Tylko co piąty Polak i co siódma Polka głosowaliby za wyjściem naszego kraju z UE. Inaczej niż w Wielkiej Brytanii, najbardziej skorzy, by bryknąć są ludzie młodzi. Trzy czwarte z nas wolałoby jednak zostać. Sondaż IPSOS dla “Oka" rozwiewa nadzieje eurosceptyków

Po traumie Britexu postanowiliśmy sprawdzić, co by było, gdyby jakiś polski Cameron doprowadził do referendum na temat wyjścia z Unii.  Na naszą prośbę od soboty do wtorku IPSOS wypytywał dobranych losowo ludzi, co by zrobili “gdyby w Polsce w najbliższą niedzielę odbywało się referendum w sprawie wyjścia Polski z Unii Europejskiej”.

77 proc. wybrałoby odpowiedź “zostajemy”, a tylko 16 proc. – “wychodzimy”. Reszta nie wzięłaby udziału w referendum.

polex1

Odwrotnie niż w Wielkiej Brytanii najmłodsza grupa badanych (18-29 lat) najczęściej chciałaby z Unii bryknąć. Opcję “OUT” wybrało aż 27 procent z nich. Najstarsi, byli najczęściej za “IN” – co widać na wykresie.

polex2

Zaznaczyła się też rożnica płci. Męźczyźni (19 proc.) półtora raza częściej niż kobiety (13 proc.) opowiedzieli się za wyjściem. W wielu badaniach mężczyźni bardziej popierają polityczne radyklane pomysły, partie i ruchy, nie tylko zresztą w Polsce.

Ogromne znaczenie miały barwy partyjne, które poznaliśmy pytając z kolei, na kogo byś głosował/a w wyborach w Polsce.

Zwolennicy Korwina-Mikke – jako jedyna grupa – byli w większości (64 proc.) za wyjściem. Wśród antysystemowców spod znaku Kukiza “nie” Unii powiedziałoby 25 proc., a wsród wyborców PiS – 21 proc.

Zwolennicy PO i Nowoczesnej praktycznie w komplecie głosowali za pozostaniem w Unii (95 i 97 proc.). Pozostałe “elektoraty” były zbyt małe, by je analizować.

Sondaż IPSOS dla „OKO.press” 25-28 czerwca metodą CATI (telefonicznie), na ogólnopolskiej reprezentatywnej próbie 1001 osób.


Popularne:

Lubisz nas?

Powiedz o tym innym