskim czy wnuczek Walentynowiczowej).
    Grabieżcy!
    A na co dzień przecież co jakiś czas zdarzają się katastrofy lotnicze, lądowe czy wodne… Czy ktoś z owdowiałych wyciąga od państwa tak niebotyczną kasę w ramach zadośćuczynienia?
    Nie, bo żaden ubezpieczyciel nie wlicza w swe ryzyko odszkodowawcze takich kwot.
    Za to Państwo polskie można mamić i doić bez końca!

    P.S. Pisowska swołocz to złodzieje i kombinatorzy. Czyli: rodzina na SWOIM!
    Zapiszcie się do niej wszyscy beneficjenci 500+. Dostaniecie następne 1000+, a "Biedronka", "Lidl" i "Kaufland" będą wasze na całego!

Lubisz nas?

Dołącz do społeczności OKO.press