Eurodeputowany Platformy zarzuca rządowi opóźnienie w wypłacaniu dopłat bezpośrednich. Jest wolniej niż w zeszłym roku, na co narzekają rolnicy, ale na razie wywiązujemy się z unijnych terminów


(Rolnicy) mieli dostać pieniądze z dopłat bezpośrednich pod koniec zeszłego roku, a rząd poprosił o możliwość przesunięcia wypłat. Mamy pół roku opóźnienia w wydawaniu tych najłatwiejszych do wydania środków

Jarosław Wałęsa, Newsweek - 20/06/2016

Fot. Dominik Werner / Agencja Gazeta


fałsz. Podwójny fałsz. Terminu nie przekroczyliśmy, rząd nie prosił o jego zmianę


Polscy rolnicy dostają dopłaty bezpośrednie (od powierzchni upraw) od 2004 roku w ramach europejskiej Wspólnej Polityki Rolnej. Dopłaty za 2015 r. to łącznie około 14 miliardów złotych, które trafią lub trafiły na konta rolników.

Jeszcze za rządu Platformy Obywatelskiej, w 2015 r., zaczęto zmieniać system informatyczny, który umożliwia zarządzanie dopłatami Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Na początku 2016 r. nowe władze Agencji powołane po zwycięskich dla PiS wyborach – wysłały do części rolników zawiadomienia o „przedłużeniu postępowania dotyczącego przyznania płatności”. Opóźnienia, według oficjalnych informacji ARiMR, były spowodowane błędami poprzedników (m.in. we  wdrażaniu nowego systemu informatycznego) i wynieść około czterech miesięcy. Media zwracały uwagę, że przyczyną opóźnień były raczej powyborcze zmiany personalne w powiatowych biurach Agencji, które zarządzają wnioskami rolników. Na początku lutego odwołano ponad 300, czyli niemal wszystkich kierowników biur w całej Polsce, a następnie ich zastępców. Znacząco zdezorganizowało to pracę biur.

Opóźnienia minimalne albo wcale. Wałęsa powiedział, że pieniądze miały zostać wypłacone rolnikom pod koniec zeszłego roku. To nieprawda. Zgodnie z unijnymi terminami wypłata musi nastąpić między 1 grudnia 2015 a 30 czerwca 2016. Według danych przedstawionych „Oku” przez ARiMR 20 czerwca, do tego dnia wypłacono ponad 97 proc. środków. Pieniądze trafiły na konta bankowe ok. 1,35 mln rolników czyli ponad 99 proc. tych, którzy złożyli wnioski wiosną 2015 r. Oznacza to, że nie przekroczyliśmy terminu ustalonego przez UE.

Jeśli Agencja nie zdąży na czas z resztką dopłat, Polska będzie musiała oddać te pieniądze do unijnej kasy. Rzecznik Agencji zapewnił jednak „Oko”, że cała pula zostanie wypłacona do końca czerwca.

Inna rzecz, że tempo wypłat jest zdecydowanie wolniejsze niż w poprzednich latach. W zeszłym roku 90 proc. dopłat ARiMR wypłaciła już 19 marca. Według rolników panował chaos informacyjny.

Rząd nie prosił o możliwość przesunięcia wypłat. Jarosław Wałęsa pomylił się także, mówiąc, że rząd poprosił o możliwość przesunięcia wypłat. Rzecznik Agencji zapewnił „Oko”, że taki wniosek nie został złożony.

Owszem, minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel negocjował z Komisją Europejską przesunięcie daty, ale nie wypłat za 2015 r., tylko składania wniosków o dopłaty już na 2016 r. Komisja zgodziła się i polscy rolnicy mieli miesiąc więcej niż przewidują unijne ramy (do 15 czerwca 2016. r) na dostarczenie niezbędnych dokumentów. To nie był pierwszy raz, Polska zwracała się z podobną prośbą rok temu, kiedy zmieniły się zasady przyznawania funduszy.


Masz cynk?