Prawa autorskie: Jakub Włodek / Agencja GazetaJakub Włodek / Agenc...
04 stycznia 2022

PiS zebrał komplet swoich i - choć osamotniony - ma minimalną większość. Lex Czarnek przejdzie?

PiS nie mógł się doprosić, by jego posłanki i posłowie pojawili się na hybrydowej komisji czytającej Lex Czarnek, ale w końcu zebrał komplet swoich 39 osób. Wnioski opozycji poparli wszyscy pozostali, ale dało to tylko 36 głosów (bo zabrakło m.in. posła PSL). Otwiera się droga do przyjęcia Lex Czarnek, jeszcze dziś wieczorem

Dziś (4 stycznia 2022) PiS tak długo opóźniał rozpoczęcie obrad połączonych komisji, tłumacząc się m.in. awarią systemu, aż zjawili się lub włączyli zdalnie wszyscy posłowie i posłanki PiS - łącznie 39 osób, równo połowa całego składu komisji. I to wystarczyło, by odrzucić wnioski formalne opozycji, choć przeciwko nim głosował tylko PiS, wszyscy pozostali obecni byli za.

Dało to jednak tylko 36 głosów, bo zabrakło trzech posłów nie-pisowskich - Artura Dziambora z Konfederacji, posła Zbigniewa Girzyńskiego z Polskich Spraw i jednego z posłów Koalicji Polskiej (PSL).

Czyli przewaga liczebna PiS na posiedzeniu jest minimalna, ale prawie na pewno wystarczy, by przegłosować Lex Czarnek. I odrzucić kolejne wnioski opozycji.

Drugi akt dramatu. Wtorkowa komisja krok po kroku

Drugi akt dramatu pod nazwą Lex Czarnek w Sejmie rozegrał się we wtorek 4 stycznia 2022. Strona opozycyjna mobilizowała się do walki o zatrzymanie nowelizacji prawa oświatowego (zobacz wypowiedzi posłanek Lubnauer i Dziemianowicz-Bąk na końcu tego tekstu).

Przypomnijmy, że Lex Czarnek jest głosowany w połączonych komisjach edukacji i obrony narodowej (bo dotyczy także szkół i klas mundurowych), co razem oznacza 78 osób. PiS ma tu równo połowę posłów i posłanek (39), i może - teoretycznie przynajmniej - liczyć na dodatkowe pięć głosów: dwóch posłów Polskich Spraw, jednego z Porozumienia i dwóch z Konfederacji. Jeśli PiS miał takie rachuby, to się nie potwierdziły.

Już w pierwszym akcie dramatu - 14 grudnia - PiS przegrał głosowanie 29 do 31. Razem z opozycją głosował wtedy poseł Polskich Spraw Paweł Szramka, a Artur Dziambor z Konfederacji wstrzymał się od głosu. I zabrakło aż 10 posłów i posłanek PiS.

Na początku wtorkowego posiedzenia - według informacji OKO.press - również brakowało nawet 9 posłów PiS-u i z tego wynikło opóźnienie posiedzenia. Ostatecznie PiS ściągnął jednak wszystkich swoich 39 członków i członkinie.

Oto relacja z przebiegu komisji 4 stycznia, którą będziemy aktualizować:

15:00 Otwarcie posiedzenia komisji edukacji i obrony narodowej w trybie hybrydowym i rozpoczęcie głosowania. "Z powodu trudności technicznych" posiedzenie rozpoczyna się z opóźnieniem. Emocje na sali sięgają zenitu już w pierwszych minutach posiedzenia.

15:17 "To, że brakuje posłów PiS-u nie może być argumentem, że nie procedujemy tej ustawy. Głosujmy wniosek o odrzucenie, zamknijmy sprawę i wyrzućmy tę złą ustawę do kosza" - rzuca poseł opozycji.

"Bardzo proszę o powagę, nie chodzi tu tylko o posłów PiS-u" - mówi przewodnicząca komisji Mirosława Stachowiak-Różecka, zapewniając, że część posłów obecnych na posiedzeniu zdalnie, również posłów opozycji, nie może zagłosować z powodów technicznych.

"Ale przecież mamy kworum!"- mówią posłowie opozycji - "Poprzednio przegrali, dlatego teraz się pilnują, żeby ściągnąć swoich" - komentują między sobą.

