PiS pozwoli, by kandydatów do Krajowej Rady Sądownictwa wskazywały stowarzyszenia i rady prawników oraz grupy 20 sędziów lub prokuratorów. Miało to być ustępstwo wobec krytyków ustawy, ale w praktyce niczego nie zmienia: to posłowie PiS zdecydują, kim obsadzą Radę

Sejmowa Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka obradowała 23 maja 2017 roku nad ustawą o Krajowej Radzie Sądownictwa – kluczową w planie PiS na podporządkowanie sobie sądów. Ustawę krytykowali m.in.: Rzecznik Praw Obywatelskich, Biuro Legislacyjne Kancelarii Sejmu, Krajowa Rada Sądownictwa, stowarzyszenia sędziowskie, sędziowie Sądu Najwyższego i Naczelnego Sądu Administracyjnego, Biuro OBWE, Komisarz Praw Człowieka Rady Europy, Rada Adwokatur i Stowarzyszeń Prawniczych Europy, Rada Wykonawcza Europejskiej Sieci Rad Sądownictwa.

Główne zarzuty wobec ustawy o KRS dotyczyły:

  • przerwania kadencji 15 sędziów wybieranych na członków KRS w ciągu 30 dni od wejścia w życie ustawy, choć Konstytucja mówi, że ich kadencja trwa cztery lata;
  • powierzenia Prezydium Sejmu lub 50-osobowym grupom posłów zgłaszania kandydatów na 15 miejsc sędziowskich, a Sejmowi ich wyboru. Choć Konstytucja nie mówi wprost, kto może ich wybierać, podczas prac nad nią ustalono, że będą to zgromadzenia sędziowskie. Konstytucja mówi za to, że Sejm wybiera czterech członków KRS spośród posłów;
  • podzielenia Rady na dwa “zgromadzenia”: do pierwszego miałoby trafić 15 wybieranych sędziów, w drugim znalazłoby się ośmiu przedstawicieli władzy wykonawczej i ustawodawczej oraz tylko dwóch sądowniczej (prezesi SN i NSA). Zgromadzenia miałyby równorzędny głos przy wyborze kandydatów na sędziów, a w razie ich konfliktu, kandydat może dostać pozytywną opinię jedynie przy jednomyślności wszystkich 17 sędziów. To rozwiązanie wzmacniające pozycję polityków w KRS nie ma żadnych podstaw w Konstytucji, nie ma w niej ani słowa o podziale na “zgromadzenia”.


Kandydatów do KRS zgłoszą prokuratorzy

Uczestnicy komisji sprawiedliwości tuż przed rozpoczęciem obrad 23 maja dostali treść poprawek do ustawy. Najważniejsza z nich dotyczyła sposobu wyboru kandydatów na 15 miejsc sędziowskich. Marcin Warchoł, wiceminister sprawiedliwości, zapowiedział ją już 20 maja podczas Kongresu Prawników Polskich, ale nie zdradził wtedy wszystkich szczegółów.

Zgodnie z poprawką do procedury wyboru dodano dodatkowy szczebel. Propozycje kandydatów na członków KRS będą mogły zgłaszać “stowarzyszenia zrzeszające sędziów lub prokuratorów, do których zadań statutowych należy reprezentowanie środowiska sędziów lub prokuratorów, grupy co najmniej 20 sędziów lub prokuratorów, Naczelna Rada Adwokacka, Krajowa Rada Radców Prawnych lub  Krajowa Rada Notarialna”.

W kolejnym kroku spośród zgłoszonych propozycji właściwych kandydatów Marszałkowi Sejmu zgłaszać będą Prezydium Sejmu (w którym PiS ma przewagę) oraz grupy co najmniej 50 posłów.

  • Zobacz pełną treść poprawki

     art. 10

    1. Sejm wybiera spośród sędziów Sądu Najwyższego, sądów powszechnych, sądów administracyjnych i sądów wojskowych piętnastu członków Rady na czteroletnie wspólne kadencje.

    art. 11

    1. Marszałek Sejmu, nie wcześniej niż na 120 i nie później niż na 90 dni przed upływem kadencji członków Rady wybranych spośród sędziów albo niezwłocznie po wygaśnięciu mandatu takiego członka Rady przed upływem kadencji, obwieszcza w Dzienniku Urzędowym Rzeczpospolitej Polskiej „Monitor Polski” o zwalnianym miejscu w Radzie.
    2. W terminie 30 dni od dnia obwieszczenia o zwalnianym miejscu w Radzie stowarzyszenia zrzeszające sędziów lub prokuratorów, do których zadań statutowych należy reprezentowanie środowiska sędziów lub prokuratorów, grupy co najmniej 20 sędziów lub prokuratorów, Naczelna Rada Adwokacka, Krajowa Rada Radców Prawnych lub  Krajowa Rada Notarialna zgłaszają Marszałkowi Sejmu sędziów, spośród których mogą być zgłaszani kandydaci na członków Rady. Do zgłoszenia dołącza się  uzasadnienie oraz oświadczenie osoby zgłaszanej o zgodzie na kandydowanie do Rady.
    3. Zgłoszenia dokonane zgodnie z ust. 2 Marszałek Sejmu niezwłocznie przekazuje posłom i podaje do publicznej wiadomości.

    Art. 12

    1. Zgłoszenia kandydata na członka Rady dokonuje Prezydium Sejmu lub grupa co najmniej 50 posłów, spośród sędziów zgłoszonych w trybie określonym w art. 11 ust.
    2. Zgłoszenia składa się do Marszałka Sejmu w terminie do 45 dni od dnia obwieszczenia o zwalnianym miejscu w Radzie.

Komisja głosami posłów PiS odrzuciła wnioski o przerwę w procedowaniu projektu, by pracami nad reformą sądownictwa mogła zająć się rada legislacyjna, do której powołania wezwał 20 maja Kongres Prawników Polskich.

Odrzuciła nawet wniosek o kilkudniową przerwę w obradach, podczas której poprawki mogłyby zaopiniować m.in. Biuro Analiz Sejmowych, Krajowa Rada Sądownictwa, organizacje pozarządowe.

Ich przedstawiciele musieli więc przeanalizować treść poprawek i opracować uwagi na gorąco w trakcie posiedzenia.



Poprawka na pokaz

Minister Warchoł zapowiadał na kongresie prawników, że poprawka zagwarantuje demokratyzację wyborów do KRS, której domagali się OBWE, posłowie opozycji i sami sędziowie. To samo zapewniał 23 maja poseł PiS Stanisław Piotrowicz, przewodniczący komisji sprawiedliwości.


Projektowane zmiany mają na celu wprowadzenie procedury, która zapewni realny wpływ sędziów oraz pozostałych zawodów prawniczych na wyłanianie kandydatur.

Stanisław Piotrowicz, Sejmowa Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka - 23/05/2017

fot. Slawomir Kaminski / Agencja Gazeta


Fałsz. Ustawa pozwala, by 20 prokuratorów wskazało wszystkich sędziów


Niestety, ustępstwo PiS jest pozorne. Jak zauważył na posiedzeniu komisji sędzia Waldemar Żurek, rzecznik KRS, obecnie dla Ministerstwa Sprawiedliwości pracuje ponad 150 sędziów, którzy z tego powodu zostali wyłączeni z orzekania. Poza tym, wszyscy prokuratorzy podlegają zwierzchnictwu Prokuratora Generalnego. Funkcje Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego sprawuje Zbigniew Ziobro, jego podwładni dostaną więc możliwość proponowania kandydatur na członków Rady mającej strzec niezależności sądownictwa od władzy wykonawczej.

Nowelizacja nie ogranicza liczby zgłaszanych kandydatów na kandydatów do KRS przez poszczególne grupy prawników ani liczby miejsc, które mogą obsadzić ich kandydaci.

Łatwo wyobrazić sobie sytuację, w której dwudziestu wiernych Ziobrze prokuratorów i dwudziestu wiernych mu sędziów zgłasza po 15 osób.

W kolejnym kroku wystarczyłoby, że Prezydium Sejmu i posłowie PiS zgłosiliby Marszałkowi Sejmu wszystkich 30 kandydatów. Oprócz nich PiS, a także posłowie PO mogliby zgłaszać kandydatury proponowane przez stowarzyszenia sędziowskie czy radcowskie, ale nie miałoby to już znaczenia. Ostatecznie i tak przepadłyby w głosowaniu.

Poprawka miałaby sens tylko wtedy, gdyby poszczególnych grup prawników miały gwarancję, że ich kandydatury nie zostaną zignorowane w sejmowym głosowaniu. Wciąż jednak wpływ polityków na wybór sędziów zasiadających w KRS byłby niezgodny z Konstytucją.

Ministerstwo Sprawiedliwości nie zdecydowało się też na poprawki wykreślające niekonstytucyjne przepisy o skracaniu kadencji członków Rady, ani o podzieleniu jej na dwa zgromadzenia.

Rzekome ustępstwo będzie dla PiS tylko drobną niedogodnością na drodze do przejęcia KRS-u.


Abonament na wolność słowa

Dziennikarz, filozof. Od 2016 roku związany z OKO.press. Wcześniej pisał dla "Gazety Wyborczej". Za jeden ze swoich reportaży był nominowany do kilku nagród dziennikarskich. Boksuje.
W OKO.press pisze o prawie i jego łamaniu.


Powiązane:

Lubisz nas?

Powiedz o tym innym