Prezydent Andrzej Duda stwierdził, że miejsce w NATO i Unii Europejskiej „zwyczajnie” należało się Polsce za wielkie zasługi dla historii Europy i świata. Europoseł PiS Zdzisław Krasnodębski oświadczył, że czasami istnieje konieczność wzmocnienia państwa i ograniczenia pewnych swobód

Wystąpienie Donalda Tuska w rocznicę Konstytucji 3 maja było poświęcone konstytucji, zagrożeniom globalnym wynikającym ze zmian klimatycznych i kontroli władz nad powstającym w internecie „światem fikcji”. „Wiadomości” TVP 1 przedstawiły je w kontekście Paktu Ribbentrop-Mołotow, zdjęć Stalina, Hitlera i maszerujących żołnierzy Wehrmachtu.

Jarosław Kaczyński oświadczył, że kto podnosi rękę na Kościół, ten podnosi rękę na Polskę. Zdaniem szefa obozu rządzącego, Kościół jest w Polsce atakowany w sposób brutalny.

Policja wczesnym rankiem wkroczyła do mieszkania opozycyjnej aktywistki w Warszawie, zatrzymała ją i przewiozła do Płocka na przesłuchanie. Prokurator stwierdził, że była to decyzja policji. Minister spraw wewnętrznych Joachim Brudziński poparł akcję policji i zapowiedział ściganie za obrazę uczuć religijnych. Jego zdaniem, bajanie o wolności i „tolerancji” nikomu nie daje prawa do obrażania uczuć ludzi wierzących.

Jarosław Kaczyński wniósł pozew przeciwko „Gazecie Wyborczej” za materiały o negocjacjach prezesa PiS z austriackim biznesmenem Geraldem Birgfellnerem na temat inwestycji budowlanej w Warszawie.

Posłanka PiS skierowała pięć wniosków do prokuratury, m.in. przeciwko dziennikarce „GW” Dominice Wielowieyskiej, w sprawie obrazy uczuć religijnych w związku z rozpowszechnianiem wizerunku Matki Boskiej z tęczą.


Kronika prof. Jana Skórzyńskiego, publikowana w sobotę w OKO.press, dokumentuje wydarzenia minionego tygodnia. Kolejne odcinki Kroniki obejmują cały okres rządów PiS – od zaprzysiężenia prezydenta Andrzeja Dudy 6 sierpnia 2015 roku.

Wszystkie kroniki wstecz znajdziecie w dziale Kronika Jana Skórzyńskiego.

 

  • Kronika Jana Skórzyńskiego w OKO.press - deklaracja i biogram autora

    Jesienią 2015 roku życie publiczne w Polsce nabrało gwałtownego przyspieszenia. Zwycięski w wyborach obóz polityczny, choć realnie zdobył poparcie około 20 proc. obywateli i nie ma mandatu do zmian konstytucyjnych, rozpoczął z impetem gruntowną przebudowę państwa polskiego. Jej kierunek to cała wstecz w stosunku do przemian podjętych w 1989 roku. Z lojalną asystą prezydenta rząd PiS podjął energiczny marsz do tyłu. Przekreśla zasadę podziału władz, dziesiątkuje armię i dyplomację, a z publicznej telewizji uczynił instrument propagandy. System szkolny cofa do epoki Edwarda Gierka, ingeruje w muzea i teatry, chce przejąć polityczną kontrolę nad sądami, próbuje politycznie modelować oblicze polskiej kultury, uzależnić wymiar sprawiedliwości i ukrócić samodzielność samorządów. Odrzuca reguły demokracji liberalnej wypracowane we wspólnocie euroatlantyckiej. W rezultacie odpycha Polskę od centrum cywilizacji Zachodu, kieruje nas na peryferie, do szarej strefy pomiędzy Europą a Rosją.

