Policja poturbowała i zatrzymała aktywistę z Lotnej Brygady Opozycji. 145. miesięcznica smoleńska
Ostra i bezpodstawna interwencja policjantów skończyła się koniecznością udzielenia pomocy medycznej. Tadeusz Kaczmarski z Lotnej Brygady stał wraz z innymi w policyjnym kotle, gdy rzuciło się na niego trzech policjantów. Został brutalnie powalony na ziemię i skuty kajdankami
Ostra i bezpodstawna interwencja policjantów skończyła się koniecznością udzielenia pomocy medycznej. Tadeusz Kaczmarski z Lotnej Brygady stał wraz z innymi w policyjnym kotle, gdy rzuciło się na niego trzech policjantów. Został brutalnie powalony na ziemię i skuty kajdankami.
Nie ma przesady w twierdzeniu, że wszystkie działania Policji i Służby Ochrony Państwa służą tylko jednemu celowi. Jest nim komfort Jarosława Kaczyńskiego. Prezes nie może usłyszeć ani zobaczyć niczego, co mogłoby mu zepsuć humor.
Wstrzymany wszelki ruch — pieszy i kołowy na wszystkich ulicach okalających Plac Piłsudskiego, zatrzymywanie aktywistów bez prawnego uzasadnienia, niedopuszczanie do legalnie zgłoszonych zgromadzeń, przetrzymywanie ludzi w policyjnych kotłach, poddawanie ich kontroli pirotechnicznej, niedopuszczanie niezależnych mediów to smoleński standard.
Aktywistów z Lotnej Brygady blokowano tak długo, aż prezes i jego partyjni towarzysze wsiedli spokojnie do limuzyn.
Warszawa, 10 maja 2022.
Komentarze