Ryszard Petru drwi, że po przeniesieniu posiedzenia Sejmu do Sali Kolumnowej PiS może zechcieć przenieść kolejne do swojej siedziby przy ulicy Nowogrodzkiej w Warszawie. OKO.press sprawdza, czy prawo na to pozwala.


Jeżeli PiS będzie się spotykał sam, w gronie wyłącznie swoim, to mogą robić takie posiedzenia na Nowogrodzkiej, gdzie jest siedziba PiS. Ale przyznacie państwo, że to nie jest demokracja.

Ryszard Petru, rmf24.pl - 17/12/2016

Fot. Mieczyslaw Michalak / Agencja Gazeta


Kuchciński nawet w siedzibie PiS nie mógłby łamać regulaminu Sejmu.


W regulaminie Sejmu próżno szukać zakazu przenoszenia „sali posiedzeń” do miejsca innego niż Sejmowa Sala Posiedzeń w budynku przy ul. Wiejskiej w Warszawie. I choć nie ma w nim także procedury takich przenosin, dokonywano ich już wielokrotnie.

Po raz ostatni do Sali Kolumnowej przeniesiono obrady w 2010 r., gdy zwołano nadzwyczajne posiedzenie Sejmu w związku z powodzią na Dolnym Śląsku. W Sali Posiedzeń trwał wtedy remont. Zdarzały się także posiedzenia wyjazdowe. W kwietniu 2016 r. z okazji 1050 rocznicy chrztu Polski w Poznaniu odbyło się posiedzenie Zgromadzenia Narodowego, na którym razem obradują obie izby parlamentu. W kwietniu 2000 r. z kolei odbyło się wyjazdowe posiedzenie samego Sejmu, który przeniósł się do Gniezna, by tam uchwalić uchwałę z okazji 1000-lecia Zjazdu Gnieźnieńskiego i koronacji Bolesława Chrobrego, pierwszego króla Polski.



Oba wyjazdowe posiedzenia miały wyjątkowy charakter. Nie uchwalano w ich trakcie ustaw, nie pracowały wtedy komisje. Czy zorganizowanie regularnego posiedzenia Sejmu poza budynkiem przy Wiejskiej (np. w siedzibie PiS przy Nowogrodzkiej) także byłoby dopuszczalne? Teoretycznie jest to możliwe. Gdyby jednak marszałek Marek Kuchciński zechciał skorzystać z tej furtki (np. z powodu zablokowania wejść do Sejmu przez demonstrantów), musiałby wciąż respektować istniejące przepisy sejmowego regulaminu, czyli m.in.:

  • zawiadomić posłów o dacie i porządku dziennym posiedzenia na przynajmniej siedem dni przed jego rozpoczęciem (ar. 171). W „szczególnie uzasadnionych przypadkach” ten termin może ulec skróceniu, niestety regulamin nie podaje przykładów takich przypadków. Warto zauważyć, że regulamin w tym punkcie nie zobowiązuje marszałka, by w zawiadomieniu wskazał miejsce posiedzenia Sejmu, co jest koniecznością przy zawiadomieniach o planowanych posiedzeniach komisji sejmowych;
  • umożliwić posłom spełnianie ich obowiązków, przede wszystkim obowiązku obecności czynnego udziału w posiedzeniach Sejmu (art. 7);
  • zapewnić sporządzenie protokołu oraz sprawozdania stenograficznego z obrad (art. 176);
  • a także jawność posiedzenia przez poinformowanie o nim opinii publicznej, umożliwienie prasie, radiu i telewizji sporządzania sprawozdań, a publiczności obserwowania obrad z galerii w sali posiedzeń (art. 172). Regulamin Sejmu przewiduje co prawda możliwość utajnienia obrad – Sejm decyduje o tym bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy posłów – ale jest to możliwe tylko „jeśli wymaga tego dobro Państwa”.

Posłowie PiS nie mogą wykreślić z regulaminu przepisu o jawności posiedzeń.

Wcześniej musieliby zmienić art. 61.2 Konstytucji, według którego „prawo do uzyskiwania informacji obejmuje dostęp do dokumentów oraz wstęp na posiedzenia kolegialnych organów władzy publicznej pochodzących z powszechnych wyborów, z możliwością rejestracji dźwięku lub obrazu”.

Pomóż nam prowadzić śledztwa dziennikarskie

dziennikarz, filozof. Wcześniej pisał dla "Gazety Wyborczej". Za jeden reportaż był nominowany do nagród. Boksuje.
W OKO.press pisze o prawie i jego łamaniu.


Powiązane:

Lubisz nas?

Powiedz o tym innym