    Bombardowani niemal codziennie informacjami o dymisjach kolejnych generałów i projektach „polonizacji” tej czy innej sfery życia publicznego, z trudem nadążamy za biegiem spraw, próbując zrozumieć, co się właściwie dzieje i dokąd to wszystko zmierza. Stąd pomysł Kroniki mającej być kalendarium tzw. dobrej zmiany, lakonicznym zapisem podejmowanych przez rząd PiS działań i ich często równie bulwersujących uzasadnień. Nie będzie to, oczywiście, zapis kompletny.
    Kronika to autorski wybór wydarzeń i opinii, które ilustrują przestawianie zwrotnicy na torze, po którym Polska porusza się od 1989 roku. Obserwowany „na żywo” przebieg tej operacji chcę stopniowo uzupełniać sięgając wstecz. Toteż Kronika będzie miała także charakter retrospektywny, pokazując minione etapy rozpoczętej w 2015 roku eskapady, o których często już nie pamiętamy.

    W roli kronikarza zamierzam wykorzystać zarówno swoje doświadczenie dziennikarskie (w tym 12 lat pracy w „Rzeczpospolitej”), jak i warsztat historyka. Sporo aspektów „dobrej zmiany” przypomina ludziom starszej daty realia życia w PRL. Mam wszelako mocną nadzieję, że jeśli nawet historia się powtarza, to tylko jako farsa.

    Jan Skórzyński

    NOTA BIOGRAFICZNA

    Jan Skórzyński (ur. 1954) jest historykiem i politologiem, profesorem Collegium Civitas, gdzie wykłada historię XX wieku.

    Uczestnik ruchu opozycyjnego w PRL, był jednym z założycieli Samorządu Studentów Uniwersytetu Warszawskiego. 13 grudnia 1981 roku został internowany. Jako dziennikarz pracował w redakcjach „Przeglądu Katolickiego”, „Tygodnika Solidarność”, „Spotkań” i „Rzeczpospolitej”. W latach 2000-2006 był I zastępca redaktora naczelnego „Rzeczpospolitej” i szefem dodatku „Plus-Minus”.

    Wydał szereg książek o najnowszej historii Polski, m.in. Ugoda i rewolucja. Władza i opozycja 1985–1989(1996), System Rywina czyli druga strona III Rzeczpospolitej(red., 2003), Od Solidarności do wolności(2005), Rewolucja Okrągłego Stołu(2009), Zadra.Biografia Lecha Wałęsy(2009). Siła bezsilnych. Historia Komitetu Obrony Robotników (2012), Krótka historia Solidarności 1980-1989(2014). Redaktor naczelny pisma „Wolność i Solidarność. Studia z dziejów opozycji wobec komunizmu i dyktatury” oraz trzytomowego słownika biograficznego Opozycja w PRL. Jego książki były trzykrotnie nominowane do Nagrody Historycznej im. Kazimierza Moczarskiego.

Poniedziałek 29 maja. Nasz pancernik odpowiada ogniem

Europoseł PiS Zbigniew Kuźmiuk zapytany w RMF FM czy media publiczne są pluralistyczne, odparł:Starają się nimi być. […] Nie zawsze to pewnie wychodzi, ale jesteśmy na wojnie. […] Jeżeli ostrzeliwują nas dwa wielkie pancerniki – TVN24 i Polsat News […] no to nie ma innego wyjścia, jak rzeczywiście także postarać się o to, żeby ten nasz «pancernik» starał się także odpowiadać ogniem”.

Kuźmiuk przekonywał: „Staramy się informować opinię publiczną o osiągnięciach tego rządu. Gdyby nie było telewizji publicznej, większość Polaków nie wiedziałaby nic o sukcesach”.

