Prawa autorskie: Patryk Ogorzalek / Agencja GazetaPatryk Ogorzalek / A...
28 czerwca 2020

PKW: Nieostemplowana karta to nieważny głos

"Na karcie nie było czerwonej pieczęci. Czy mój głos jest nieważny?" - słychać wątpliwości w całym kraju. Póki co skala zjawiska jest nieznana, ale wiadomo, że głosy oddane na niestemplowanej karcie to głosy stracone

"W Zakopanem na Chramcówkach w Komisji Obwodowej numer 7 ludzie głosowali kartach bez czerwonej pieczęci" - informuje Tygodnik Podhalański. Chodzi o stempel obwodowej komisji wyborczej, umieszczony w lewym dolnym rogu obok nadrukowanej pieczęci Państwowej Komisji Wyborczej (kolor czarny).

Podobne przypadki w mediach społecznościowych zgłaszają dziś wyborcy z całego kraju.

Głos na karcie bez stempla to głos stracony

Czy to oznacza, że takie głosy będą nieważne? OKO.press zapytało o to Państwową Komisję Wyborczą. W dziale prawnym usłyszeliśmy, że prawo wyborcze jasno definiuje nieważność głosu.

Poza źle zakreślonym kandydatem (obowiązkowe jest wyraźne zaznaczenie dwóch przecinających się linii w kratce przy jednym z nazwisk) są jeszcze dwa takie przypadki.

"Gdy karta jest nieopatrzona pieczęcią PKW i Obwodowej Komisji Wyborczej lub gdy jest nieautentyczna, czyli sporządzona niezgodnie ze wzorem. Zawsze uczulamy głosujących, by dokładnie sprawdzali, jakie karty dostają" - słyszymy w Państwowej Komisji Wyborczej.

Innymi słowy, głos oddany na karcie bez stempla jest głosem nieważnym.

Ile takich zgłoszeń trafiło do PKW? Co stanie się, gdy nie będą to pojedyncze przypadki? OKO.press czeka na odpowiedź od rzecznika prasowego PKW Tomasza Grzelewskiego.

Póki co nie znamy skali zjawiska. Pełne dane o liczbie głosów nieważnych poznamy w momencie, gdy PKW opublikuje oficjalne wyniki. W 2014 roku w wyborach do sejmików województw Polacy oddali aż 2,5 mln nieważnych głosów, przeciętnie 18 proc. w województwie. Wtedy tak duży odsetek, w połączeniu ze szwankującym systemem informatyczny i przeciąganiem momentu ogłoszenia wyników wyborów, doprowadziły do podejrzeń o fałszerstwo.

Udostępnij:

Anton Ambroziak

Dziennikarz i reporter. W OKO.press od 2017 roku. Wcześniej pracował w kulturze i współtworzył trzeci sektor. Za pracę dziennikarską uhonorowany nagrodami: Amnesty International „Pióro Nadziei” (2018), Kampanii Przeciw Homofobii “Korony Równości” (2019). Najchętniej pisze o usługach publicznych i prawach człowieka. Entuzjasta data journalism i human stories

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne