0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: fot. Jakub Włodek / Agencja Wyborcza.plfot. Jakub Włodek / ...

Za wycieczkę do Muzeum inkasują nawet 500 złotych od osoby. Bilet w kasie kosztuje trzy razy mniej. Wieczór przed wyjazdem informują, że zmienił się plan i autokar wyjedzie z Krakowa o trzeciej w nocy. O czwartej, już w Oświęcimiu, każą turystom stanąć w długiej kolejce. Po ciemku, w nocy, na mrozie. Aż do otwarcia kas. Dopiero tam kupią klientom bilety.

Przeczytaj także:

Turyści myślą, że wykupili zorganizowany wyjazd do Muzeum Auschwitz-Birkenau. W praktyce opłacają jedynie przejazd z Krakowa do Oświęcimia i z powrotem oraz dają firmom zaliczkę na kupno indywidualnego biletu wstępu. Efekt? Opisywaliśmy go na łamach OKO.press: turysta włoskojęzyczny dołącza do grupy z tłumaczem mówiącym po niemiecku, ten chcący oprowadzenie w języku angielskim otrzymuje bilet na zwiedzanie z językiem rosyjskim czy hiszpańskim. Często nie robi awantury – bo ma za sobą kilka godzin oczekiwania na wejście, w nocy, na mrozie, bez jedzenia czy ciepłego napoju. Jest mu już wszystko jedno.

Jest reakcja Muzeum Auschwitz. Koniec z kolejkami

Dyrekcja Muzeum Auschwitz w korespondencji z OKO.press przyznała, że wie o tym nieuczciwym procederze. „Biuro w ostatniej chwili przed przyjazdem informuje swoich klientów o anulacji zwiedzania lub zmianie godziny wyjazdu z Krakowa, a decyzję swą tłumaczy odmową przyjęcia grupy przez Muzeum, rzekomą wizytą oficjalną lub też ceremonią upamiętniającą Ofiary. W rzeczywistości stosujące takie praktyki biuro nigdy nie otrzymało od Muzeum potwierdzenia rezerwacji, a nieświadomi tego klienci takich firm przywożeni są do Muzeum w godzinach nocnych bądź wczesno-porannych, a następnie kierowani są do kolejki oczekujących. O ile będą dla nich dostępne karty wstępu, wejdą oni na teren Muzeum” – tłumaczył nam Paweł Sawicki z biura Muzeum.

I dodawał, że nie jest to pierwsza próba oszustwa, jaką obserwują. „Od lat zmagamy się z nieuczciwymi praktykami podmiotów gospodarczych” – mówił wyliczając, że:

  • firmy wpisują nieprawdziwe dane odwiedzających,
  • próbują ingerować w już potwierdzone imiona i nazwiska odwiedzających,
  • usiłują podszywać się pod internetową stronę rezerwacyjną Muzeum.

4 lutego, czyli trzy tygodnie po publikacji naszego artykułu, dyrekcja Muzeum Auschwitz ogłosiła, że z początkiem kolejnego miesiąca, czyli od 1 marca, nie będzie już można kupić indywidualnego biletu w kasie. To oznacza, że jeszcze tylko przez 24 dni osoby zwiedzające muzeum na własną rękę mogą zrobić to tradycyjnie, kupując bilet na miejscu. Po 1 marca ta opcja nie będzie możliwa. Kasa zostanie zamknięte, a bilety kupić będzie można wyłącznie przez internet, za pośrednictwem oficjalnej strony internetowej Muzeum.

„Dotyczy to zarówno zwiedzania z przewodnikiem, jak i bezpłatnych kart wstępy. Pozwoli to odwiedzającym na łatwiejsze zaplanowanie wizyty, a także całkowicie zlikwiduje kolejki do punktów obsługi” – czytamy w komunikacie Muzeum Auschwitz. Takie rozwiązanie zastosowano, bowiem bilety grupowe od dawna obwarowane są obostrzeniami – i ich efektem były opisane przez nas oszustwa przy próbie kupna biletów indywidualnych.

Andrzej Kacorzyk, wicedyrektor Muzeum Auschwitz: „Nowe rozwiązanie związane jest przede wszystkim z nieetycznymi działaniami niektórych przewoźników. Takie wprowadzanie ludzi w błąd stało się niestety modelem biznesowym dla niektórych podmiotów” – komentuje. I dodaje: „Odnotowaliśmy całkowicie skandaliczne przypadki konfliktów »opiekunów« grup o miejsca w kolejce, które kończyły się interwencją Straży Muzealnej, jak i Policji. Dzięki wprowadzanym zmianom takie rzeczy nie będą się już zdarzały. Odwiedzający będą mogli zaplanować zwiedzanie z wyprzedzeniem, a także wybrać najwygodniejszy dla siebie sposób przyjazdu do Muzeum”.

Bilety będzie można rezerwować nawet z trzymiesięcznym wyprzedzeniem. Bezpłatne, czyli bez przewodnika, można pobrać do tygodnia przed planowaną wizytą. Karty wstępu z przewodnikiem – aż do ich wyczerpania. W ten sposób Muzeum zachęca do organizowania przyjazdu do Oświęcimia „na własną rękę” – bez kilkusetprocentowych marży dla firm turystycznych i ryzyka wpadnięcia w sidła nieuczciwych praktyk.

Nie tylko Muzeum Auschwitz. Ofiarami są też inni

Jak dowiedziało się OKO.press Muzeum Auschwitz nie było jedyną ofiarą oszustw ze strony firm turystycznych. Gdańskie Muzeum II Wojny Światowej również ma za sobą doświadczenia związane z nieuczciwymi praktykami ze strony firm pośredniczących w sprzedaży biletów na główną wystawę. Muzeum dwa lata temu złożyło skargę do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, co potwierdza nam rzeczniczka placówki, Aleksandra Trawińska.

Okazało się, że zaskarżona do UOKiK firma stworzyła bliźniaczą stronę internetową, z adresem o podobnym brzmieniu, co Muzeum II WŚ, i za jej pośrednictwem sprzedawała nieograniczoną liczbę biletów wstępu. Robiła to po wyższych cenach; tak przygotowując cennik i szatę graficzną, iż turysta nie mógł odróżnić ceny biletu na wystawę od ceny usługi oferowanej przez firmę, czyli udziału w wycieczce przez nich „zorganizowanej”. Osobom, którym Muzeum II WŚ oferuje zupełnie darmowe bilety, firma sprzedawała je odpłatnie, oferując jedynie zniżkę.

W Gdańsku słyszymy, że po zgłoszeniu sprawy do UOKiK, oszustwa więcej razy się nie powtarzały.

;
Na zdjęciu Angelika Pitoń
Angelika Pitoń

Dziennikarka OKO.press. Pisze o prawach pracowniczych, lokatorskich i sprawach społecznych. Absolwentka Szkoły Praw Człowieka przy HFHR. Finalistka nagrody im. Dariusza Fikusa za dziennikarstwo najwyższej próby, Pióra Nadziei Amnesty International czy Korony Równości Kampanii Przeciw Homofobii. W latach 2017-2025 związana z "Gazetą Wyborczą".

Komentarze