Środa 1 maja. Saryusz-Wolski: Kaczyńscy wprowadzili Polskę do UE

Kandydujący do europarlamentu z listy PiS Jacek Saryusz-Wolski (dawniej PO), powiedział w „Rzeczpospolitej”: „Bracia Kaczyńscy, jako architekci naszej drogi do niepodległości, wprowadzali Polskę do UE, będąc aktywnymi uczestnikami tego długiego procesu, od NSZZ Solidarność poczynając. Już w 1991 roku ówczesne PC, poprzednie wcielenie dzisiejszego PiS, jako pierwsza partia deklarowało wejście Polski do struktur NATO i EWG – jako priorytet w swoich postulatach politycznych, w przeciwieństwie do wielu polityków dzisiejszej Koalicji Europejskiej, optujących wówczas za zakonserwowaniem starego porządku geopolitycznego w postaci NATO-bis i EWG-bis. Rząd Jana Olszewskiego był rządem przełomowym dla naszego dążenia do NATO i UE. Bez członkostwa w NATO nie byłoby członkostwa w UE. To świętej pamięci premier Jan Olszewski podjął decyzję o podpisaniu układu stowarzyszeniowego Polski ze Wspólnotami Europejskimi 16 grudnia 1991 roku”.

Według Saryusza-Wolskiego projekt Unii Europejskiej odpowiada na żywotne potrzeby obywateli Europy, ale wymaga reform i korekty – „zasługuje na dobrą zmianę”. „Totalna opozycja swoimi działaniami z zakresu »akcja zagranica« szkodzi nie tylko wizerunkowi i interesom Polski, ale przede wszystkim niszczy polskie członkostwo w UE oraz źle się przysługuje samej Unii Europejskiej, osłabiając ją” – przekonuje.

W jego opinii, wystąpienia Donalda Tuska w Polsce 3 maja i 4 czerwca „to oczywiste przekroczenie uprawnień i naruszenie zasad i obyczajów w UE. Trudno natomiast reagować na sytuacje, kiedy szatniarz, jak u Barei, odmawia wydania płaszcza”.

Zdaniem byłego europosła PO, Tusk po powrocie do kraju „powinien zacząć od wytłumaczenia się z zawiedzionych oczekiwań Polski i regionu Europy Środkowo-Wschodniej oraz szkód, jakie wyrządził Polsce jako szef Rady Europejskiej”.

Środa 1 maja. Ideologia, z którą nam nie po drodze

Kandydat PiS do Parlamentu Europejskiego Witold Waszczykowski powiedział w Telewizji Trwam i Radiu Maryja, że przystępując do UE „uciekaliśmy od szaleństwa ideologicznego Bloku Wschodniego. Od księżycowej ekonomii, ale też od ideologii tamtych czasów. I w ostatnich latach znowu wpadamy w ideologię, która zaczyna dominować, ta liberalno-lewicowa ideologia w Brukseli, z którą, no, nie po drodze nam jest”.

Czwartek 2 maja. Tylko i wyłącznie

Minister obrony Mariusz Błaszczak w programie I Polskiego Radia przekonywał, że „głównym wyzwaniem dla Prawa i Sprawiedliwości, jest doprowadzenie do tego, żeby w Polsce poziom życia był taki jak na Zachodzie Europy, to jest naszym celem. Cel Grzegorza Schetyny to jest dorwanie się do władzy tylko i wyłącznie”.

Piątek 3 maja. To się nam należało

Prezydent Andrzej Duda powiedział podczas święta 3 maja, że „my, Polacy” jesteśmy „narodem, który nie tylko tworzył własną historię i zbudował własne mentalność, tożsamość i kulturę, ale który wpłynął także w swojej historii na dzieje Europy i świata, i ukształtował w jakimś sensie ten świat, który dzisiaj widzimy”.

Duda stwierdził, że Konstytucja 3 maja „to nasz wielki dorobek, na którym później wzorowały się inne państwa Europy i inne państwa świata, bo to druga, jak wspomniałem, po konstytucji Stanów Zjednoczonych ustawa zasadnicza, jaka pojawiła się w świecie. Nasz wielki dorobek, nasz wielki wkład w światową myśl ustrojową, z której do dzisiaj jesteśmy tak ogromnie dumni”.

Zdaniem prezydenta, „wielkie zwycięstwo polskiego społeczeństwa w 1989 roku […] to jest też nasz wielki dar dla innych krajów Europy Środkowej, bo one również, idąc za naszym przykładem, komunizm odrzuciły i zrzuciły sowieckie jarzmo. I nastąpiła kolejna wielka zmiana polityczna w dziejach Europy. To także nasza ogromna zasługa. […] To właśnie dzięki Polakom padł potem mur berliński. To dzięki Polakom, dzięki bohaterstwu pokolenia moich rodziców i moich dziadków padły później mur berliński i żelazna kurtyna. To nasza kolejna wielka zasługa dla Europy”.

Według Dudy, miejsce w Sojuszu Północnoatlantyckim i Unii Europejskiej „nam się zwyczajnie należało, właśnie patrząc przez pryzmat naszej historii, przez pryzmat naszych zasług, przez dzieje dokonanych dla Europy i dokonanych dla świata. Za zatrzymanie nawały tureckiej pod Wiedniem, za zatrzymanie nawały sowieckiej na przedpolach Warszawy w 1920 roku. Za to, że Europa mogła w tamtym czasie nie być pod sowieckim jarzmem, za to, że mogła się rozwijać i zmieniać po I wojnie światowej. To nasza wielka zasługa. […] Mamy wielkie zasługi dla europejskiej myśli politycznej i ustrojowej. Powinny one zostać uznane i nasz głos powinien się liczyć”.

Piątek 3 maja. Konieczność ograniczenia pseudoswobód

Europoseł PiS Zdzisław Krasnodębski powiedział w Polskim Radiu 24, że czasy pierwszego rozbioru i Targowicy „to było zmaganie tych, którzy chcieli państwo ratować z tymi, którzy pod hasłami wolnościowymi bronili swoich starodawnych wolności”. Polityk PiS stwierdził „Upadek I RP pokazuje, że czasami istnieje konieczność wzmocnienia, scentralizowania państwa, ograniczenia pewnych swobód albo pseudoswobód”.

 Piątek 3 maja. „Wiadomości” informują inaczej

Wystąpienie Donalda Tuska na Uniwersytecie Warszawskim „Wiadomości” TVP 1 skomentowały w materiale pt. „Polacy nie chcą powrotu Tuska”. Prowadząca program szefowa „Wiadomości” Danuta Holecka stwierdziła z naganą, że wystąpienie Tuska, w którym „skupił się na krytykowaniu obecnej partii rządzącej […] odbywało się w czasie, kiedy Polacy świętowali, a na ulicach Warszawy odbywała się wielka defilada wojskowa”.

Z nadanego następnie komentarza Krzysztofa Nowiny-Konopki można się było dowiedzieć, że przewodniczący Rady Europejskiej był protegowanym kanclerz Niemiec Angeli Merkel, poszukującej „kandydata, którym mogłaby łatwiej sterować” i „łatwego w hodowli”.

TVP oceniło, że „rzeczywisty suweren, rzeczywiste korzenie, również ideowe, również polityczne [Tuska są] w Niemczech”. „Wiadomości” przypomniały, że Tusk otrzymał (w 2012 roku) Nagrodę im. Walthera Rathenaua, „która raczej nie jest powodem do chluby. Jej patron był zwolennikiem tezy o polskim państwie jako sezonowym, a także głównym architektem sowiecko-niemieckiego układu z Rapallo, który stał się pierwowzorem paktu Ribbentrop-Mołotow”. „Historyczne konotacje z tamtej epoki pobrzmiewają w wypowiedziach Tuska regularnie […]” – stwierdzono, ilustrując te słowa zdjęciami Stalina, Ribbentropa, Hitlera i maszerujących żołnierzy III Rzeszy. Jako eksperci wypowiadali się dwaj pracownicy tygodnika „Sieci”.

Dzień później, po krytyce, z wydania „Wiadomości” z 3 maja, które można było obejrzeć na stronie internetowej TVP, zostało wycięte zdjęcie Hitlera. Potem zniknęło całe wydanie programu z tego dnia. Nie ma go do dziś.

Sobota 4 maja. Kto podnosi rękę na Kościół…

„Kto podnosi rękę na Kościół, chce go zniszczyć, ten podnosi rękę na Polskę. Trzeba polskiej tradycji, polskiej duchowości, moralności bronić, a ona jest atakowana. I jest atakowany Kościół, w sposób niezwykle wręcz brutalny” – stwierdził podczas spotkania wyborczego w Pułtusku Jarosław Kaczyński.

Prezes PiS oświadczył też, że „Polska żadnych zobowiązań nie ma. I to zarówno z punktu widzenia prawa, jak i z punktu widzenia elementarnej moralności i przyzwoitości. To nam należy zapłacić. My nie jesteśmy nikomu nic winni. […] To nam należy zapłacić. To nam niektórzy na zachód od polskich granic są winni dziesiątki miliardów, setki miliardów euro czy dolarów. Może nawet więcej niż bilion”.

Prezes PiS odniósł się w ten sposób do rewindykacji środowisk Żydów amerykańskich oczekujących zwrotu mienia ofiar Holocaustu. „Byliśmy tutaj najbardziej mordowanymi ofiarami w czasie drugiej wojny światowej. I nigdy się nie zgodzimy na jakiekolwiek wypłaty dla kogokolwiek z tego powodu” – oświadczył premier Mateusz Morawiecki.

Niedziela 5 maja. Od Jażdżewskiego do Piotrowskiego

„Wiadomości” TVP 1 powróciły do wystąpienia Donalda Tuska w Warszawie 3 maja. Dwa dni później zajęły się przemówieniem publicysty „Liberté!” Leszka Jażdżewskiego, który przemawiał na Uniwersytecie Warszawskim przed Tuskiem.

Materiał Konrada Węża na ten temat nosił tytuł „Bezpardonowy atak na Kościół”. Stwierdzono, że Jażdżewski porównał „ludzi Kościoła do świń”. Według „Wiadomości”, wykład był celową prowokacją „nie tyle Leszka Jażdżewskiego, co samego Donalda Tuska”.

Zdaniem TVP 1, „atak na Kościół na wykładzie Donalda Tuska przypomina język z najczarniejszych czasów walki z Kościołem w PRL, kiedy mordowano księży”. Te słowa ilustrowały zdjęcia rzecznika rządu PRL w latach 80. Jerzego Urbana i jednego z zabójców księdza Popiełuszki, kapitana SB Grzegorza Piotrowskiego oraz zwłoki zakatowanego księdza, skrępowane sznurem.

„W obronie Kościoła konsekwentnie staje Prawo i Sprawiedliwość. Stąd coraz więcej opinii, że tegoroczne wybory, zarówno te majowe do europarlamentu, jak i te zaplanowane na jesień do Sejmu i Senatu w Polsce, mogą zadecydować o przyszłości naszej kultury i cywilizacji” – brzmiał komentarz „Wiadomości”.

 Niedziela 5 maja. Koniec cywilizacji polskiej

Redaktor naczelny „Sieci” Jacek Karnowski napisał w portalu wPolityce (którego jest współwłaścicielem): „Antykościelny, a tak naprawdę antychrześcijański amok pana Jażdżewskiego […], wygłoszony w obecności wierchuszki opozycji, to właściwie tylko kropka nad i. Obecni nie klaskali przez pomyłkę – oni tak myślą. A właściwie: nienawidzą. Nie za to, co Kościół rzekomo robi, lub czego nie robi, ale za to, że istnieje, że głosi nauki Chrystusa, że broni moralności. […]

Ta nienawiść do Kościoła, a szerzej do wszystkiego, co Polskę czyni taką, a nie inną […] jest jednak faktem i może mieć poważne skutki. Nie tylko polityczne, ale wręcz cywilizacyjne. Może oznaczać koniec cywilizacji polskiej w znanym nam kształcie.