Ktoś nie wyłączył mikrofonu, daje się słyszeć "Kurwa, ale przecież od nas nikogo nie brakuje".

"Dziś cała polska klnie widząc ustawę Lex Czarnek" - dodaje ktoś inny.

"Jeśli macie problem z posłami PiS, to przełóżmy"- wola inny poseł.

"Są problemy techniczne, ogłaszam 15-minutową przerwę" - zapowiada prowadząca obrady.

"Pani ogłasza przerwę, bo nie ma posłów PiS-u, to niepoważne!" - reaguje sala.

15:20 Na demonstracji przeciw Lex Czarnek pod Sejmem zebrało się o 15.00 ponad sto osób. O 15.20 policja wdziera się między manifestantów i mimo oporu tłumu wyrywa znanej "ulicznicy" Babci Kasi (Katarzynie Augustynek) transparent, na którym widniał napis, że reforma Czarnka jest faszystowska oraz symbol swastyki. Drze karton, ale samą Babcię Kasię - lekko poturbowaną - zostawia w spokoju.

15:25 W komisji Krystyna Szumilas (KO) proponuje "kompromisowe rozwiązanie" i przełożenie głosowania na inny termin. Ale Mirosława Stachowiak-Różecka (PiS) zarządza ponowne głosowanie kworum.

"Posłowie PiS-u weszli na salę, to ogłaszają kworum" - słychać oburzone głosy z sali.

15:40 Po rozpoczęciu posiedzenia, głos zabiera Krystyna Szumilas. Postuluje, by skonsultować projekt ustawy z komisją samorządu terytorialnego: "Ta ustawa dotyczy w znacznym stopniu samorządów terytorialnych, a więc jako klub Koalicji Obywatelskiej 13 grudnia zwróciliśmy się do pani Marszałek [Witek], aby projekt został również przekazany komisji samorządu terytorialnego. Nie otrzymaliśmy odpowiedzi od pani Marszałek".

Drugi wniosek z 17 grudnia, również złożony przez klub KO, dotyczy posiedzenia w trybie stacjonarnym: "Nie widzimy powodów, dla których to posiedzenie miałoby odbywać się zdalnie i jak widzimy, Sejm nie jest do tego przygotowany. Skandaliczne jest to, żeby system nie działał, żebyśmy nie wiedzieli, czy jest kworum. I znów nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi ze strony pani Marszałek" - mówi Szumilas.

"Na poprzednim posiedzeniu pięciu posłów miało COVID i z tego wynika tryb zdalny" - odpowiada Stachowiak-Różecka.

15:48 Posłanka Lewicy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk składa wniosek formalny: "Mamy już drugie podejście do tej ustawy, to, że pana Czarnka tutaj nie ma jest brakiem szacunku dla Sejmu. Wniosek do pani przewodniczącej jest taki, żeby zarządzić przerwę do czasu aż minister Czarnek się pojawi".

Posłanka KO Katarzyna Lubnauer również składa wniosek formalny: "Zwróciliśmy się z wnioskiem żeby ustawa była procedowana razem z komisją samorządową. Nie wyobrażamy sobie, jak ustawę, która w tak dużym stopniu ingeruje w samorządy procedować bez komisji samorządowej". Postuluje co najmniej konsultację z komisją samorządową.

Zbigniew Dolata (PiS) składa wniosek, żeby przejść do pierwszego czytania "Bo te głosy, które tutaj wybrzmiały są bałamutne, a pani Lubnauer powinna już wiedzieć takie podstawowe rzeczy, że państwo wspomaga samorządy i nie powinna wprowadzać w błąd".

15:55 Głosowanie nad wnioskiem formalnym o przerwę, zgłoszonym przez posłankę Dziemianowicz-Bąk.

Wniosek odrzucono większością głosów 39 do 36. I to jest pierwszy wyraźny sygnał o rozkładzie sił na posiedzeniu komisji. Sygnał niekorzystny dla opozycji. "Bez szans" - napisała nam jedna z posłanek.

W międzyczasie odbywa się głosowanie nad wniosek posłanki Lubnauer o zasięgnięcie opinii komisji samorządu (co nie zatrzymałoby dzisiejszego procedowania ustawy). Wniosek zostaje odrzucony taką samą większością głosów.

16:06. Ogłoszono przerwę, ponownie, w związku z problemami technicznymi.

