Pijany neo-sędzia SN przewrócił się na dworcu. Został zawieszony
W trybie natychmiastowym został zawieszony neo-sędzia SN Andrzej Michałowicz ze Słupska, mąż byłej członkini neo-KRS. Razem z żoną, szwagierką i jej mężem szybko awansowali za władzy PiS.
Neo-sędzia SN został zawieszony na miesiąc w czwartek 29 października 2026 roku przez pełniącego obowiązki prezesa SN, neo-sędziego Zbigniewa Kapińskiego (na zdjęciu na górze). Data nie jest przypadkowa. Tego dnia neo-sędzia SN Andrzej Michałowicz z Izby Karnej był pierwszy dzień w pracy po zwolnieniu lekarskim.
Michałowicz był na zwolnieniu po tym, jak poturbował się pod wpływem alkoholu. Chodzi o incydent z 8 października 2026 roku na dworcu kolejowym w Słupsku. Kierownik pociągu wezwał tam około godziny 16 policję do pijanego mężczyzny, który zataczał się. W końcu przewrócił się na dworcu i doznał obrażeń twarzy. Mężczyznę zabrało pogotowie.
Sprawę ujawnił portal WP.pl, a TVN24 pisał, że mężczyzna, którym był neo-sędzia Michałowicz, miał mieć cztery promile alkoholu we krwi i wybić sobie dwa górne zęby. Podczas opatrywania go w szpitalu, interweniować miała jego żona, neo-sędzia Joanna Kołodziej-Michałowicz z Sądu Okręgowego w Słupsku, była członkini nielegalnej neo-KRS.

Komentarze