Zdecydują o tym najbliższe wybory, ale nawet jeśli wygra prawica, problem nie zniknie. Ta nienawiść będzie wręcz narastała. […] Temu szaleństwu, w swej istocie wymierzonemu i w polskość, i w normalność, i we wszystko, co w życiu ważne i sensowne, trzeba się twardo i konsekwentnie przeciwstawić. […]

[Kościoła] trzeba bronić, bo pozostawiony sam sobie po prostu przegra, a tym samym przegramy my, skazując nasze dzieci na coś strasznego, kto wie, czy nie na totalitaryzm”.

Poniedziałek 6 maja. Zatrzymanie za Matkę Boską z tęczą

Po godz. 06:00 rano do mieszkania aktywistki opozycyjnej Elżbiety Podleśnej w Warszawie wkroczyło 8 policjantów. Podleśnej przedstawiono zarzut obrazy uczuć religijnych, za co grozi do dwóch lat więzienia. Policja twierdzi, że w kwietniu porozklejała w Płocku plakaty z wizerunkiem Matki Boskiej Częstochowskiej z tęczą w tle. Po rewizji przewieziono ją do prokuratury w Płocku. Po przesłuchaniu została zwolniona.

Minister spraw wewnętrznych Joachim Brudziński napisał na Twitterze: „Dziękuję @PolskaPolicja za sprawną akcję z wytypowaniem i zatrzymaniem osoby podejrzewanej o profanację świętego od wieków dla Polaków wizerunku Matki Bożej. Żadne bajanie o wolności i »tolerancji« NIKOMU nie daje prawa do obrażania uczuć ludzi wierzących”.

Poniedziałek 6 maja. Duda o wyimaginowanej wspólnocie

Prezydent Andrzej Duda powiedział w wywiadzie dla „Super Expressu”: „Negatywnym zjawiskiem w Europie jest dziś uporczywe dążenie niektórych polityków do stworzenia europejskiego superpaństwa. To z gruntu utopijna wizja Unii zarządzanej w niedemokratyczny sposób, z niemal całkowitym pominięciem woli obywateli. W tym celu w miejsce prawdziwej wspólnoty, która opiera się na poszanowaniu autonomii krajów członkowskich, proponuje się wspólnotę sztuczną, wyimaginowaną, której zwornikiem ma być idea centralizacji, a symbolem unijna biurokracja”.

Poniedziałek 6 maja. Alarmy bombowe, nauczyciele i terroryści

Małopolska kurator oświaty Barbara Nowak komentując dla portalu wPolityce alarmy bombowe, które miały miejsce w szkołach, stwierdziła, że są to metody, które stosują tylko terroryści. To kolejne potwierdzenie, że trwające od 8 kwietnia akcje strajkowe w szkołach były elementem (nie pierwszym) konsekwentnie realizowanego planu destabilizacji Państwa Polskiego. Atak na bezpieczeństwo dzieci i młodzieży.

Czy jest jeszcze jakaś granica w walce o władzę? Ogromna grupa uczniów i ich rodziców, w zamierzeniu autorów planu, miała poczuć się zagrożona w realizacji podstawowych praw. Uderzenie w najsłabszych, to tąpnięcie cywilizacyjne.

Wzorem dla konstruktorów destabilizacji jest system totalitarny i mechanizmy komunistycznego czy faszystowskiego ustroju, gdzie człowiek się nie liczy, a ważny jest cel. Dzień 6 maja i początek egzaminów maturalnych przyniósł kolejną odsłonę determinacji środowisk niszczących Państwo Polskie.

Warto jeszcze raz podkreślić, że alarmy bombowe w szkołach, gdzie maturzyści mieli przystąpić do egzaminu dojrzałości to metody terrorystyczne. Uderzenie w najsłabszych w imię żądzy władzy i nienawiści”.

Wtorek 7 maja. Kaczyński pozywa „GW”

Jarosław Kaczyński wniósł pozew przeciwko „Gazecie Wyborczej”, domagając przeprosin i 30 tys. zł za ujawnienie negocjacji prezesa PiS z austriackim biznesmenem Geraldem Birgfellnerem. Pozew obejmuje artykuły na ten temat, które ukazały się w styczniu 2019 roku.

Kaczyński uważa, że w tekstach tych zostały „zaprezentowane bezprawne stwierdzenia”, że „popełnił, względnie mógł popełnić przestępstwa: – płatnej protekcji; – przekroczenia uprawnień posła; – oszustwa”.

Domaga się, by „GW” oświadczyła, iż „brak było podstaw do sformułowania takich twierdzeń i sugestii” oraz że „ubolewa”, iż „w wyniku nielegalnych działań naruszono dobre imię Pana Jarosława Kaczyńskiego”.

Oczekuje także przeprosin za „upublicznienia w szeregu materiałów prasowych przebiegu rozmów z udziałem Jarosława Kaczyńskiego utrwalonych bez Jego wiedzy i zgody”. Szef obozu rządzącego żąda 30 tys. zł na rzecz schroniska dla zwierząt w Celestynowie.

Wtorek 7 maja. Sytuacja bezalternatywna

Jarosław Kaczyński na spotkaniu wyborczym w Lublinie przestrzegł: „Jeżeli te wybory wygraliby nasi przeciwnicy, a ich prawdziwe poglądy można było niedawno zobaczyć i usłyszeć, to wtedy naprawdę w naszym kraju zaczną się dziać rzeczy bardzo bardzo niedobre”.

„Jeśli mówię, że będą tutaj bardzo niedobre wydarzenia, to odnoszę to do różnych kwestii. Odnoszę to do kwestii, które traktują o naszej świadomości narodowej, moralności, religii, ale także do tych bardzo praktycznych” – mówił prezes PiS.

„Musimy być w Unii Europejskiej. W tej chwili to jest sytuacja bezalternatywna” – przekonywał.

Środa 8 maja. Kto nagrzeszył bardziej

Premier Mateusz Morawiecki podczas debaty pt. Zwrotnice modernizacji, stwierdził, że pozwala ona „zastanowić się nad tym, czy idziemy dobrą, czy szliśmy dobrą drogą, czy należy dokonać pewnych korekt, zmian, a może nie tylko korekt, ale bardzo głębokiego przestawienia tych zwrotnic”.

Morawiecki mówił, że politykę gospodarczą prowadzoną 30 lat temu „można określić, jako nurt dyktowany przez tzw. konsensus waszyngtoński, czyli szeroko rozumiana deregulacja, liberalizacja, prywatyzacja, ale również uwolnienie wszelkiego typu rynków w możliwie szerokim stopniu”.

Jego zdaniem, „Polska – w porównaniu do Czech, Słowacji i Litwy – przez te 30 lat nagrzeszyła bardziej, tzn. rozwój gospodarczy był wyższy niż w tych krajach, patrząc na krzywą PKB, ale jednocześnie nasze uzależnienie od kapitału zagranicznego było większe”.

„Brak polityki wsparcia ze strony państwa w odpowiednich obszarach prowadził do głębokiej degeneracji wielu obszarów życia publicznego w Polsce” – powiedział premier.

Według niego, po 1989 roku w Polsce dokonano „przeskoku z jednej skrajności w drugą”.

Środa 8 maja. Nieobecność

W Warszawie odbył się pogrzeb Karola Modzelewskiego. Był jednym z twórców opozycji demokratycznej w PRL, jednym z założycieli i liderów „Solidarności”, wieloletnim więźniem politycznym, senatorem RP, kawalerem Orderu Orla Białego. Modzelewski krytykował zarówno politykę pierwszych rządów III RP, jak i politykę rządów PiS. Na pogrzebie nie było przedstawicieli NSZZ „Solidarność”. Nie pojawił się także żaden reprezentant władz państwa.

Środa 8 maja. Posłanka przeciwko dziennikarce

Posłanka PiS Anna Maria Siarkowska złożyła pięć wniosków do prokuratury w sprawie obrazy uczuć religijnych. Jeden z nich dotyczy dziennikarki „GW” Dominiki Wielowieyskiej. Pozostałe zawiadomienia odnoszą się do Marty Lempart, Joanny Scheuring-Wielgus, Wojciecha Engelkinga oraz osoby prywatnej, która jako jedna z pierwszych zamieściła wizerunek Matki Bożej w tęczowej aureoli.

„Pierwszych pięć wniosków do Prokuratury ws. #SzanujMatkę złożone. Komu kolejne komu, bo idę do domu?” – napisała Siarkowska na Twitterze. Według polityk PiS, Wielowieyska obraziła jej uczucia religijne umieszczeniem na Twitterze grafiki przedstawiającej Matkę Boską Częstochowską z tęczową aureolą.

„To plucie katolikom w twarz. Nie będziemy udawać, że deszcz pada” – stwierdziła Siarkowska w „Naszym Dzienniku”. „W tej sprawie będę rozmawiała z ministrem sprawiedliwości Zbigniewem Ziobrą. […] Jeśli posypią się grzywny, to te osoby, które zostaną ukarane i nie wyjadą przez to na wakacje, następnym razem zastanowią się, co robią i jakie komunikaty wysyłają”.

Wielowieyska napisała na Twitterze: „Czekam spokojnie na policję i prokuraturę. I jestem gotowa bronić się w sądzie. Tęcza nie jest niczym obraźliwym. Jest symbolem pojednania i szacunku dla każdego człowieka bez względu na jego orientację seksualną”.

Środa 8 maja. Nowy sędzia TK

Wojciech Sych został nowym sędzią Trybunału Konstytucyjnego. Sych jest doktorem prawa. Był sędzią Sądu Okręgowego w Poznaniu i sędzią penitencjarnym. W październiku 2018 roku prezydent Andrzej Duda powołał go na urząd sędziego Sądu Najwyższego w Izbie Karnej. Kandydaturę Sycha do TK zgłosił klub PiS.

Środa 8 maja. TVP informuje inaczej

„Przy milczącej zgodzie zachodnich sojuszników Polska trafiła pod sowiecką okupację” – poinformowały swoich widzów „Wiadomości” w materiale autorstwa Maksymiliana Maszendy o rocznicy zakończenia II wojny światowej. W innym materiale tego samego wydania (autorstwa Macieja Sawickiego) przekonywano, że „wzrost zamożności Polaków irytuje Niemców”.

Piątek 10 maja. Dymisja szefowej TVP Kultura

Barbara Schabowska przestała być dyrektorem TVP Kultura – podał portal Wirtualnemedia.pl. Schabowska została szefową TVP Kultura we wrześniu 2017 roku. Pracę w TVP rozpoczęła w kwietniu 2016 roku, gdy została szefową „Pegaza”.


Polska potrzebuje wolnych mediów.
Wykup Abonament na wolność słowa OKO.press

Historyk i politolog, wykładowca Collegium Civitas. W PRL uczestnik ruchu opozycyjnego, jeden z założycieli Samorządu Studentów Uniwersytetu Warszawskiego. Członek Klubu Inteligencji Katolickiej w Warszawie. Pracował w redakcjach „Przeglądu Katolickiego”, „Tygodnika Solidarność”, „Spotkań”, był zastępcą redaktora naczelnego „Rzeczpospolitej” i szefem dodatku „Plus-Minus” (2000-2006). Jest redaktorem naczelnym pisma naukowego „Wolność i Solidarność”.
Napisał m.in. „Rewolucję Okrągłego Stołu”, biografię Lecha Wałęsy, historię Komitetu Obrony Robotników, „Krótką historię Solidarności 1980-1989”. Ostatnio wydał „Nie ma chleba bez wolności. Polski sprzeciw wobec komunizmu 1956-1980”. Jego książki były trzykrotnie nominowane do Nagrody Historycznej im. Kazimierza Moczarskiego.


Lubisz nas?

Dołącz do społeczności OKO.press