16:16 Wniosek przeciwny do wniosku posła Dolaty zgłasza posłanka Lubnauer: "Pan Dolata chyba nie rozumie tej ustawy. Te wszystkie działania mają służyć temu, żeby wychować wyborcę PiS-u, po zniszczeniu gimnazjów to kolejny krok niszczenia autonomii szkół".

16:25 Stachowiak-Różecka ogłasza, że można rozpocząć debatę nad Lex Czarnek, czyli pierwsze czytanie projektu nowelizacji.

16:40 Głosowanie nad wnioskiem Stachowiak-Różeckiej o ograniczenie wypowiedzi do dwóch minut, ze względu na dużą ilość posłów i posłanek, którzy chcą zabrać głos. Wniosek został przyjęty.

16:43 Posłanka Dziemianowicz-Bąk: "Nie ma dziś w Polsce takiego środowiska oświatowego, które sprzeciwiałoby się temu projektowi ustawy". Dodaje, że ustawa uniemożliwi szybkie reagowanie i poproszenie o wsparcie z zewnątrz w przypadku, gdy uczeń/uczennica będzie się okaleczać lub podejmie próbę samobójczą. W imieniu całej opozycji złożyła wniosek o odrzucenie ustawy w pierwszym czytaniu.

View post on Twitter

16:50 Przewodniczący klubu KO Borys Budka kieruje do marszałek Witek pismo z żądaniem powtórzenia obrad komisji z powodu "trudności technicznych", które uniemożliwiają rzetelną pracę, i postuluje, by obradowała wtedy w trybie stacjonarnym.

Na Twitterze komentuje: "Skandaliczny bałagan na posiedzeniu sejmowych komisji rozpatrujących #LexCzarnek. Niektórym posłom PiS nie chciało się przyjechać do pracy, więc umożliwiono im głosowanie zdalne. Przy ułomnym systemie informatycznym posiedzenie zamieniło się w cyrk. Powinno zostać przerwane".

View post on Twitter

16:51 Krystyna Szumilas stwierdza: "Ta ustawa ma dwa bardzo szkodliwe dla polskiego systemu edukacji przepisy. Z jednej strony zabrania rodzicom konstytucyjnego prawa do wychowywania swoich dzieci, z drugiej - narusza konstytucyjne prawo samorządów terytorialnych do prowadzenia szkół".

16:57 Marcin Kulasek (Lewica) mówi: "Nowego człowieka nie da się wychować, jedyne co wychowacie to nowe pokolenie, które pójdzie na lewo. Proponowana zmiana jest szkodliwa dla uczniów i uczennic".

16:59 Posłanka Kinga Gajewska (KO) kieruje do posłów PiS: "Mylicie szkołę publiczną ze szkołą partyjną"

17:00 Katarzyna Lubnauer (KO): "Mamy do czynienia z manipulacją ministra Czarnka. Zasada jest taka, że jeśli na terenie szkoły są jakiekolwiek zajęcia pozalekcyjne to rodzice o decydują o uczestnictwu dziecka, ale minister Czarnek chce im to konstytucyjne prawo odebrać, bo nawet jeśli większość rodziców będzie za danymi zajęciami, to kurator może te zajęcia odwołać".

"Ta ustawa to wielki partyjny eksperyment PiS na dzieciach" - dodaje.

17:03 Barbara Nowacka (KO) komentuje: "Za PRL ludzie o waszej mentalności rządzili szkołami. Robicie krzywdę polskiej młodzieży i ona wam tego nie zapomni".

17:05 Marta Wcisło (KO): "To bardzo zła i niekonstytucyjna ustawa, która samorządy sprowadza do roli bankomatu. Chodzi w niej o władzę nad szkołą zarządzaną strachem". Już dziś na jasełkach dzieci śpiewają »Byś nas wyrwał z Czarnka mocy«".

17:10 Michał Krawczyk (KO) pyta: "Dlaczego państwu tak trudno się przyznać do tego, że ta ustawa jest odzwierciedleniem tego, co dwa lata temu mówił marszałek Terlecki, że »mądrzejsi ludzie, bardziej przywiązani do pewnych tradycji z pewnością będą głosować na PiS«?".

17:12 Magdalena Łośko (KO) zwraca się do ministra Czarnka "Niech pan nie niszczy dorobku polskiej edukacji. Nowe pokolenia na to nie zasłużyły", "Pan minister jest pierwszym, który zjednoczył przeciwko sobie wszystkie środowiska, nie ma ani jednej pozytywnej opinii na temat tej ustawy, poza opinią jego samego".

17:17 Joanna Fabisiak (KO): "Bardzo się martwię, że te zapisy uderzą w młodzież, której stan psychiczny w trakcie trwającej pandemii jest trudny".

17:19 Czesław Mroczek (KO) stwierdza: "Bez dobrego systemu oświaty nie ma dobrej przyszłości dla społeczeństwa. Tymczasem teraz oświata przeżywa ogromny kryzys, a drożyzna potęguje ten kryzys i stawia przed wyzwaniem funkcjonowanie szkół. Zamiast interesów społeczeństwa i środowiska szkolnego, ten projekt realizuje interesy władzy".

17:22 Cezary Tomczyk (KO): "To pierwsza władza, która w ciągu 30 lat spróbowała wprowadzić politykę do szkół. Dużo państwo mówicie o ideologii gender czy ekologizmu, a przecież chodzi wam samym o ideologię PiS".

17:31 Zbigniew Dolata (PiS) komentuje: "Konieczne jest wzmocnienie organu nadzoru, kuratora oświaty. Pamiętają to wszyscy za czasów PO-PSL, gdy ograniczyliście ich rolę. Gdy likwidowano szkoły, to nie mieli wsparcia. Kiedy zmieniliśmy ten fatalny pomysł, kiedy wprowadziliśmy opinię kuratora, jako wiążącą w sprawie likwidacji szkół, to rodzice zauważyli, że jest instancja, która może obronić ich szkołę".

17:33 Teresa Wargocka (PiS): "Dzisiejsza dyskusja jest strzelaniem kulą w płot. Państwo z opozycji przygotowaliście sobie PR-owe wystąpienia. Państwo macie bardzo krótką pamięć - sami wprowadziliście takie zmiany, że nauczyciele stali się absolutnie bezwolni".

17:37 Bartłomiej Sienkiewicz (KO): "Będę głosował przeciwko tej ustawie, ale chciałbym z całego serca pochwalić intencje. Ona nauczy czegoś, czego normalna szkoła nie uczy. Spowoduje, że uczniowie dowiedzą się, czym jest fanatyzm wprowadzony w politykę państwa".

17:52 Mirosław Suchoń (KO) mówi: "Przykład krakowski pokazuje, że ta ustawa daje dużą odpowiedzialność w ręce, które nie są do tego przygotowane".

17:54 Artur Dziambor (Konfederacja), obecny zdalnie, stwierdza: "Ustawa ma doprowadzić do sytuacji, w której również dyrektor jest wykonawcą woli ministra. Poważny rząd powinien myśleć o pełnej decentralizacji edukacji. Kierunek, który obrała reforma, jest kierunkiem wstecznym" Czy jesteście pewni, posłowie PiS, że wygracie kolejne wybory i będziecie korzystać z tych gigantycznych przywilejów, które daje sobie minister Czarnek? Ja nie jestem pewien czy chciałbym lewicowego ministra edukacji, który miałby taką władzę".

Po komentarzach posłów i posłanek głos zabiera gość posiedzenia Marek Pleśniar, reprezentant Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty (OSKKO), który zaznacza, że resort edukacji nie konsultował z nimi projektu.

Wśród gości jest również m.in. Rafał Rudnicki, Magdalena Czarzyńska-Jachim i wiceprezydent Warszawy Renata Kaznowska, która punktuje wszystkie wady ustawy i zaznacza, że połowa nauczycieli w Warszawie chce odejść z zawodu w związku z ogromną presją i niską płacą.

Przed posiedzeniem: Jak nie teraz, to na sali plenarnej

Przed posiedzeniem komisji Agnieszka Dziemianowicz-Bąk z Lewicy mówiła OKO.press: "Większość komisji sejmowych pracuje stacjonarnie. Fakt, że marszałek Witek zdecydowała, że połączona komisja edukacji i obrony narodowej będzie obradować także zdalnie pokazuje, że

PiS chce wykorzystać wszystkie głosy, żeby przepchnąć ustawę kolanem.

My jako opozycja - działamy tu razem w gronie czterech partii: Lewicy, KO, PSL i Polski 2050 -mamy przygotowany wniosek o odrzucenie Lex Czarnek w całości, a także o wysłuchanie publiczne z udziałem min. Czarnka. Gdyby projekt przeszedł będziemy zgłaszali szereg poprawek, choć Lex Czarnek jako całość jest nie do zaakceptowania, ale można by chociaż najgorsze zapisy wyrzucić.

Będziemy też starali się, by wszystkie osoby, które zostały zaproszone na komisję, w tym przedstawiciele i przedstawicielki ruchu Wolna Szkoła, mogły zabrać głos, mimo ograniczeń narzuconych przez przewodniczącą komisji z PiS.

Jeśli nie uda się zablokować Lex Czarnek w komisji, batalia rozegra się podczas drugiego czytania w Izbie.

Liczymy na to, że niektórym posłankom i posłom PiS oraz z grup sprzyjających tej władzy, zadrży ręka podczas głosowania.

Dotyczy to zwłaszcza osób związanych ze szkolnictwem, byłych nauczycieli i nauczycielek. One świetnie wiedzą, że Lex Czarnek jest odrzucany przez większość kadr nauczycielskich i lokalnych środowisk, może pomyślą o reakcji swoich wyborców".

Katarzyna Lubnauer z Koalicji Obywatelskiej: "Pierwsza komisja od dawna ma postać hybrydową, żeby PiS mógł użyć wszystkich swoich głosów. Posłowie i posłanki KO będą na sali. Ograniczenia wystąpień osób zaproszonych przez nas na komisję z organizacji społecznych, nauczycielskich czy samorządowych, nie zaskakują - chodzi o to, by zakneblować im usta. Zwrócimy się o odrzucenie Lex Czarnek w całości. Koalicja Obywatelska wystąpiła już wcześniej z wnioskiem o dołączenie do obrad komisji samorządowej. Ja zwrócę się z wnioskiem o przedstawienie opinii komisji samorządowej o Lex Czarnek.

Nowelizacja ustawy oświatowej uderza bowiem w prawa wszystkich uczestników procesu edukacji: rodziców i uczniów, którzy tracą wpływ na to, czego i jak się uczą, nauczycieli i dyrektorów szkół, których kurator może odwołać w trybie dwutygodniowym, a także w w prawa samorządów, które stają się płatnikiem bez większych uprawnień.

Kiedy pytaliśmy PiS, dlaczego samorządy muszą tyle dopłacać do edukacji, słyszeliśmy, że przecież organizują edukację a państwo im w tym pomaga. To może nich władze centralne przejma edukację w całości, łącznie z całym finansowaniem?

Skandaliczna była wczorajsza (3 stycznia) wypowiedź min. Czarnka, że jeśli samorządy czy rodzice chcę zajęć pozalekcyjnych, to mogą je sobie zorganizować poza szkołą. De facto oznacza to wyrzucenie części edukacji poza teren szkoły, tylko dlatego, że nie podoba się ministrowi i jego armii kuratorów".

Udostępnij:

Piotr Pacewicz

Naczelny OKO.press. Redaktor podziemnego „Tygodnika Mazowsze” (1982–1989), przy Okrągłym Stole sekretarz Bronisława Geremka. Współzakładał „Wyborczą”, jej wicenaczelny (1995–2010). Współtworzył akcje: „Rodzić po ludzku”, „Szkoła z klasą”, „Polska biega”. Autor książek "Psychologiczna analiza rewolucji społecznej", "Zakazane miłości. Seksualność i inne tabu" (z Martą Konarzewską); "Pociąg osobowy".

Anna Mikulska

Dziennikarka "OKO.press" i reporterka, z wykształcenia antropolożka kultury. Pisze o migracjach, prawach człowieka, pracy przymusowej i edukacji. Laureatka konkursu "Pisma. Magazynu Opinii" - "Między wierszami" za reportaż "Imigracja przez morze plastiku" oraz konkursu Festiwalu Wrażliwego w kategorii twórca szczególnie wrażliwy za dwa reportaże i projekt "Historie o Człowieku". Publikowała m.in. na łamach "Gazety Wyborczej", "Wysokich Obcasów", "Onetu", "Krytyki Politycznej", "Pisma. Magazynu Opinii" czy "Tygodnika Powszechnego".

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne